Czas wolny - Nasz Swiat
19
Pt, październik

Nieszczęsny kapitan Schettino nawet nie przypuszczał, że jego osoba będzie stanowić prawie najgorszą społeczną obelgę. Teraz każdy pretekst jest dobry do obrażania kogoś jego imieniem, chociażby nawet z powodu niepogody, „polarnego”, „syberyjskiego” mrozu i nadmiaru śniegu, które mogą wywołać fale zdenerwowania, pretensji, wypominania braku odpowiedzialności, a nawet polemikę polityczną. Niestety, wygląda na to, że „ucieczka w stylu Schettino” to już jakaś powszechna epidemia...

Media włoskie z entuzjazmem podchwyciły tendencję rozgoryczenia społecznego i, szczególnie w lokalnych gazetach, ukazują się komentarze porównujące zachowanie władz miejskich lub funkcjonariuszy komunikacji z mało pochlebną figurą kapitana statku Concordia. Najbardziej wymownym tego przykładem jest artykuł na pierwszej stronie głównego dziennika miasta Como:

Como
Neve, il Comune di Como naufraga miseramente come la Costa Concordia contro lo scoglio all’isola del Giglio, e nell’emergenza maltempo, l’amministrazione scappa come il capitano Schettino. (LaProvincia, 3/02/2012)

Calvo, czyli łysy, to rzecz względna, szczególnie jeśli wierzyć samemu Claudio Bisio, który swój wygląd tłumaczy w ten sposób: „io non sono calvo...E' che ho la riga in mezzo che è un po' larga!” - ja nie jestem łysy…tyko mam na środku przedziałek trochę szeroki!

Filozofia łysych
Są jednak i tacy, którzy nie boją się przyznać do słabych punktów swojego ciała i przyjmują je z filozoficznym spokojem:
„Dio ha fatto poche teste perfette. Le altre ha dovuto coprirle con i capelli..." – Bóg stworzył mało głów perfekcyjnych. Inne musiał przykryć włosami…;

lub też: „Sii fiero della tua testa vuota. Sperando che almeno all'interno sia rimasto qualcosa” – bądź dumny ze swojej pustej głowy, Mając nadzieję, że chociaż w środku coś zostało...

Włoskie media od kilku dni szczegółowo opisują historię tragedii statku  Costa Concordia podając różne wersje i hipotezy jak mogło dojść do wypadku.
Przyjrzyjmy się różnorodnej terminologii przewijającej się w tytułach i pierwszych zdaniach prasowych artykułów:

NAUFRAGARE
– rozbić się
Perché Costa Concordia, la nave da crociera naufragata al Giglio il 13 gennaio scorso, non sia oltre che un relitto anche una bara. (Ansa, 01/2012)

AFFONDARE – zatopić, zanurzyć
Nave affondata: Indagini sub carabinieri su ancoraggio Concordia (AGI.it, 19/01/2012)

Kryzys we Włoszech dla bogatych czy biednych? Przysłowie w dialekcie salentino mówi, że “deszcz pada tak samo na biednych i bogatych, tylko, że bogaci mają parasol”: Chiove a su i ricchi e a su i poveri, allu stessu modu, sulamente ca i ricchi tienine lu mbrellu.

Ale czy są jeszcze bogaci Włosi?

Włoski ekonomista Francesco Daveri z Università di Parma, w wywiadzie dla tygodnika Panorama twierdzi, że Włosi nadal są jednym z najbogatszych narodów świata, chociaż są biedniejsi niż w przeszłości i dzisiaj wydają mniej widząc jak topnieją ich oszczędności:

RICCHI
- bogaci
“Sarà anche vero che gli italiani continuano a essere tra i più ricchi del mondo, ma spendono sempre meno. Nel confronto internazionale, infatti, la ricchezza delle famiglie italiane nel 2010 (ultimo dato disponibile) è superiore al reddito per l’8,3 %, contro l’8% del Regno Unito, il 7,5% della Francia, il 7% del Giappone, il 5,5% del Canada e il 4,9% degli Stati Uniti.” (Panorama, 16 Dicembre 2011)

Sivio Berlusconi nadal jest optymistą i twierdzi, że Włochy to państwo zadłużone ale i państwo ludzi zamożnych...:

BENESTANTI
- zamożni
“Berlusconi al congresso del Ppe a Marsiglia: "Se si somma debito e finanza privata siamo il secondo Paese in Europa". /…/Riassumendo: siamo uno Stato indebitato e di cittadini benestanti, questa è la vera situazione dell'Italia". Il leader del Pdl Silvio Berlusconi fotografa così la situazione del Paese /…/” (Il Tempo, 08/12/2011)

