Historia włoskiej kafetierki - Nasz Swiat
26
So, wrzesień

Włoski na wesoło

Pierwsza maszynka, czajniczek czy ekspres do parzenia domowej kawy, znana w Polsce również jako kawiarka czy kafetierka (z włoskiego caffettiera) pojawiła się we Włoszech dopiero w połowie XIXw.

Maszynki przybyły tu z Paryża w wersji dzisiaj znanej jako caffettiera napoletana, (w dialekcie neapoletańskim tzw. cuccumella od indyjskiego terminu cucuma - maszynka do kawy), którą po zaparzeniu kawy trzeba odwrócić górą w dół. W takiej właśnie formie czajniczki szybko rozpowszechniły się w całych Włoszech.

A w Neapolu powstał nawet nowy zawód caffettiere ambulante, czyli wędrowny „zaparzacz kawy”, który ubrany w fartuszek, nosił ze sobą kafetierkę, przenośny palniczek, filiżanki, talerzyki, cukier, butelkę z rumem, i już od świtu wykrzykiwał na ulicy „vulite nà tazzulella è cafè?”.



Dopiero w 1919 r. włoski rzemieślnik Alfonso Bialetti który powrócił z Francji  do rodzinnego Crusinallo (VB - Piemont), otworzył mały warsztacik i odlewnię, gdzie w 1933 r. skonstruował nowoczesną maszynkę z aluminium o charakterystycznej ośmiokątnej formie, tzw. Moka Express. Nowa technika parzenia okazała się na tyle rewolucyjna i wygodna (nie trzeba już było odwracać rozgrzanego do wrzątku czajniczka), że wkrótce całkowicie podbiła włoski rynek.

Renato Bialetti, syn konstruktora, w latach 50-tych rozpoczął produkcję moki na skalę przemysłową. Reklamowany wówczas czajniczek ze słynnym „omino con i baffi” (człowieczek z wąsem), satyrycznym rysunkiem przedstawiającym Alfonso Bialetti, do dziś stanowi symbol i logo Gruppo Bialetti rozpoznawalny na całym świecie.

Warto przypomnieć, że nazwa moka lub moca  pochodzi od arabskiego miasta nad Morzem Czerwonym al-Mokha  w Jemenie, skąd sprowadzano najlepsze niegdyś mieszanki kawy o zapachu czekolady.

 

Agnieszka Barbara Gorzkowska