Tajemnica „Orła” - Nasz Swiat
04
So, grudzień

Historia

Dzieje legendarnego polskiego okrętu podwodnego ORP „Orzeł” byłyby znakomitym tworzywem do filmu nie tylko historycznego, lecz również, a może przede wszystkim,  sensacyjnego.


Predestynuje go do tego brawurowa ucieczka z portu w Tallinie, niemniej brawurowe patrole po Morzu Północnym, wreszcie tajemnicze zniknięcie.  W roku 2008 próba odnalezienia wraku statku przez polską ekipę badawczą, zakończyła się fiaskiem.

ORP „Orzeł” wybudowany i zwodowany w 1938 roku w Holandii na zamówienie rządu polskiego, był w chwili wybuchu II wojny światowej jedną z najnowocześniejszych łodzi podwodnych na świecie. Okręt brał udział w początkowej fazie kampanii wrześniowej broniąc polskiego Wybrzeża, po czym został internowany w Tallinie - brawurowy rajd „Orła” w wyniku, którego wydostał się on z portu, przeszedł do historii światowej marynarki wojennej. Koniec końców okręt dopłynął do Wielkiej Brytanii, gdzie rozpoczął służbę w wojskach alianckich.

***

23 maja 1940 roku, na godzinę przed północą „Orzeł” wyszedł na kolejny swój patrol, na Morze Północne. Niestety w archiwach brakuje informacji, na temat tego, co działo się w trakcie - jak się później okazało - ostatniego rejsu tej łodzi. Skierowany w rejon na zachód od wylotu Skagerraku - gdzieś pomiędzy wschodnim wybrzeżem Szkocji, a południowym wybrzeżem Norwegii (bliżej tego ostatniego) „Orzeł”, prawdopodobnie znalazł się w wyznaczonym mu na patrol sektorze 25 maja. O dalszych losach okrętu nic nie wiadomo. Zarejestrowano jedynie, że 1 czerwca o godzinie 15:06 radiostacja bazy nadała rozkaz przejścia okrętu po zachodzie słońca do sąsiedniego sektora. 2 czerwca o godzinie 10:02 nadany został rozkaz, w którym „Orzeł” miał przydzielony od 4 czerwca nowy rejon patrolowania. Było to blisko wylotu Skagerraku na Morze Północne, w prostej linii o 120 mil morskich na południe od portu norweskiego Egersund i 70 mil na zachód od wybrzeża duńskiego, na wysokości Aalborg. Następnego dnia o godzinie 16:03 nadano z bazy Rosyth następny rozkaz dla „Orła” polecający 6 czerwca o godzinie 22:00 zakończyć patrol i obrać kurs powrotny do bazy. Termin przyjścia do Rosyth wyznaczono na dzień 8 czerwca rano. Okręt nie pojawił się jednak w wyznaczonym czasie, ani też nie nadał sygnału wyjaśniającego powstałe opóźnienie. W tym dniu o godzinie 12:12 w południe nadany został z Rosyth jeszcze jeden rozkaz, z zapytaniem o aktualną pozycję „Orła”. Rozkaz ten pozostał jednak, jak i wszystkie poprzednie, bez odpowiedzi. Ostatecznie 11 czerwca, po trzech dniach od planowanego powrotu, Polska Marynarka Wojenna w Wielkiej Brytanii oficjalnie potwierdziła stratę okrętu poprzez podanie komunikatu o następującej treści: „Z powodu braku jakichkolwiek wiadomości oraz faktu, że „Orzeł” nie powrócił z patrolu w określonym terminie - okręt podwodny Rzeczypospolitej Polskiej „Orzeł” uważać należy za stracony”. Komuikat podpisał kontradmirał Jerzy Świrski, szef Kierownictwa Polskiej Marynarki Wojennej. Już nazajutrz Brytyjczycy wystosowali do Polskiej Marynarki Wojennej list, w którym wysoko ocenili wojenną działalność „Orła” i wyrażając głęboki żal z powodu utraty znakomicie wyszkolonej załogi oraz samej łodzi. „Dzielność i skuteczność załogi „Orła” podczas  pełnienia służby, zasługują na najwyższą pochwałę, a rola, jaką odegrał okręt wraz z załogą była bardzo wartościowym wkładem w wysiłek wojenny sprzymierzonych” - to fragment tego listu, podpisany przez wiceadmirała Maxa Hortona, dowódcę Podwodnej Floty Królewskiej Marynarki Wojennej.