Kto od dłuższego czasu mieszka we Włoszech, a szczególnie na południu, nie jest mu obce drugie znaczenie terminu pizzo, czyli haracz płacony lokalnej mafii. Termin ten zakorzenił się tutaj już w XIX wieku, kiedy to boss mafii sycylijskiej Vito Cascio Farro, zwany po prostu Don Vito wyemigrował do USA, tam zorganizował połączenie się mafii sycylijskiej z amerykańską i zasłynął min. z nowego systemu wymuszania pieniędzy od sklepikarzy i przedsiębiorców, tzw. ‘u pizzu.
W dialekcie sycylijskim słowo znaczyło po prostu becco, czyli dziób, i kiedy ludzie mafii pojawiali się, aby wymuszać pieniądze wypowiadali słynne zdanie: fateci vagnari 'u pizzu (fateci bagnare il becco), czyli „dajcie nam umoczyć dzioba”.

Do dziś waśnie poprzez płacenie pizzo mafia włoska świetnie kontroluje swoje terytoria. Według ostatnich sondaży aż 80% działalności gospodarczych w Palermo płaci haracz lokalnym mafiosom, a ok. 70% w całym regionie Sycylii. Szacuje się, że w całych Włoszech ok. 160 tys. handlowców i przedsiębiorców wciąż płaci pizzo, co stanowi 16% nielegalnych zysków lokalnych organizacji przestępczych.

Dlatego też coraz głośniej mówi się o odważnych inicjatywach pizzo-free, takich jak supermarket “Punto Pizzo Free – L’Emporio” w samym centrum Palermo. Można tu kupić tylko produkty od przedsiębiorców i rolników, którzy oficjalnie protestują i przeciwstawiają się płaceniu pizzo mafii. Sklep cieszy się ogromnym poparciem społecznym, ma już 10 tys. klientów, a wspierany jest min. przez organizację Comitato Addiopizzo i stoważyszenie Libera Terra.
(Ciekawostki z prasy: Buone notizie, 24/01/2012)

Agnieszka B. Gorzkowska

Do oryginalnej recepty limoncello, zwanym również limoncino, przekazywanej z pokolenia na pokolenie przyznają się zarówno mieszkańcy Sorrento, jak i Amalfi czy Capri.

Jedna z legend opowiada o pewnej Marii Antonii Farace z początku XXwieku, właścicielce małego pensionatu na wyspie Capri (Anacapri), której przepiękny ogród pełen dorodnych drzew cytrynowych i pomarańczowych znany był na całą okolicę.
Do dziś ten niedawno odrestaurowany 6-pokojowy pensjonat z XIXw przyjmuje gości, którzy chcą osobiście zachwycić się widokiem i zapachem owoców ogrodu i poznać historię likieru, który ponoć powstał właśnie w tutejszej kuchni, link

Po wojnie wnuk Marii Antonii Farace otworzył małą restaurację, której specjalnością był likier cytrynowy przygotowywany według starej recepty babci. Po latach z kolei jego syn Massimo Canale rozpoczął jego produkcję i sprzedaż na większą skalę, a w 1988 roku oficjalnie zarejestrował nazwę limoncello, pochodzącej od capryjskiego terminu limonillo.

Rząd Berlusconiego ma ostatnio nie jeden twardy orzech do zgryzienia. Można by nawet powiedzieć, że kłopoty to specjalność włoskiego premiera.
Tak więc nie może ich również zabraknąć w sferze językowej: praktycznie im więcej przybywa Włochom powodów do zmartwień,  tym bardziej mnożą się ich synonimy w prasie:

BEGA - kłopot, historia;
np.: „non voler beghe” – nie chcieć żadnych historii/kłopotów
(inne znaczenia: spór, nieporozumienie, sprzeczka)

Il Cavaliere impone tappe forzate
La Repubblica - ‎12/042011‎
Lo sfogo del premier: "Queste beghe interne sono roba da prima Repubblica"

BRIGA – kłopot, zmartwienie, przykrość
np.: „prendersi la briga” – troskać się, zająć się problemem/sprawą;
„cacciarsi in una briga” – wpaść w tarapaty
(inne znaczenia: spór, kłótnia, zaczepka)

Il silenzio di Catania
CataniaPolitica - ‎21/04/2011‎
Istat, Caritas, e chiunque altro si prende la briga di analizzare la situazione di questa città, denuncia disoccupazione galoppante, persino una contrazione del lavoro nero, giovani disperati, famiglie sull'orlo della povertà nera. /.../

CRUCCIO – zmartwienie, zgryzota
np.: „avere molti crucci” – mieć wiele przykrości;
„darsi cruccio” – zamartwiać się
(inne znaczenia: przykrość, kłopot)

Więcej artykułów…