Czas wolny - Nasz Swiat
19
So, sierpień

Proces starzenia się skóry wokół oczu zaczyna się bardzo wcześnie. Mimo że ma on bardzo indywidualny charakter, śmiało można powiedzieć, że szczególną uwagę na skórę w okolicach oczu, należy niestety zwracać już od 20 roku życia…

Generalnie, na proces starzenia się skóry, największy wpływ mają czynniki wewnętrzne, jak promienie słoneczne, czy też zanieczyszczone środowisko oraz uwarunkowania genetyczne. Wiąże się on w ścisły sposób z pewnymi specyficznymi dla skóry elementami budowy. Ta, pokrywająca okolice naszych oczu i powiek jest bowiem praktycznie najcieńsza na całej naszej twarzy. Jej grubość wynosi około 0,5 mm. Charakteryzuje ją słaby system podporowy i prawie całkowity brak podściółki tłuszczowej, związanej z małym nagromadzeniem gruczołów łojowych. Skóra w tym obszarze, ma także słabsze krążenie krwi oraz limfy, niż w pozostałych częściach ciała. Pojawia się tutaj natomiast, duże nagromadzenie mastocytów - komórek odpowiedzialnych za powstawanie reakcji alergicznych. Dodatkowy problem z funkcjonowaniem skóry wokół oczu, związany jest z naturalnym zmęczeniem tego narządu, wynikającym z ciągłego ruchu powiek. Mięsień okrężny oka jest jednym z najczęściej wykorzystywanych elementów twarzy. Podczas mrugania czy też mrużenia oczu jest on praktycznie w ciągłym ruchu. Wszystko to przyczynia się właśnie do powstawania zmarszczek mimicznych, często nazywanych - kurzymi łapkami.

Główną przyczyną podkrążonych oczu są z kolei nieprzespane noce lub nadmiar snu w zbyt ciepłym pomieszczeniu, albo słabo wietrzonym. Oczywiście zanieczyszczone powietrze, nadmierne przebywanie w zadymionych pomieszczeniach czy klimatyzowane pokoje są dodatkową przyczyną podrażniającą delikatną skórę wokół oczu.  Stosunkowo często, cieniom pod oczami towarzyszą obrzęki, które w wyraźny sposób postarzają skórę w okolicach oczu.

Podstawowym zabiegiem związanym z pielęgnacją tych okolic jest ich prawidłowy demakijaż. Pozostałości tuszu do rzęs, jak i innych kosmetyków bywają przyczyną podrażnień, a to powoduje niejednokrotnie opuchnięcia. Zmywanie makijażu powinno być bardzo delikatne, od zewnętrznego kącika oczu do wewnątrz (unikamy naciągania skóry i nie narażamy jej na ewentualne zmarszczki). Do oczyszczania stosujemy specjalnie do tego celu przeznaczone preparaty. Należy pamiętać, że tusze wodoodporne zmywamy dwufazowym preparatem do demakijażu oczu, a tusz normalny wystarczy łagodniejszym środkiem. Przy bardzo wrażliwych oczach, zaleca się maseczki pod oczy w formie nawilżonych płatków. Doskonałym sposobem na domową maseczkę jest nawilżenie wacika zimnym naparem z mocnej herbaty. (DB)

„Każdy może się zdenerwować - to łatwe, ale zdenerwować się na właściwą osobę, z właściwą mocą, we właściwym czasie, z właściwego powodu i we właściwy sposób - to łatwe nie jest” - powiedział Arystoteles.

Czy zdarzyło ci się żałować słów wypowiedzianych w złości? A może zdarzyło ci się żałować, że właśnie nic nie powiedziałeś? Czy znasz uczucie zadowolenia, kiedy panujesz nad złością i dajesz temu wyraz? Każdy ma do czynienia ze złością, istnieją tylko inne drogi jej okazywania. Prawdziwą sztuką natomiast jest „właściwe” złoszczenie się.
 

Wdzięczność chroni przed szkodliwymi dla zdrowia zachowaniami, np. drastycznymi kuracjami odchudzającymi, zażywaniem narkotyków czy ryzykownym seksem.

