Czas wolny - Nasz Swiat
15
Pt, grudzień

Akupresura stóp, zwana inaczej refleksologią lub refleksoterapią, to licząca tysiące lat i wywodząca się ze starożytnych Chin i Egiptu sztuka masażu. Według chińskiej medycyny ludowej stopy są mapą całego organizmu, jego mikrokosmosem - mieszczą się na nich tzw. strefy refleksyjne, które odpowiadają poszczególnym częściom ciała.
W obrębie stóp znajdują się receptory, których stymulowanie przez uciskanie i punktowy masaż warunkuje właściwe funkcjonowanie systemu nerwowego i układu krążenia, zachowanie zdrowia i dobrego samopoczucia.
Celem refleksoterapii jest wprowadzenie organizmu (traktowanego jako całość) w stan głębokiego relaksu i w ten sposób zapewnienie mu powrotu do równowagi. Akupresura działa zarówno na poziomie fizycznym jak i psychicznym, czy duchowym.
Stopa składa się z 28 kości, 19 mięśni, 107 ścięgien i więzadeł. To skomplikowany „aparat”, dzięki któremu możemy biegać, skakać, chodzić. Niestety w Polsce pielęgnacja stóp ciągle jeszcze nie jest doceniana. Niewiele osób wie, że złe samopoczucie zaczyna się przeważnie od zaniedbanych, chorych stóp. W stopach umieszczone są receptory - unerwione punkty mające połączenie z każdą częścią i organem ciała. Przez ich ucisk - masaż można poprawić ukrwienie tych punktów, a tym samym odpowiadające im narządy. Lepsze krążenie krwi oznacza szybszy transport składników koniecznych do życia oraz usuwanie toksyn i złogów odpowiedzialnych za choroby.
Kiedy chodzimy boso po piasku, trawie czy kamieniach, stymulacja receptorów odbywa się automatycznie. Niestety obuwie nie daje takiej możliwości. Część podeszwy stóp nie dotyka podłoża, a część jest nadmiernie narażona na ucisk. Może to prowadzić do różnych schorzeń. Możemy im przeciwdziałać, a nawet leczyć, masując odpowiednie receptory. Taki masaż to akupresura stóp.
Jej historia liczy tysiące lat. Inskrypcje z 2330 roku przed Chrystusem, na tzw. grobowcu lekarzy w Ankhmahor w Egipcie, są najwcześniejszymi zapisami jej stosowania. Jedna ze scen przedstawia masowanie stóp i dłoni. Chińscy akupunkturzyści także stosowali akupresurę już w IV wieku naszej ery jako uzupełnienie swojej terapii.  Bezpośrednio naciskali na stopy, podczas gdy igły tkwiły w ciele pacjenta, aby wyzwolić energię i zapoczątkować proces leczenia. Dziś uczy się akupresury na całym świecie i jest ona jedną z najpopularniejszych metod medycyny komplementarnej.
Jeżeli któraś część ciała jest zainfekowana, przeciążona lub napięta, odpowiadające jej punkty są czułe na ucisk. W ten sposób stopy i ręce mogą zdać dokładne sprawozdanie ze stanu zdrowia.
Wpływ akupresury stóp na organizm jest właściwie wszechstronny. W trakcie leczenia, w przypadku poważnych dolegliwości, zaleca się kontynuowanie terapii tradycyjnej i stosowanie do zaleceń lekarza. Skuteczność masażu zależy od specyfiki naszego organizmu: jeden człowiek może poczuć się lepiej od razu, inny dopiero po dłuższym czasie. Zaleca się dlatego wszystkim cierpliwość, wiarę i dużo miłości do siebie samego! Fachowy masaż jest doskonałym sposobem na odpoczynek tak ciała, jak i ducha.
Wiedząc o tym, że na naszych stopach istnieją receptory organów całego ciała, zaczynamy zdawać sobie sprawę z tego, jak ważna dla naszego zdrowia jest ich pielęgnacja. Dbając o stopy możemy przy okazji poprawić ukrwienie wszystkich narządów naszego ciała.
Dlatego pamiętajmy o kilku ważnych zasadach:
- moczymy stopy w wodzie z solą,
- usuwamy wszelkie odciski i nagniotki,
- jeśli to możliwe - chodzimy boso po piasku, trawie, kamieniach i wodzie,
- używamy wkładki do butów z uwypuklonymi receptorami,
- masujemy stopy - ręcznie lub poprzez stosowanie specjalnych wałków.

