Porady psychologiczne: W zgodzie z sobą - Nasz Swiat
15
Pt, grudzień

Zdrowie i uroda

Wykrętne  odpowiedzi, kłamstwa, niedomówienia - tak radzą  sobie  osoby, którym trudno jest odmawiać. Awantura  lub  „strzelanie focha”  wynikają  z kolei z nieumiejętności przyjmowania odmowy.

 

Znasz ten dyskomfort, że zrobiłeś „coś” lub powiedziałeś „coś” czego nie czułeś?  Po to, aby kogoś nie obrazić, nie zranić itp. czyli, krótko mówiąc:  MYŚLĘ „NIE” - MÓWIĘ  „TAK”?

Często godzisz się na coś, żeby nie popsuć relacji z kimś ważnym - nawet potrafisz sam siebie przekonać, że to dla ciebie jest słuszne. Odmawianie i słuchanie odmowy jest trudne, bo dotyka lęku przed odrzuceniem i zagraża poczuciu bezpieczeństwa. Szczególnie ciężko jest odmawiać osobom ważnym z naszego otoczenia - rodzicom, dzieciom, partnerowi - człowiek jako „zwierzę” stadne obawia się odrzucenia, potrzebuje bezpieczeństwa i akceptacji,  stąd gotów jest zrobić wiele, by utrzymać dobre relacje z innymi.

I wszystko byłoby ok, gdyby nie frustracja, której doświadczamy. Większość zgadza się , że tak trzeba i to jest normalne. Jest i druga „większość”, na dzisiejszy dzień, która mówi: „TAK NIE MUSI BYĆ”.

Otóż, budujemy w swojej wyobraźni schematy oparte na emocjonalnym bagażu z dzieciństwa, czyli okresu, w którym byliśmy całkowicie zależni od osób dorosłych i czasami skutków tej zależności doświadczaliśmy w sposób bardzo bolesny w postaci, strachu, niesprawiedliwości, wstydu czy też wielkiego rozczarowania. Wkraczając w dorosłość, formalnie przestajemy być zależni od rodziców, ale nadal wolimy trzymać się irracjonalnych przekonań wygenerowanych w dzieciństwie – że odmawiając czy godząc się na przyjęcie odmowy, możemy stracić czyjąś miłość i przychylność, a wraz z nią poczucie bezpieczeństwa.

Stąd postrzeganie odmowy jako rozpoczętej wojny, która może doprowadzić do zerwania więzi z osobą lub osobami, których nam zależy, więc staramy się nie odmawiać, licząc bardziej lub mniej świadomie, że ich manifestowana w ten sposób lojalność zostanie nagrodzona. To działa w obie strony. Wyrażając prośby, często dołączamy do nich zawoalowane groźby, często nieświadomie, które mają dać odczuć odbiorcy, co się stanie, jeśli naszej prośby nie spełni.  Jeśli jednak chcemy się komunikować ze sobą jak dojrzali, świadomi swoich i cudzych uczuć ludzie, pora zmienić podejście.

Tendencja do ulegania racjom większości często przekłada się na skłonność do unikania jakichkolwiek sporów. Na przekonaniu, że niezgodność w pewnych kwestiach jest czymś złym, budują także swoje zachowania osoby, które forsują własne pomysły jako jedyne słuszne, wykorzystując obawę innych przed odmawianiem. I tak toczy się ten samo napędzający się proces.

Osoby, którym trudno jest odmawiać, radzą sobie z konfliktem, stosując wykrętne odpowiedzi, kłamstwa i niedomówienia. Z kolei walka, awantura lub „strzelanie focha” to typowa reakcja tych, którzy nie potrafią przyjmować odmowy. Zarówno za jednymi, jak i drugimi zachowaniami stoi nieumiejętność rozwiązania problemu na drodze porozumienia.

Nie zawsze jesteśmy pewni, czy chcemy się zgodzić, czy odmówić? Jeżeli jakaś część ciebie chce coś zrobić, a druga nie, warto sprawdzić, czy część, która jest na tak, nie kieruje się irracjonalnym lękiem przed odrzuceniem. Im bliższa nam osoba i sprawa, tym bycie asertywnym bywa trudniejsze, gdyż do gry włączają się emocje, a te potrafią w zdumiewający sposób zniewolić nas do działania pod własne dyktando. Wtedy nasze decyzje i zachowania bywają  dalekie od tego co dla nas dobre. Właśnie ten fakt bywa wykorzystywany w polityce, reklamie, wszelkiego rodzaju propagandzie, ale także, nie mniej skutecznie, w relacjach rodzinnych czy przyjacielskich.   Dlatego, żeby zmniejszyć swoją podatność na manipulację, trzeba nauczyć się uspakajać emocje, zanim zacznie się działać.

Owszem, choć wydaje się to w miarę proste, to gdy zaczynamy prowadzić prawdziwą rozmowę w prawdziwym świecie – nagle przestaje być łatwe. Nie ma sensu tym się zrażać, bo każda zmiana nawyków jest na początku mozolna. Wszak najtrudniejszy pierwszy krok. Każdy następny przychodzi z mniejszym bólem, aż zdrowa asertywność staje się nawykiem i w pewnym momencie ze zdziwieniem zauważamy, że coraz mniej sytuacji jest w stanie wytrącić nas z równowagi.

W początkowej fazie pracy z umiejętnością odmawiania czy słuchania odmowy przydatne jest pamiętanie o tym, że w świecie ludzi dorosłych każdy sam jest w stanie odpowiadać za stan swoich emocji, każdy ma też możliwość przenieść uwagę z czubka własnego nosa na inne osoby w otoczeniu i poszukać rozwiązania, które najlepiej w danej sytuacji może służyć wszystkim – nie tylko tobie czy  mnie. Do trudnych rozmów można się też przygotować, analizując sytuację wolniej i spokojniej, tak, aby w momencie rozmowy nie ulegać tak łatwo zmieszaniu i nie „przełączać się „na automatycznego pilota” starych nawyków komunikacyjnych.

 

Dorota Szeptuch -Gontarz

psycholog

tel. 327 082 1265

www.dorotapsycholog.it