Wdzięczność jest związana z odwróceniem uwagi od swojego „ja”. Niektórzy ludzie w obliczu traumatycznych wydarzeń potrafią zachować spokój ducha, a inni wręcz przeciwnie – wpadają w czarną rozpacz. Osoby cierpiące na depresję, które nadmiernie koncentrują się na sobie, jeszcze wzmacniają swój posępny nastrój. Natomiast uwaga osoby nastawionej na odczuwanie wdzięczności z „ja” na innych ludzi i na to, co im zawdzięcza.
W kontekście straty kogoś bliskiego, wdzięczność kieruje nas w stronę bycia wdzięcznym osobie, która z nami była. Rozpacz odchodzi na dalszy plan.
Ważne jest też to, w jaki sposób opisujemy rzeczywistość. Niektórzy koncentrują się na biedzie, żalu, braku, potrzebie, niedostatku, stracie. To oczywiście pogłębia poczucie straty. Ludzie wdzięczni opisują świat za pomocą zupełnie innych słów: dar, darczyńca, błogosławieństwo, szczęście, szczęśliwy, dostatek. Tam, gdzie inni widzą przekleństwo, ludzie wdzięczni dostrzegają zrządzenie losu. W tych samych sytuacjach jedni złorzeczą i pomstują na swój los, zaś inni przecierają oczy i dziękują za to, co mają.
Piotr nauczył się wdzięczności po wypadku:
„Przeżyłem, bo tak było mi pisane, dzięki temu wiem, że mam za co dziękować. Wypadek przypomniał mi, że zamiast narzekać na ból, chorobę, brak pieniędzy, czy inne bolączki, lepiej podziękować za to, co się ma – a jest za co, zawsze.”
„Za męża, który skarży się na zasłoną zupę, bo to oznacza, że jest z Tobą, a nie gdzie indziej. Za podatki, które płacisz, bo to oznacza, że masz pracę. Za bałagan po przyjęciu, bo to oznacza, że masz przyjaciół. Za lekko obcisłe już ubrania, bo to oznacza, że masz co jeść. Za fałszującą panią z tyłu w kościele, bo to oznacza, że ją słyszysz. Za stertę prania i prasowania, bo to oznacza, że masz co na siebie włożyć. Za znalezienie najdalszego miejsca na parkingu, bo to oznacza, że masz siłę, by podejść na nogach do sklepu.”
Każdy z nas może w trwały sposób zwiększyć poczucie szczęścia. Jest to możliwe poprzez pielęgnowanie w sobie poczucia wdzięczności, m.in. można to robić każdego dnia, znajdując chwilę czasu na przypomnienie sobie, za co jesteśmy wdzięczni. Swoją wdzięczność można wyrazić na różne sposoby. Sugeruję, by pisać listy do osób, którym coś zawdzięczamy. Można też podziękować im osobiście. Warto też wyznaczyć dzień lub porę dnia, którą poświęcimy na przemyślenia odnośnie tego, za co chcieliśmy podziękować. Możemy wtedy spisywać nasze „błogosławieństwa” w specjalnym dzienniczku wdzięczności.
Wdzięczność jest najlepszym podejściem do życia. Kiedy wszystko idzie dobrze, cieszymy się i wyolbrzymiamy dobro, które otrzymujemy. Kiedy jednak układa się źle, wdzięczność może nam pomóc zobaczyć wszystko w pełniejszej perspektywie i tym samym lepiej zrozumieć własne doświadczenia.
„Co to jest wdzięczność Mistrzu?
To podziękowanie za dar i umiejętność jego przyjęcia.
A co to jest dar?
Dar to dawanie, to podarunek, to obdarowywanie. Dar to prezent, który otrzymałeś. To wiedza lub doświadczenie, to zapalona świeca, życzliwy uśmiech, otwarta dłoń.”

Dorota Gontarz (przyjmuje w Rzymie)
Psycholog
Tel. 3270821265

Cukrzyca stanowi jeden z częstszych problemów klinicznych. Szacuje się, że około 0,5 % ciąży dotyczy kobiet cierpiących na to schorzenie jeszcze przed poczęciem i że zostanie ono zdiagnozowane po raz pierwszy u średnio 4% ciężarnych. Cukrzyca ciążowa to patologia gluko-metaboliczna, która zostaje zdiagnozowana po 24-28 tygodniu ciąży. Po porodzie taka sytuacja ustępuje samoczynnie zwykle w ciągu 4 tygodni. Pomimo tego powinna ona uczulić co do wysokiego prawdopodobieństwa rozwoju cukrzycy typu 2 w przyszłości. Z punktu widzenia patofizjologicznego wynika ona z niedostosowania  wydzielana i funkcji insuliny do wzrastających potrzeb ciężarnej. Z punktu widzenia klasyfikacyjnego należy odróżnić cukrzyce ciążową od stanu ograniczonej tolerancji cukru, który jednak wraz z postępowaniem ciąży często przeradza się w typowy stan cukrzycowy.