Dorota Bylica

AROMATERAPIA jest rewelacyjnie prostą i skuteczną, a przy tym przyjemną w stosowaniu, metodą usuwania wielu dolegliwości. Stosuje się przy tym naturalne roślinne oleje eteryczne. Używamy ich do masażu, kąpieli, oraz w formie inhalacji i wchłaniania przez skórę po rozpyleniu w otaczającym nas powietrzu. Od  najdawniejszych czasów historia  mówi, że ludzie używali olejków eterycznych do wielu różnych celów, wśród których działania terapeutyczne były najważniejsze.  Biblia i stare księgi indyjskie, egipskie papirusy, czy antyczne chińskie recepty zawierają opisy olejków eterycznych. Współczesne badania wykazały, że olejek różany zawiera składniki o działaniu relaksującym i nasennym. Wiele znanych w medycynie ludowej sposobów leczenia opiera się na bezpośrednim lub pośrednim stosowaniu olejków eterycznych. Historia opowiada też o angielskim średniowiecznym miasteczku, które uniknęło epidemii cholery, ponieważ cała ludność trudniła się uprawą i destylacją lawendy.
MASAŻ AROMATERAPEUTYCZNY to masaż ogólny całego ciała i/lub w zależności od celu zabiegu masaż miejscowy. We wszystkich przypadkach do masażu stosuje się mieszaniny olejków rozpuszczone w naturalnych olejach roślinnych. Poleca się stosowanie olejów specjalnie korzystnych dla skóry lub popularnych olejów jadalnych. Muszą być one świeże i co najważniejsze bez zapachu. Do masażu olejki eteryczne rozpuszcza się w oleju w proporcji 15-30 kropli mieszaniny olejków na 50 mililitrów (około 1/5 do 1/4 szklanki oleju). Do jednego masażu zużywa się mniej więcej 2-3 krople mieszaniny olejków rozpuszczonych w łyżce stołowej oleju roślinnego.
KĄPIEL AROMATERAPEUTYCZNA to 15-30 minutowe zanurzenie się w ciepłej wodzie, do której dodano 10 kropli mieszaniny olejków na wannę. Przy kąpieli tylko nóg lub rąk należy odpowiednio do pojemności naczynia zmniejszyć ilość olejku. Po kąpieli skóry nie należy spłukiwać tylko wytrzeć. Formą miejscowej kąpieli aromaterapeutycznej jest KOMPRES AROMATERAPEUTYCZNY, w którym stosuje się przykładanie miejscowe ręcznika lub waty nasączonej roztworem 5-10 kropli olejku w 1/2 szklanki cieplej wody.
AROMATERAPIA W POWIETRZU to klasyczne inhalacje lub rozpylanie albo odparowywanie olejków w pomieszczeniu, w którym przebywa pacjent. Inhalacje aromaterapeutyczne robi się nad naczyniem z gorącą wodą, do którego wkroplono 5-10 kropli mieszaniny olejków lub trzymając przy ustach i nozdrzach chustkę, na którą nakapano 5-10 kropli mieszaniny olejków. Typowa aromaterapia w powietrzu to rozpylanie olejków rozpuszczonych w wodzie przy pomocy ogrzewanego świeczką kominka aromaterapeutycznego. W zależności od pomieszczenia stosuje się do 10 kropli mieszaniny olejków na zabieg (raz lub dwa razy dziennie, np. rano i wieczorem).
Ważna uwaga - dzieci poniżej 3 roku życia mogą mieć stosowaną aromaterapię w powietrzu, ale w mniejszym stężeniu. Ogólnie dzieci powinno się stopniowo przyzwyczajać do takich form relaksu i leczenia.
Obecnie w zimie, przy suchym powietrzu i częstych infekcjach, polecam na noc zrobić kominek, do którego należy wkropić 4-5 kropli olejku eukaliptusowego lub miętowego, zabije zarazki i ułatwi oddychanie. W przyszłym numerze opowiem o akupresurze stóp.

Dorota Bylica

Polipy macicy są uszypułowanymi strukturami rozwijającymi się z nabłonka wyścielającego jamę lub kanał szyjki macicy. Najczęściej pojawiają się między 30 a 50 rokiem życia, a w okresie post - menopauzy stają się bardzo rzadkie.

Polipy mogą powstać w każdym odcinku, tak wnętrza macicy, jak i kanału szyjki, przyjmując kształt wydłużony lub ściśle przylegając do ścianek narządu. Ich zabarwienie zmienia kolor od jasnoróżowego, przez żywoczerwony do ciemnofioletowego. Badania mikroskopowe potwierdzają, iż polipy są zbudowane z poszerzonych przewodów gruczołowych otoczonych komórkami nabłonka gruczołowego, tkanki łącznej i naczyń krwionośnych. W zależności od proporcji miedzy strukturami gruczołowymi i tkanką łączną, mówimy o polipach gruczolakowych lub włóknistych.