Jako, że „Orzeł” ani razu nie potwierdził odebrania nowych rozkazów można przypuszczać, iż zatonął pomiędzy 24 maja, a 1 czerwca. Prawdopodobnie stało się to 25, kiedy to brytyjskie stacje podsłuchowe usłyszały silny wybuch na 57° szerokości północnej i 3°40' długości wschodniej, czyli w rejonie, gdzie znajdował się okręt. Najbardziej prawdopodobne hipotezy na temat przyczyn tragedii są dwie: pierwsza mówi o tym, iż „Orzeł” wszedł na nowo postawione pole minowe, o którym nie zdążono go poinformować; druga zaś sugeruje, że okręt został zatopiony przez bombę lotniczą, gdyż w tym okresie, według przechwyconego przez Anglików komunikatu radiowego, niemiecki samolot zatopił na Morzu Północnym aliancki okręt podwodny. Inną ciekawą hipotezą jest ta, wedle której „Orzeł” został omyłkowo zatopiony przez aliancki (najprawdopodobniej holenderski) okręt podwodny, zaś cały ten incydent został zatuszowany przez władze brytyjskie z obawy przed reakcją polskich władz i żołnierzy. Żadna z wymienionych hipotez nie została potwierdzona, z uwagi, iż do tej pory wraku „Orła” nie odnaleziono. Na podstawie dokumentu, jakim jest raport z patrolu brytyjskiego okrętu podwodnego HMS „Taku”, wspomniany już wiceadmirał Max Horton stwierdził, że ORP „Orzeł” zaginął 1 czerwca 1940 roku, prawdopodobnie wskutek ataku lotniczego.

***

Pierwszą próbę znalezienia wraku przeprowadzono  w 2006 roku, ograniczyła się ona jednak do „przetrałowania” miejsca przypuszczalnej katastrofy. Poszukiwania prowadziła załoga ORP „Heweliusz” - wykluczono jednak dzięki temu, że łodź zatonęła na niemieckim polu minowym.

Dokładnie rok temu, na poszukiwanie wraku okrętu, wypłynął z gdyńskiego portu statek badawczy - katamaran RV IMOR z robotem do prac podwodnych i 16-osobową załogą złożoną z polskich fachowców i członków Morskiej Agencji Poszukiwawczej.

Eksploracja obejmowała obszar o wymiarach 20 na 15 mil morskich w okolicach cieśniny Skagerrak na Morzu Północnym, gdzie według jednej z hipotez, prawdopodobnie zaginął ORP „Orzeł”. Ekspedycja „Orzeł Balex Metal” to największa akcja poszukiwawcza w historii polskiej marynistyki. Badacze mają do dyspozycji jeden z najnowocześniejszych statków hydrograficznych w Europie. Raport z tej wyprawy datowany na 7 sierpnia 2008 godz. 14:00 potwierdza to, co wcześniej raportowała załoga Heweliusza - na pozycji zatonięcia ORP „Orła” przyjętej w raportach Admiralicji Brytyjskiej, w rejonie dawnych niemieckich pól minowych nie odnaleziono wraku. Poszukiwania wśród licznych wraków w domniemanym rejonie ostatniego patrolu ORP „Orzeł” również nie przyniosły rezultatu, a akcję zakończono 8 sierpnia. (jm)

fot. Wikipedia

www.thepolishobserver.co.uk