Czas wolny - Nasz Swiat
15
Pt, grudzień

Pójdzie siedzieć przez (podobno) źle oznakowane ceny towarów w sklepie. Chciał ukraść za 419,99 zł, a ukradł za 421,99.

- Znam swoje prawa! - miał podobno powiedzieć cyniczny, 30-letni złodziej, podczas schwytania w olsztyńskim hipermarkecie. Swój proceder miał dokładnie zaplanowany, więc cenę każdego towaru wkładanego ukradkiem do swojego plecaka zamiast do sklepowego koszyka, skrupulatnie dodawał kalkulatorem.

Dobrze wiedział, jak aktualne polskie prawo traktuje złodziei. Według kodeksu karnego kradzież na kwotę poniżej 420 złotych jest traktowana jako wykroczenie, a powyżej tej kwoty jest już kradzieżą, za co można pójść do więzienia nawet na 5 lat.

Dlatego złodziej był zszokowany, gdy łączna kwota skradzionych towarów wyliczona na jego kalkulatorze okazała się inna niż łączna kwota wyliczona przez pracowników sklepu. Była inna od tej, której się spodziewał o 1,99 złotych.

Złodziej zapowiedział, że złoży oficjalną skargę na sklep. Powód: niewłaściwe oznaczenie cen towarów. To ono według niego przyczyniło się do tego, że nie popełnił wykroczenia, ale kradzież.

Na ilustracji: Temida, autor: Lucas Cranach, 1537 r., muzeum w Amsterdamie
foto: Wikipedia

 

Nie tego z Egiptu. Chińską podróbę, zbudowaną w skali 1:1, ponieważ...

Chiński Sfinks ma taką samą wielkość jak egipski. I wygląda identycznie. Dlatego egipskie władze poskarżyły się do UNESCO oraz innych międzynarodowych organizacji i otrzymają to, co chciały: chińska podróba zostanie wyburzona. Wkrótce słynny egipski Sfinks znów będzie jedynym na świecie.



Replika Sfinksa znajduje się w prowincji Hebei, na północy Chin. Stoi w parku rozrywki na przedmieściach Shijiazhuang, niedaleko od Pekinu. Zbudowano ją z cementu i stali i podobno miała służyć producentom filmów i programów telewizyjnych.

Nie wiadomo, czy podobny los spotka inne "repliki" zbudowane w państwie, znanym z produkowania podrób. W Chinach zbudowano między innymi: wieżę Eiffla, fontanny Wersalu, a nawet jedną z austriackich wsi. Jeśli podobnych budowli bedzie tam coraz więcej, Chińczycy nie będą musieli podróżować po świecie, gdyż wszystko obejrzą u siebie.

Na zdjęciu: prawdziwy Sfinks egipski
foto: Szczepan Sadurski

 

6 maja 2014 r. najbardziej uśmiechnięty globtroter świata zawitał do Włoch po raz dziesiąty. Tym razem zabrał go w podróż Jacek Gallant.

50-tysieczna miasto Siena w Toskanii (środkowe Włochy) jest chętnie odwiedzane przez turystów. Legenda głosi, że zostało założone przez Senio i Aschio - synów mitycznego Remusa. Zachowało się tu wiele budowli sprzed wieków. To dlatego zabytkowe centrum znajduje się na liście UNESCO.



Jedną z nich jest gotycka katedra, zbudowana w XIII wieku. Gdyby nie epidemia dżumy, byłaby to obecnie największa świątynia chrześcijańska na świecie. Wewnątrz części świątyni obecnie jest muzeum. Przed tą katedrą został sfotografowany Wesoły Wieżowiec, a także na Piazza del Campo. Jest to rynek Sieny, również powstały w XIII wieku. Ma kształt muszli, jest wybrukowany czerwoną cegłą i marmurem i znajduje się przy nim szereg interesujących zabytków. Tym chyba najbardziej znanym jest pałac Palazzo Pubblico (Palazzo Comunale) ze 102-metrową dzwonnicą Torre del Mangia. Z wieży, na którą prowadzą 503 stopnie, można podziwiać piękny widok.

Na zdjęciach: Wesoły Wieżowiec w Sienie przed katedrą i przed Palazzo Pubblico

Został sfotografowany przed zabytkowym ratuszem tego włoskiego miasta.