Przyczyny
Tworzeniu się polipów sprzyjają zaburzenia hormonalne, ale nie są one jedyną przyczyną i na 100% nie wiadomo skąd się biorą. Najczęściej mamy do czynienia ze wzrostem poziomu estradiolu, oddziaływującego w sposób stymulujący na nabłonek gruczołowy i jednoczesnym niedoborem progesteronu kontrastującego jego wpływ na przerost błony śluzowej. Z tego powodu polipy są często spotykane u kobiet młodych lub przeciwnie w okresie klimakterium kiedy pojawiają się zaburzenia jajeczkowania.

Objawy
Polipy macicy mogą być odpowiedzialne za obfite i przedłużające się miesiączki lub plamienie krwotoczne pojawiające się poza okresem miesiączkowym. W przypadku polipów szyjkowych zwykle ma to miejsce bezpośrednio po stosunkach płciowych. Do objawów krwotocznych często dołączają się dolegliwości bólowe wynikające z nadmiernych skurczów macicy, zwłaszcza w okresie miesiączki, które zmierzają do wyeliminowania polipa. Zwykle jednak polipy macicy nie dają żadnych objawów i są diagnozowane podczas wizyty kontrolnej.

Czytaj także: Ginekolog odpowiada na pytania czytelniczek

Diagnoza
Polipy rozwijające się wewnątrz szyjki i przekraczające zewnętrzny otwór kanału szyjki mogą zostać stosunkowo łatwo zdiagnozowane podczas klasycznej wizyty ginekologicznej. Nie jest to niestety możliwe w odniesieniu do polipów rodzących się ze śluzówki jamy macicy, które zwykle są uwidaczniane poprzez kontrolne badanie ultrasonograficzne drogą dopochwową. Należy podkreślić, że polipy szyjkowe widoczne gołym okiem często towarzyszą polipom jamy macicy i stąd ich obecność wymaga wykonanie kontrolnej ecografi lub histeroscopi.

Leczenie
Jedyna skuteczna metoda leczenia polipów jest histeroscopia operacyjna lub ukręcenie polipa w przypadku zmian ograniczonych do kanału szyjki. Histeroscopia operacyjna wykonywana jest w ramach szpitala dziennego przy zastosowaniu lekkiego znieczulenia ogólnego. Proces powrotu do zdrowia jest prawie natychmiastowy i większość kobiet już następnego dnia powraca do codziennych zajęć. W przypadku polipów szyjki, zabieg ukręcenia odbywa się zwykle w czasie wizyty i nie wymaga specjalnego przygotowania.

Polipy bardzo rzadko ulegają zezłośliwieniu i dlatego w sensie histopatologicznym nie mogą być zaliczane da stanów przedrakowych. Obserwuje się natomiast występowanie różnych zmian przed- i nowotworowych w formie polipa, które wymagają pogłębienia diagnostycznego. Z tego powodu wszystkie zmiany przypominające polipy muszą zostać poddane właściwej diagnostyce i leczeniu.

Kiedy należy sie martwić?
Polipy wywołujące objawy powinny zostać wycięte natychmiast, aby wykonać kompletne badanie histologiczne. Polipy zamykające wejście do kanału szyjki macicy lub zlokalizowane w jamie macicy przy ujściu jajowodów bywają przyczyną niepłodności, dlatego u kobiet planujących ciąże należy je szybko usunąć nawet wtedy, kiedy nie dają dolegliwości. Podobne postępowanie dotyczy kobiet przystępujących do leczenia hormonalnego, gdyż leki hormonalne mogą przyspieszyć wzrost polipów. Niezależnie od wieku i stanu płodności, polipy nie powodujące objawów powinny zostać usunięte w ciągu 3 - 6 miesięcy.

