Michał Anioł - nieodgadniony (cz.I) - Nasz Swiat
01
Śr, grudzień

Historia

Carrara - śnieżnobiałe marmurowe góry, liczne zakłady kamieniarskie, dziś i dawniej - zagłębie włoskich i światowych rzeźbiarzy, katedra, ozdobiona miejscowym białym i szarym marmurem, kręte uliczki prowadzące do kamieniołomów. To do tej miejscowości podążał młody Michał Anioł Buonarotti w poszukiwaniu materiału, który zamieniał w dzieła sztuki.

Dziś przewodnicy turystyczni oprowadzający wycieczki po Watykanie, zatrzymując się przy Piecie Michała Anioła podkreślają, że rzeźba wykonana została z najszlachetniejszego marmuru z Carrary.

Był to rok 1498, gdy Michał Anioł przystąpił do realizacji zlecenia francuskiego kardynała De Billheresa, oddelegowanego do Rzymu. Kardynał ów zażyczył sobie rzeźbę, która - jak głosi pogłoska - uspokoiłaby jego sumienie. Przypuszczalnie (ponieważ przed przeniesieniem jej w obecne miejsce w XVIII wieku, rzeźba znajdowała się w kaplicy św. Petronelli, gdzie pochowany został zleceniodawca) miała ona zdobić jego nagrobek.

Artysta wybrał marmur osobiście, udając się w tym celu do Carrary. Sam transport bryły do Rzymu trwał 9 miesięcy, wykonywanie dzieła - dwa lata. Michał Anioł miał wówczas zaledwie 23 lata. Bardzo pieczołowicie wykończył dzieło, polerując rzeźbę słomą i - co nie było w jego zwyczaju - tym razem nie omieszkał się podpisać.

Zrobił to pod wpływem złości, bowiem tuż po wystawieniu dzieła na widok publiczny, autorstwo przypisano Christoforo Solari. Michał Anioł więc, na szarfie znajdującej się na piersi Marii, umieścił napis MICHEL ANGELUS BONAROTUS FLORENT FACIBAT (Uczynił to Florentczyk, Michał Anioł Buonarroti).

Później żałował tej impulsywnej decyzji i przysiągł nigdy więcej nie podpisywać dzieła swych rąk. Podpisywał je jednak w specyficzny sposób - malując swój wizerunek na obrazach. Pietà watykańska (były jeszcze trzy inne) Michała Anioła zawsze budziła podziw i emocje. To w jej asyście koronowany był Napoleon, to dziś chroniona jest ona szybą - po tym, jak 21 maja 1972 roku została uszkodzona przez 33-letniego Laszlo Totha, australijskiego geologa, Węgra z pochodzenia. Człowiek ów krzycząc „Ja jestem Jezusem Chrystusem" uderzył rzeźbę kilkadziesiąt razy młotkiem, odłupując prawe ramię Madonny, aż do łokcia, łamiąc nos i uszkadzając twarz. Po ataku, dzieło zostało pieczołowicie odrestaurowane i zwrócone na swoje miejsce w Bazylice Św. Piotra, po prawej stronie tuż przy wejściu, pomiędzy Świętymi Drzwiami i ołtarzem św. Sebastiana.

Pietà znaczy litość, jednak w Piecie Michała Anioła jest przede wszystkim spokój. Spokój oraz piękno - Matka Jezusa pokazana została jako młoda kobieta, a ciało Jezusa uderza klasyczną harmonią. Michał Anioł hołdował renesansowym kanonom piękna, choć sam nie był piękny, miał kompleksy z powodu swojego wyglądu. Rozkwaszony nos, podobno pamiątka po zazdrośniku z czasów, kiedy ujawniał się jego wielki talent, przysparzający mu jednak zawistników.

Beata Zaremba-Żarski