80-tysięczne Treviso znajduje się w regionie Wenecja Euganejska, w prowincji Treviso. Dla mniej zorientowanych, jest to na północy Włoch, niedaleko słynnej Wenecji.



Zabytki w Treviso godne odnotowania, to: Palazzo del Trecento, Loggia dei Cavalieri i Katedra San Pietro w której znajduje się jeden z obrazów Tycjana.

Wesoły wieżowiec numer 199 stanął na Piazza dei Signori przed Ratuszem (Palazzo della Prefettura), co widzimy na zdjęciu. Jego ojcem chrzestnym jest Jerzy Bariasz, do którego już wysyłamy legitymację Partii Dobrego humoru.

 

Odwiedził włoskie miasto nad Adriatykiem.

Położona na nadmorskich wzgórzach Ankona (wł. Ancona), to 100-tysięczne miasto w środkowych Włoszech. Jest tu wiele zabytków (m.in. łuk triumfalny Trajana z 115 roku naszej ery) także dzięki... Polakom. 18 lipca 1944 r. miasto zostało zdobyte bez udziału artylerii przez II Korpus Polski pod dowództwem generała Andersa.



 

Wesoły Wieżowiec trafił do Ankony wraz z Jackiem Gallantem, który sfotografował go ze statku w porcie, przed rejsem po Adriatyku do Chorwacji.

Na wieżowcowej mapie świata Ankonę wpisujemy pod numerem 249.

Postaw kolejny Wesoły Wieżowiec we Włoszech!

 

 

A nawet dwa wesołe wieżowce, których nie przestraszył deszcz.

Od pani Ireny L.Czopek ze stowarzyszenia Associazione Italo-Polacca w Padwie otrzymaliśmy zdjęcie które prezentujemy powyżej. Zostało ono zrobione przed wejściem do największego kościoła w Padwie we Włoszech. Bazylika św. Antoniego została wzniesiona w XIII i XIV wieku, a w jej wnętrzu znajduje się grób świętego Antoniego Padewskego (1195-1231). Święty Antoni jest patronem osób i rzeczy zaginionych.


Licząca ponad 200 tysięcy mieszkańców Padwa (ang.: Padua, wł.: Padova) znajduje się w północno-wschodniej części Włoch, nad rzeką Bacchiglione.

Padwa, to 205. miejsce na świecie, które odwiedził wesoły wieżowiec Partii Dobrego Humoru.

Na zdjęciu: Pamiątkowe zdjęcie Polaków przed bazyliką; jak widać deszcz nie popsuł im humorów

 

Lekarze przeanalizowali słynny rysunek Leonarda da Vinci, przedstawiający idealne ciało mężczyzny.


 

Tego nikt się nie spodziewał. Jeden z najsłynniejszych rysunków na świecie, który znamy prawdopodobnie wszyscy - powstały około 1478 roku "Człowiek witruwiański", autorstwa Leonarda da Vinci, wcale nie jest ideałem piękna. Mężczyzna, którego przedstawił słynny artysta, dla pokazania idealnych proporcji ludzkiego ciała, miał... przepuklinę.

Pierwszym, który to zauważył, był chirurg, wykładający w Imperial College London. Stwierdził niedawno, że powyżej lewej pachwiny człowieka wirtuwiańskiego, da Vinci narysował małe wybrzuszenie. Lekarz stwierdził, że to objaw przepukliny pachwinowej - dolegliwości, która dotyka co trzeciego mężczyznę żyjącego na naszej planecie.  

Ponieważ Leonardo da Vinci nigdy nie pozwoliłby sobie na niedokładne odtworzenie wyglądu modela, fachowcy twierdzą, że po prostu narysował to, co widział. Niewykluczone, że do powstania rysunku pozowało artyście ciało zmarłego mężczyzny. A jeśli modelem rysowanym przez da Vinci był pozujący mu mężczyzna, jest duże prawdopodobieństwo, że w przyszłości zmarł na przepuklinę - twierdzi brytyjski chirurg, z którym zgadzają się chirurdzy z uniwersytetów w USA.

Kilka lat temu odkryto tajemnicę innego kanonu ludzkiego piękna. Po dokładnym przeanalizowaniu okazało się, że postaci z posągu dłuta Michała Anioła przedstawiającej Dawida, brakuje kilku mięśni grzbietu.

Na ilustracji: Człowiek witruwiański Leonarda da Vinci