Magazyn - Nasz Swiat
08
So, sierpień

Ginęli na trzy sposoby: od młota, od ciosów zadanych pałkami i kolbami, od kul. W masowym grobie zakopywano żyjące jeszcze ofiary. W lipcu obchodzimy 70. rocznicę zbrodni popełnionej przez hitlerowców na profesorach lwowskich wyższych uczelni.

Lwów - Wzgórza Wuleckie. Pomnik w miejscu kaźni / WikipediaZaczęło się 2 lipca 1941 roku przed południem, od aresztowania przez gestapo prof. Kazimierza Bartla. Został zabrany ze swojego gabinetu na Politechnice Lwowskiej. W nocy z 3 na 4 lipca brutalnie aresztowano dwudziestu dwóch profesorów lwowskich uczelni (głównie Wydziału Lekarskiego Uniwersytetu Jana Kazimierza i Politechniki Lwowskiej), członków ich rodzin i osób przebywających w ich mieszkaniach. Z jednego domu wywleczono 82-letniego staruszka,  emerytowanego profesora położnictwa w stanie spoczynku, Adama Sołowija wraz z 19-letnim wnukiem, Adamem Mięsowiczem. Z mieszkania prof. Ostrowskiego zabrano będących u niego gości - między innymi ordynatora szpitala żydowskiego, dr. Stanisława Ruffa z całą rodziną i księdza Komornickiego. Tak samo uczyniono w domu prof. Jana Greka, zabierając gospodarza wraz z żoną i szwagrem, Tadeuszem Boy-Żeleńskim, którego nie było na liście. Jeśli chodzi o tę listę, to wiele wskazuje na to, iż sporządzili ją ukraińscy studenci z Krakowa, związani z Organizacją Ukraińskich Nacjonalistów. Po  przesłuchaniach przez gestapo, rankiem 4 lipca 1941 roku profesorów zabrano na rozstrzelanie. Z całej grupy uczonych ocalał jedynie prof. Franciszek Groer.

13 października 1985 roku, zmarł w Zakopanem, w wieku 91 lat ostatni żyjący w kraju generał Wojska Polskiego z przedwojennego mianowania, Ludwik Mieczysław Boruta-Spiechowicz.

Świadek niemal wszystkich ważniejszych wydarzeń w historii Polski XX wieku. Legionista II Brygady, obrońca Lwowa z 1918 roku, dowódca 22 Dywizji Piechoty Górskiej w Przemyślu, a we wrześniu 1939 roku dowódca Grupy Operacyjnej „Bielsko” . Był także więźniem Łubianki i współtwórcą Armii Polskiej w ZSRR. A później, aż do 1945 roku dowodził 1 Korpusem Pancerno-Motorowym w Szkocji. W tym roku minie 26 rocznica jego śmierci.

Maria Skłodowska-Curie, odkrywczyni polonu i radu, to jedyna kobieta, która dwukrotnie otrzymała Nagrodę Nobla w dwóch różnych dziedzinach naukowych. 100 lat po przyznaniu jej po raz drugi tej prestiżowej nagrody, rok 2011 Sejm ogłosił Rokiem Marii Skłodowskiej-Curie.

Maria Curie-Skłodowska / foto: Wikimedia CommonsPo raz pierwszy Skłodowska otrzymała nagrodę Nobla w dziedzinie fizyki. W 1903 roku wspólnie z mężem Piotrem Curie i fizykiem Henri Becquerelem otrzymała Nobla za badania nad promieniotwórczością. W 1911 r. Natomiast za odkrycie nowych pierwiastków: polonu i radu, nagrodzono ją prestiżowym trofeum dziedzinie chemii.

W jednej z najważniejszych operacji II wojny światowej - inawazji na Normandię, z początku czerwca 1944 roku - Polacy, choć nie brali udziału w działaniach na lądzie, wnieśli wielki, ciągle jeszcze niedoceniany wkład w jej powodzenie.

6 czerwca 1944, amerykańskie oddziały desantowe lądują na plaży Omaha. Jedno z najsłynniejszych zdjęć II wojny światowej / foto: Wikipedia.plLądowanie wojsk alianckich w Normandii było długo i rzetelnie planowaną militarną, największą tego typu podczas II wojny światowej akcją, zarówno pod względem skali przygotowań, jak i użytych środków oraz sił. Jej sukces oznaczał początek końca potęgi III Rzeszy, rozpoczęcie powolnej, lecz nieubłaganej drogi do wolności państw okupowanych i do upragnionego pokoju.

Obchodzona niedawno 92. rocznica wybuchu powstania wielkopolskiego jest dobrą okazją do odkrycia nieznanych epizodów, których bohaterami często bywali prości żołnierze. Jeden z nich w sposób wyjątkowy zapisał się w historii Stacji Lotniczej Poznań-Ławica (die Fligerstation Posen-Lawitz) i nie mniej frapujące były jego dalsze losy już na emigracji.