Tradycjonalny test diagnostyczny to krzywa cukrowa polegająca na serii pomiarów glukozy we krwi tak na czczo, jak i co 60 minut w ciągu pierwszych 3 godzin po wypiciu 100 gr glukozy. Diagnoza cukrzycy ciążowej jest uzasadniona kiedy poziom glukozy na czczo jest wyższy od 105 mg/100ml lub kiedy krzywa cukrowa wykaże dwa lub więcej nieprawidłowych wartości. Coraz częściej odstępuje się od tak zwanego screeningu, w którym ilość podawanej glukozy zostaje zredukowana do 50 gr i wykonywane jest badanie kontrolne wyłącznie po pierwszej godzinie.

Dylematem wielu ginekologów jest decyzja o tym, której kobiecie należy zaproponowac testy diagnostyczne.

Jak przygotować się do przyjmowania pigułki antykoncepcyjnej?

Pigułki można kupić tylko na receptę i są one przepisywane nie tylko przez ginekologów, ale również endokrynologów i lekarzy rodzinnych. Ważne jest jednak, by pierwsze przepisanie pigułki było poprzedzone rozmową z lekarzem i podstawowym badaniem ginekologicznym. Chodzi tu o wykluczenie poważniejszych schorzeń i upewnienie się, że nie ma żadnych przeciwwskazań, aby pacjentka przyjmowały hormony.

A oto lista podstawowych badań, które powinno się wykonać przed przyjęciem tabletki antykoncepcyjnej:
- badanie ginekologiczne
- cytologia
- badanie piersi
- ocena pracy wątroby i układu krzepnięcia krwi
- oznaczenie poziomu cholesterolu i tłuszczy we krwi
- kontrola ciśnienia tętniczego.

Co należy wiedzieć o dostępnych prepartach?
Celem wstępnej wizyty ginekologicznej jest ustalenie, jaką metodę antykoncepcji i jaki preparat zaproponować pacjentce. W metodzie jednofazowej wszystkie tabletki mają, niezależnie od dnia cyklu, taką samą zawartość hormonów.

W metodzie dwufazowej, tabletki przyjmowane w pierwszej połowie cyklu zawierają dużą ilość estrogenów i niewielką dawkę progestagenów. W drugiej połowie cyklu jest odwrotnie. Udoskonaleniem tej metody jest metoda trójfazowa.

Każda z metod ma swoje plusy i minusy. Metoda klasyczna wydaje się prostsza w stosowaniu, gdyż trudniej się pomylić, a w przypadku pomyłki zawsze przyjmuje się taką samą tabletkę. Zaletą metody trójfazowej jest bardziej fizjologiczne wahanie poziomu hormonów w rożnych fazach cyklu, co w przypadku pań w okresie okołomenopauzalnym pozwala regulować zaburzoną w tym okresie przemianę hormonów. Niestety ceną za to jest większe ryzyko błędu w stosowaniu. Dlatego też, kiedy ginekolog przepisuje pigułkę po raz pierwszy, najczęściej zapisuje tylko jedno opakowanie i proponuje ponowną wizytę po miesiącu. Dzięki temu kobieta może zaobserwować jak pod wpływem pigułki będzie kształtować się jej samopoczucie.

Należy pamiętać, że nawet po wyborze najbardziej odpowiedniego preparatu i pomimo dobrego samopoczucia pacjentki podczas przyjmowania tabletek antykoncepcyjnych nadal istnieje ryzyko groźnych powikłań będących skutkiem antykoncepcji hormonalnej i dlatego konieczne są kontrolne wizyty u ginekologa dwa razy w roku.

dr Katarzyna Litwicka, ginekolog

 

 

Rak szyjki macicy jest drugim, co do częstości zachorowań nowotworem złośliwym zaraz po raku sutka i jednocześnie najczęstszym nowotworem narządu rodnego.

W Polsce nowotwór szyjki macicy dotyka 7 na 100 tysięcy kobiet. Tak zła sytuacja wynika głównie z niedoceniania profilaktyki. Okazuje sie, że 50% kobiet z rakiem szyjki nigdy nie miało zrobionego badania cytologicznego, a 60% nie wykonało cytologii w ciągu ostatnich 5 lat.