Katarzyna Litwicka
lekarz ginekolog

Nadzieja to siła, to motor życia i działania. Potrafi dać człowiekowi motywację na wiele lat. Prawdziwą siłę nadziei obrazuje pewien przykład. Dwa szczury umieszczone w naczyniach z wodą walczyły o życie. By nie utonąć musiały bez przerwy pływać. Jeden z nich zaczepił się o deseczkę. To dodawało mu otuchy, miał nadzieję, że dzięki temu uda mu się wyjść z sytuacji cało. Efekt był taki, że znalazł nowe siły, pływał o wiele dłużej niż jego towarzysz pozbawiony nadziei.
J. Kant powiedział, że dostaliśmy trzy dary łagodzące trudy życia codziennego: sen, humor i nadzieję.
Jan Paweł II określił nadzieję jako obowiązkową cnotę każdego chrześcijanina, a Cyceron stwierdził, że dopóki jest życie, dopóty jest nadzieja. I to prawda, gdyby jej nie było, wstawanie rano nie miałoby sensu. Nadzieja kwitnie kiedy doznajemy emocji radości, szczęścia. Kiedy dzieje się źle, przygasa. Jedyny stan, w którym rzeczywiście nadziei brakuje, to depresja.
Nadzieja jest jak światełko w tunelu, czasami bywa tak daleko, że trudno je dostrzec. Ale gdy ujrzymy tylko odrobinkę blasku, działa to jak magiczna różdżka. Zasadę nadziei można przedstawić tak: kiedy wydaje ci się, że nie masz szansy na szczęśliwe życie, podziel je na mniejsze części. Obdarz nadzieją jeden dzień – uwierz, że będziesz dzisiaj szczęśliwy.
Nadzieja to cud, karmi się samą sobą. Kiedy ją masz, czujesz się lepiej, a im lepiej się masz, tym więcej masz nadziei.
Trzeba jej szukać w sobie, dbać o nią i patrzeć jak kiełkuje. Kiedy tracisz ducha, spróbuj otworzyć się na pozytywne informacje, szukaj przykładów u innych, którym się udało. Znajduj inspirację w samym sobie, pomyśl, że tyle razy dałeś radę, to i teraz sobie poradzisz. Kiedy czujemy się samotni, wątpimy, czy uda się nam znaleźć kogoś, kto nas pokocha. Słuchajmy historii z happy endem, oglądajmy filmy gdzie miłość zwycięża. Każdy przykład na „tak” daje nową wiarę, która otworzy nas na miłość i szczęście. Pozwala nam odczuwać pozytywne emocje, które działają jak łańcuszek szczęścia.
Nadzieja koi lęki, reguluje napięcia. Pozwala się odprężyć, nawet gdy nie wiemy, jak ani gdzie jakaś przygoda może nas spotkać. Kiedy jedziemy samochodem z pustym bakiem, ale pełni nadziei, że za chwilę znajdzie się stacja benzynowa, jedziemy w mniejszym napięciu, z ufnością. Stacja i tak jest tam, gdzie zawsze, ale nam łatwiej przetrwać moment niepokoju.

Dorota Gontarz
Psycholog

Źródło: Nasz Świat nr 23 (16-31 grudnia)/2009

Mam wspaniałą rodzinę, wiem co znaczy najpiękniejsze na świecie słowo „kocham”. Odnalazłem w sobie pozytywne uczucia, pokochałem siebie, nauczyłem się pokory, szczerości, zacząłem słuchać innych Ludzi, rozróżniać dobro od zła. Nauczyłem się cieszyć z nawet najdrobniejszych rzeczy. Dzisiaj raduję mnie wschód i zachód słońca, każda pora roku. Teraz wiem, że życie jest piękne, dzisiaj jestem z siebie dumny!