Stanisław Brzuszkiewicz, bo o nim mowa urodził się w 1889 roku w Żninie na Pałukach, krainie leżącej w północno-wschodniej Wielkopolsce. Będąc kawalerem, pracował początkowo jako robotnik wykwalifikowany w poznańskich zakładach Hipolita Cegielskiego. „Złota rączka” - jak mawiali o nim poznańscy Niemcy i zaraz dodawali, że „na jego nazwisku można było sobie połamać język”. Odpowiadał więc dumnie: „ale jedząc polski chleb nie łamiecie sobie języka”. Przed I wojną światową założył w Żninie własny zakład fotograficzny. Na odwrocie niektórych zdjęć widnieje pieczątka zakładu z adresem Żnin, ul. Śniadeckich 4. Z przekazów rodzinnych wynika, iż zakład pana Stanisława cieszył się wyjątkowym uznaniem żninian, którzy chętnie fotografowali się przy okazji różnych rodzinnych uroczystości.

Samodzielna Brygada Strzelców Karpackich kojarzy się przede wszystkim z Tobrukiem, ale wystarczy zapoznać się z dziejami generała Stanisława Kopańskiego, by się przekonać, że jej szlak bojowy, ani nie zaczynał się, ani nie kończył na Afryce Północnej, a udział w kampanii afrykańskiej traktować należy bardziej jako jeden z epizodów w wieloletniej działalności żołnierzy należących do Samodzielnej Brygady Strzelców Karpackich.

Załadunek żołnierzy SBSK w Aleksandrii na rejs do Tobruku / foto: Wikimedia CommonsKlęska Polski w kampanii wrześniowej nie przekreśliła jej szans na końcowe zwycięstwo i odzyskanie niepodległości po zakończeniu II wojny światowej. Grupa polityków i dowódców skupionych wokół generała Władysława Sikorskiego odtworzyła we Francji Rząd RP i podjęła emigracyjną działalność. W myśl porozumienia z sojusznikiem francuskim na ziemiach aliantów miało dojść do zbudowania Polskich Sił Zbrojnych składających się z żołnierzy, którzy po klęsce wrześniowej nie dostali się do niemieckiej niewoli i wydostali się z okupowanego kraju. Już we wrześniu do Francji zaczęli spływać żołnierze, którzy nie chcieli kończyć swojego szlaku bojowego w Polsce. Na zachód przedostawali się przez Rumunię, Węgry, część ewakuowano drogami półoficjalnymi, część na własną rękę szukała ratunku i przekraczała kolejne granice. Do końca 1939 roku trwał pierwszy etap operacji ewakuacyjnej, którą prowadzono z różnymi wynikami. Pod koniec grudnia Francuzi zawiadomili generała Sikorskiego, iż są gotowi do utworzenia jednej polskiej brygady na terenie Syrii, gdzie polscy sojusznicy mieliby zapewnić wsparcie Armii Lewantu. W związku z tym, administracja związana z Rządem RP na Emigracji przygotowała drugi plan ewakuacyjny, który objąć miał głównie żołnierzy pozostających jeszcze na terenie Rumunii i Węgier. Część wojskowych przedostała się w tym czasie do Francji, niektórzy trafili na Bliski Wschód. Tzw. „ewakuacja B” sprawiła, iż spora ilość polskich żołnierzy została przerzucona do Syrii. Ciężko jest dzisiaj policzyć, ilu wojskowych mogło znaleźć się na tych terenach, a dane powinny opierać się na liczebności utworzonej w niedługim czasie Samodzielnej Brygady Strzelców Karpackich.

 

W maju obchodzimy rocznicę urodzin kolejnego polskiego bohatera, rotmistrza Witolda Pileckiego. Uczestnik wojny w 1920 roku z Rosją bolszewicką, oficer AK, dobrowolny więzień Auschwitz. Zginął za wolną Polskę, a zwłoki jego pogrzebano gdzieś na wysypisku śmieci.

Witold Pilecki w trakcie procesu - fot. WikipediaUrodził się 13 maja 1901 roku w Ołońcu, w Rosji, w rodzinie zesłańców, którzy brali udział w Powstaniu Styczniowym. Dziadek rotmistrza, Józef Pilecki, spędził siedem lat na Syberii. Natomiast jego ojciec, Julian, po skończeniu studiów został leśnikiem w Karelii. Matka, Ludwika, zajmowała się domem.

Dla podtrzymania rodzinnych tradycji młody Pilecki dość często z rodziną wyjeżdżał na Nowogródczyznę.  Pierwszą wojnę światową przyszło mu spędzić na Mohylewszczyźnie, gdzie wstąpił do zakazanego przez carską Rosję harcerstwa.