Jak wykonuje sie wymaz cytologiczny?
Rak szyjki macicy rozwija się w wyniku zaburzeń podziałów komórek znajdujących się na granicy nabłonka wielowarstwowego pokrywającego część pochwową szyjki i nabłonka walcowatego wyściełającego kanał szyjki. Wymaz wykonywany jest podczas zwykłego badania ginekologicznego przy użyciu specjalnych szczoteczek, które zbierają wspomniane wcześniej komórki tak z wewnętrznej, jak i zewnętrznej części szyjki macicy. Pobrany materiał jest przenoszony na szkiełko mikroskopowe i poddany ocenie cytologicznej.
Wymaz powinien zostać wykonany nie wcześniej niż dwa dni po ostatnim krwawieniu miesiączkowym lub współżyciu płciowym i po 48 godzinach od przerwania leczenia dopochwowego. Badanie cytologiczne jest więc podstawowym nieinwazyjnym, niebolesnym badaniem szyjki macicy pozwalającym na wykrycie wczesnych zmian przed nowotworowych i nowotworowych, kiedy jeszcze nie dają objawów i mogą nie być widoczne podczas badania ginekologicznego.

Cytologia raz w roku?
Rozpoczęcie badan cytologicznych zaleca się maksymalnie do trzech lat od rozpoczęcia współżycia, nie później jednak niż w 21 roku życia. Prawidłowe wyniki 3 kolejnych badań cytologicznych oraz brak czynników ryzyka zachorowania na raka szyjki macicy pozwalają na przeprowadzanie badań  przesiewowych nawet co 3 lata.
Mimo wysokiej specyficzności klasycznej cytologii w wykrywaniu zmian komórkowych, jej czułość jest stosunkowo niska i wynosi zaledwie 50-60%. Oznacza to, że na 100 kobiet z nieprawidłowościami w obrębie szyjki macicy, choroba nie zostanie wykryta u 40-50 z nich.
Stosunkowo wysoki odsetek fałszywie ujemnych rozpoznań w przypadku cytologii konwencjonalnej jest spowodowany wieloma czynnikami: sposobem pobierania wymazu, warunkami anatomicznym szyjki macicy, lokalizacja i wielkością zmian patologicznych, obecnością stanów zapalnych pochwy, sposobem utrwalania preparatów oraz doświadczeniem cytologów.
Z tych powodów, biorąc również pod uwagę nieinwazyjność i niski koszt badania uważa się, ze coroczna cytologia jest najskuteczniejsza profilaktyka raka szyjki macicy.

Jak czytać wyniki cytologii?
Pierwszy system klasyfikacji został zaproponowanym przez Papanicolau i wyróżnia się w nim 5 klas cytologicznych.
• Klasa I: do niej należą zdrowe rozmazy, które zawierają jedynie komórki warstw powierzchownych nabłonka płaskiego pokrywającego część pochwowa szyjki.
• Klasa II: oznacza, że w rozmazach znajdują się również komórki głębszych warstw nabłonka płaskiego, komórki kanałowe, a także leukocyty, co sugeruje obecność stanu zapalnego.
• Klasa III: obejmuje rozmazy, w których występują komórki dysplastyczne. Klasa A oznacza, ze dysplazja jest związana z intensywnym ostrym lub przewlekłym stanem zapalnym. Klasa B sugeruje możliwość zmian przedrakowych.
• Klasa IV: do niej należą wymaz, w których zmian dysplastyczne są naprawdę istotne i odpowiada rakowi przedinwazyjnemu
• Klasa V:  obejmuje wymazy wskazujące w sposób jednoznaczny na raka inwazyjnego szyjki macicy.
Klasyfikacja Papanicolau powstała w początkach rozwoju cytologii klinicznej i obecnie jest niestety uważana za niewystarczającą w przekazywaniu istotnych, z klinicznego punktu widzenia, informacji pomiędzy cytologiem a ginekologiem. Dzieje się tak dlatego, że nie odzwierciedla ona współczesnych poglądów na nowotwory szyjki macicy, a także nie uwzględnia licznych zmian nienowotworowych. Dlatego tez w miejsce klasyfikacji Papanicolau Narodowy Instytut Onkologii USA, zaproponował nowy system klasyfikacji zwany Bethesda.

