Pożegnanie z Afryką dla włoskich mistrzów
Sensacyjne zwycięstwo Słowaków nad Włochami. Mistrzowie świata z 2006 roku przegrali ze słowacką drużyną 3:2.
Pierwsza połowa dla drużyny Marcello Lippi i kibiców z pewnością była powodem do rozpaczy. Włosi stworzyli sobie tylko jedną dogodną okazję bramkową, po której Jana Muchy omal nie pokonał... Martin Skrtel. Po dośrodkowaniu z prawej strony boiska defensor Liverpoolu przeniósł piłkę centymetry nad poprzeczkę.
Słowaccy piłkarze mieli dwie sytuacje na okazję strzelenia gola, wykorzystali do końca jedną. Futbolówkę kilkanaście metrów od bramki przejął Robert Vittek i uderzył nie do obrony, tuż obok prawego słupka Federico Marchettiego.
Po kilkunastominutowej przerwie, druga połowa meczu rozpoczęła się dla reprezentacji Włoch od doskonałej sytuacji Antonio di Natale. Zawodnik znalazł się sam przed Janem Muchą, ale niestety uderzył kilka metrów od bramki. Chwilę później Fabio Quagliarella w zamieszaniu podbramkowym popisał się potężnym strzałem. Tym razem piłkę z linii bramkowej wybił Martin Skrtel.
Kiedy wydawało się, że mistrzowie świata odrobią straty, drugiego gola zdobyli Słowacy. Po podaniu z prawej strony Marka Hamsika, Robert Vittek wyprzedził nieporadnie grającego Giorgio Chielliniego i pewnym strzałem drugi raz pokonał Federico Marchettiego.
W 81. minucie Włosi wreszcie strzelili do bramki Słowaków. Sam na sam z Muchą znalazł się Vinzenzo Iaquinta. Były bramkarz Legii Warszawa wyszedł z tej sytuacji obronną ręką, ale wobec dobitki Antonio di Natale był bezradny.
Po tej udanej akcji, mistrzowie świata sprzed 4 lat próbowali wyrównać, ale narazili się na kontratak. Włoscy obrońcy poruszający się jak przysłowiowe „muchy w smole”, przegapili piłkę wyrzuconą z autu, która dotarła do Kamila Kopunka. Wprowadzony minutę wcześniej zawodnik przelobował Marchettiego podwyższając na 3:1.
Pomimo przerażającego wyniku, Włosi nie załamali się, w kolejnej akcji zdobyli gola kontaktowego. Kapitalnym, technicznym strzałem w samo okienko popisał się Fabio Quagliarella. To było jednak wszystko, na co stać było mistrzów świata. Włosi przegrali i zajęli ostatnie miejsce w grupie!