Tak jestem szczęśliwy, bo nie piję alkoholu. Jednak 20 lat temu nie było tak dobrze. Uzależniłem się od alkoholu. Oczywiście nie od razu, na początku piłem towarzysko, tak jak inni. Alkohol „rozwiązywał mi język”, dodawał odwagi, animuszu. Byłem wtedy bardzo szczęśliwy, jako dusza towarzystwa, wszyscy mnie lubili. Świat wtedy był barwny, wesoły. Tak żyłem przez parę lat. Znajomi zakładali rodziny, dorabiali się, kupowali mieszkania, samochody, jeździli na wczasy, wycieczki. A ja pomimo tego, że dobrze zarabiałem, nigdy niczego nie miałem i nie potrafiłem odłożyć ani trochę pieniędzy. Koledzy mówili mi, żebym przestał pić, że mam problem, żebym coś z tym i ze sobą zrobił. Jednak ja nie dopuszczałem do siebie takich myśli, byłem normalny, przecież inni pili więcej… Myślałem: Mam pracę, rodzinę, nie mam problemu. I tak powoli wchodziłem w pułapkę alkoholizmu. Kiedy dzisiaj patrzę na moje pijackie życie to przypominam sobie, że przez około 10 lat nie było dnia, żebym nie wypił chociaż piwa. Czy to jest normalne? Teraz wiem, że NIE.
Alkohol zaczął kierować moim życiem, stał się najważniejszy w moim życiu. Reszta czyli rodzina, praca, dom, były dalej, dużo dalej. I wtedy zaczął się koszmar. Musiałem się napić już nie po to, by dodać sobie odwagi, animuszu, lecz po to, by w miarę normalnie funkcjonować. Coraz częściej spożywałem alkohol w samotności użalając się przy tym nad sobą. Ciągle szukałem okazji do tego by się napić. Do pracy chodziłem pod wpływem alkoholu, bo rano miałem kaca i musiałem wypić… już nie chciałem – musiałem. Każda sprawa do załatwienia wymagała alkoholu, każde święto czy wydarzenie też. Urodziło mi się dziecko, trzeba było to opić. Czy tak piękna chwila jak narodziny potomka jest do tego okazją? Teraz wiem, że nie…
Pamiętam jak mama leżała w szpitalu, miała raka. Nie było mnie przy niej, kiedy umierała, bo piłem z kolegami. Moja córka ma dziś 16 lat, a ja nie pamiętam prawie nic z jej dzieciństwa. Nie wiem, kiedy urosła, nie przypominam sobie jak się śmiała, kiedy pierwszy raz powiedziała „tato”, kiedy postawiła swoje pierwsze kroki. Nie wiem kiedy to było, bo wtedy piłem. Wolałem być w barze, knajpie czy na imprezie lub pod sklepem z kolegami oraz „cieszyć się pijackim życiem”. Oczywiście cały czas myślałem, że wszystko jest w porządku. Byłem przekonany, że to nie ja mam problem, że inni piją więcej. Zawsze widziałem innych, ale nie siebie. Nie chciałem siebie zobaczyć bo to nie pozwoliłoby mi pić alkoholu, a ja nie wyobrażałem sobie bez tego życia.
Pamiętam 9 miesięczny ciąg alkoholowy. Zacząłem pić na wiosnę, jak śnieg topniał, a przestałem zimą, kiedy znowu spadł. Jedynie to pozostało mi w pamięci, nie wiem co się działo wiosną, latem, jesienią.
Zostałem wyrzucony z pracy i z domu, znalazłem się na ulicy, bez środków do życia. Mimo to dalej trwałem w przekonaniu, że ja nie mam problemu z alkoholem, że są gorsi ode mnie, zawsze widziałem gorszych… Kiedy jeszcze mieszkałem z rodziną były obietnice, przyrzeczenia, modlitwy, że przestanę pić, że już nie będę, że się poprawię, zmienię. Jednak wszystko to było złudne, na pokaz, nie dla mnie, dla innych. Kiedy już powoli zaczynałem odbudowywać zaufanie i szacunek, poddawałem się i upijałem, wpadałem w ciąg alkoholowy i znów traciłem wszystko. Ja już nie piłem alkoholu bo chciałem, bo mi smakował, piłem, bo musiałem!
Na szczęście stanął na mojej drodze ktoś, kto powiedział mi o terapii odwykowej, o grupie AA. Terapię przechodziłem 4 razy w Polsce, jednak zawsze zapijałem. Główną tego przyczyną było to, że przestawałem spotykać się z innymi alkoholikami niepijącymi. Teraz wiem, że sam sobie nie poradzę bo alkoholizm jest chorobą postępującą i bardzo podstępną. Wiem też, że są inni alkoholicy niepijący i z ich pomocą wytrwam w trzeźwości.
Osiem lat temu przyznałem się do tego, że jestem chory. Przestałem walczyć, zrozumiałem, że alkohol jest silniejszy ode mnie, że nie jest dla mnie. Uczę się życia na nowo. Na początku moje trzeźwej drogi wszystko było dla mnie nowe. Uczucia, rozmowy z innymi ludźmi, załatwianie spraw, nowa praca. Wszystko na trzeźwo było niezmiernie trudne. Ale powoli zacząłem się podnosić. Cieszy mnie każdy trzeźwy dzień, każdy ranek, kiedy nie mam kaca. Podoba mi się to, że wszystko pamiętam, że „nie urwał mi się film”. Jestem szczęśliwym mężem i ojcem. Teraz widzę moją drugą córkę jak rośnie, jak się śmieje, z każdym dniem się zmienia.
Pracuję cały czas nad sobą, uważam żeby nie zostać sam, potrzebni mi są inni alkoholicy niepijący, bo tylko oni mogą mnie najlepiej zrozumieć. Jest to ciężka droga i praca, ale się opłaca. Trzeźwe życie jest piękne.

Jeśli szukasz wsparcia, pomocnej dłoni, czekam… Zadzwoń na numer: 3492549407 Piotr

Przy kościele polskim św. Stanisława, na via delle Botteghe Oscure 15, funkcjonuje grupa AA. Informacje: 3492549407