Cytologia opisana systemem Bethesda określa czy rozmaz zawiera odpowiednią ilość materiału komórkowego i czy są obecne komórki szyjki macicy, gdzie rozwija sie 70% raków oraz daje dokładny opis stwierdzanych zmian zgodnie z obowiązującą terminologią, wskazując jednoznacznie na rodzaj stanu zapalnego, obecność zmian reparacyjnych, stanu hormonalnego kobiety i oczywiście nieprawidłowości komórek nabłonkowych. W systemie Bethesda za nieprawidłowe uznaje się następujące wyniki:
• ASC: podkreśla obecność atypowych komórek nabłonkowych i dzieli sie na: ASCUS, w którym występują atypie o nieokreślonym znaczeniu i ASCH, w którym nie można wykluczyć zmian dużego stopnia w komórkach nabłonka płaskiego
• LSIL: określa wymazy, w których zmiany dysplastyczne w komórkach nabłonka płaskiego określane są jako małego stopnia
• HSIL: obejmuje cytologie z istotnymi zmianami dysplastycznymi
• AGUS: podkreśla obecność atypowych komórek gruczołowych

Nieprawidłowa cytologia-co robić?
Metody diagnostyczne stosowane do weryfikacji nieprawidłowych wyników cytologii zależą od rodzaju zmian stwierdzonych w rozmazie i wieku kobiety. Do nich należy cytologia jednowarstwowa, test na obecność DNA wirusa HPV i kolposkopia pozwalająca na precyzyjne wykonanie biopsji.

lek. med. Katarzyna Litwicka, ginekolog

Nadmierne opalanie się, a także eksponowanie ciała na promienie słoneczne niewątpliwie wpływa niekorzystnie na skórę człowieka.

Zostało udowodnione naukowo, iż słońce oraz światło emitowane przez lampy ultrafioletowe przyspieszają procesy fotostarzenia skóry oraz powstawania na niej przebarwień. Ponadto, w wyniku zbyt częstego opalania się, na skórze mogą powstać tzw. pieprzyki oraz groźne czarniaki. Nadmierne promieniowanie UVA i UVB emitowane przez solaria może przyczynić się do wielu schorzeń organizmu, w tym do pogorszenia wzroku. Wiadomo również, że częste chodzenie do solarium może doprowadzić do groźnego uzależnienia.

Osoby o jasnej karnacji, które chcą dbać o swoją skórę, wcale nie są skazane na brak opalenizny. Samoopalacze nowej generacji stają się, coraz bardziej popularne wśród zwolenników zdrowej, czekoladowej opalenizny. Preparaty brązujące, obecne są na rynku kosmetycznym już od 60 lat. Nowoczesne kremy, mgiełki, balsamy koloryzujące skórę są zdecydowanie lepsze od tych produkowanych w przeszłości. Nową generację samoopalaczy charakteryzują następujące cechy:
- nie brudzą one spodów dłoni oraz stóp na marchewkowy, nienaturalny kolor,
- naśladują one naturalny koloryt opalenizny,
- delikatnie brązują,
- nie pozostawiają plam na ubraniu,
- nawilżają skórę,
- odżywiają skórę,
- pielęgnują skórę,
- mają filtry UV.
Opalenizna uzyskana przy pomocy samoopalacza powstaje w zupełnie inny sposób niż ta, osiągana z pomocą promieni słonecznych, które wywołują w skórze działanie obronne, w rezultacie, czego dochodzi do zwiększonej produkcji melaniny, która jest wytwarzana przez komórki pigmentowe w naskórku. Samoopalacze w żaden sposób nie oddziałują na produkcję melaniny. Kosmetyki długotrwale brązujące skórę wywołują reakcję chemiczną z naskórkiem, w efekcie której, pojawia się zabarwienie skóry. Nowoczesne samoopalacze nie wywołują reakcji alergicznych.

Nakładanie samoopalaczy wymaga pewnej wprawy oraz odpowiedniego przygotowania skóry. W celu uzyskania, jak najlepszych efektów zalecane jest wykonanie zabiegu brązującego w salonie kosmetycznym. Przed przystąpieniem do nałożenia kremu opalającego skóra jest dokładnie oczyszczana. W tym celu przeprowadzany jest peeling całego ciała, ze szczególnym uwzględnieniem miejsc ze zrogowaciałym naskórkiem. Następnie ciało smarowane jest kremem lub balsamem, w celu dokładnego nawilżenia skóry. Tylko dobrze nawodniona powierzchnia naskórka wchłonie równomiernie samoopalacz. Ostatnim etapem zabiegu jest nałożenie samoopalacza. Pierwsze efekty zabiegu pojawiają się już po około 3-6 godzinach, natomiast ostateczne zbrązowienie skóry ujawnia się po 24 godzinach.

Dorota Bylica
(www.imagebydorota.co.uk)