Przyszła na świat Giulia, nie Dalia - Nasz Swiat
25
Pt, wrzesień

...z wielkiego świata

W środę narodziła się córka prezydenta Francji Nicolasa Sarkozy i Carli Bruni. Radosną wiadomość dzień póżniej potwierdził oficjalnie szczęśliwy ojciec. Pomimo tego, że córeczka pary prezydenckiej żyje dopiero od 48 godzin, już pojawiły się pewne nieścisłości.

Carla Bruni Sarkozy / foto: Wikimedia CommonsW czwartek media światowe ujawniły imię córeczki państwa Sarkozy, które miało brzmieć Dalia. W piątek rano szczęśliwa mama, w komunikacie pozostawionym na oficjalnej stronie fundacji Fondation Carla Bruni-Sarkozy sprostowała, że ich pierwsza córka nie nazywa się Dalia lecz Giulia.

Carla Bruni-Sarkozy miała urodzić już na początku października, lecz ostatecznie w paryskiej klinice la Muette znalazła się w środę rano. Prezydent był tam po południu (co wiadomo, bo przed budynkiem koczowała armia dziennikarzy), lecz w chwili narodzin córeczki prawdopodobnie go nie było, bo poleciał do Frankfurtu na spotkanie z kanclerz Angelą Merkel.

Sama Carla Bruni-Sarkozy zapowiadała wcześniej, że nie pokaże dziecka mediom i będzie robiła wszystko, by całe wydarzenie pozostało prywatnym. Być może para prezydencka nauczyła się czegoś z własnych doświadczeń - dotychczas bowiem ani jedno, ani drugie nie stawiało na prywatność. (mam)