Wąsosz, Radziłów, Jedwabne - Nasz Swiat
25
Pt, wrzesień

Historia

„Musimy nazwać tę zbrodnię jej własnym imieniem. Przynależność do rodziny narodów cywilizowanych wyklucza jakiekolwiek usprawiedliwienia dla mordowania dzieci, kobiet i mężczyzn z powodów narodowych, politycznych, społecznych, rasowych lub religijnych…” - fragment oświadczenia Instytutu Pamięci Narodowej.

Dziesiątego lipca minęła 70. rocznica zbrodni na żydowskich mieszkańcach Jedwabnego. Według IPN, który prowadził śledztwo w tej sprawie, zginęło tam nie mniej niż 340 Żydów, a zbrodni dokonała grupa miejscowych Polaków „zainspirowanych” przez Niemców. O Jedwabnem stało się głośno w 2000 roku, za sprawą politologa z Nowego Jorku, Jana Tomasza Grossa.

W sierpniu tego samego roku, Instytut Pamięci Narodowej wszczął śledztwo w sprawie Jedwabnego. Według IPN, polska ludność odegrała w tej zbrodni rolę decydującą, są też przesłanki, że jej prowodyrami byli Niemcy. Co najmniej 300 osób płci obojga, w różnym wieku, spalono żywcem w stodole w Jedwabnem, a co najmniej 40 innych zabito wcześniej w nieustalony sposób, gdy Żydów gromadzono na rynku. Postępowanie zostało umorzone, bo - jak argumentował IPN - nie znaleziono w jego toku innych żyjących sprawców tej zbrodni niż ci, którzy już za to odpowiedzieli przed sądem po II wojnie światowej.

Pod koniec lat 40., 23 mieszkańców Jedwabnego i okolic stanęło przed polskim sądem. Zapadł wówczas między innymi jeden wyrok śmierci, zamieniony potem na 15 lat więzienia. Podsądnych oskarżono wtedy jednak tylko o udział w spędzeniu Żydów na rynek w Jedwabnem, skąd przepędzono ich do stodoły, a nie o mordowanie ofiar.
Według dokumentów, które zachowały się w Żydowskim Instytucie Historycznym (to właśnie te zapiski, które ujawnił Gross),  po agresji Niemiec na ZSRR, 10 lipca 1941 roku, na rozkaz Niemców grupa Polaków, mieszkańców miasteczka i okolic, zebrała na rynku 1600 miejscowych Żydów, przez wiele godzin znęcała się nad nimi, po czym zagnała do stodoły i spaliła. Według relacji Szymona Wasersztajna, Polacy sami mieli prosić niemieckich żandarmów, by ci pozwolili im rozprawić się z Żydami.

Prace archeologiczne w Jedwabnem ujawniły, że stodoła, w której doszło do tragedii, miała 19 metrów długości i 7 metrów szerokości. Mogiła, w której pochowano spalone osoby, ma wymiary 7,5 x 2,5 m i znajduje się przy dłuższym z boków stodoły. Głębokość masowego grobu nie była dokładnie badana na prośbę środowisk żydowskich, które nie chciały, by przewiercać mogiłę. Ustalono jedynie, że grubość warstwy ziemi nad nią, tzw. nadkładki, wynosi od 50 do 130 cm.

Na przełomie maja i czerwca 2001 roku, IPN przeprowadził w Jedwabnem ekshumację, która - wobec stanowiska Żydów, że nie wolno naruszać spokoju zmarłych - miała ograniczony charakter. Podczas niej w obrębie stodoły znaleziono między innymi łuski i naboje produkcji niemieckiej. Śledztwo wykazało jednak, że nie pochodzą one z 1941 roku. W dwóch odkrytych wtedy przez IPN mogiłach znaleziono szczątki około 250 ofiar.

W czasie ekshumacji odkryto drugą mogiłę ofiar pogromu. Znajduje się ona w obrębie fundamentu stodoły. Odkryto tam - oprócz szczątków ofiar - fragmenty pomnika Lenina.

Dziesięć lat temu, w 60. rocznicę mordu w Jedwabnem odbyły się największe, jak dotąd żałobne uroczystości rocznicowe, a prezydent Kwaśniewski przeprosił wtedy za ową zbrodnię.  Nie wzięli w nich udziału przedstawiciele Kościoła katolickiego, ani reprezentanci ówczesnego rządu Jerzego Buzka. Stary cmentarz żydowski, na którym - według relacji świadków - również znajdują się groby ofiar mordu, został wówczas uporządkowany. Przy wejściu na cmentarz umieszczono obelisk w kształcie symbolicznej macewy z napisem: „Cmentarz żydowski w Jedwabnem. Założony w XIX wieku. Miejsce wiecznego spoczynku Żydów z Jedwabnego i okolic. Groby Żydów zamordowanych 10 lipca 1941 roku (15 Tamuz 5701). Cześć ich pamięci”. Od tamtego czasu, co roku w kolejne rocznice w Jedwabnem odbywały się skromne i krótkie uroczystości, podczas których modlono się, składano kwiaty.

Sprawa treści napisu na nowym pomniku nagrobnym upamiętniającym ofiary mordu wywoływała dyskusje. Ostateczny tekst inskrypcji brzmi (w języku polskim, hebrajskim i jidisz): „Pamięci Żydów z Jedwabnego i okolic, mężczyzn, kobiet, dzieci, współgospodarzy tej ziemi, zamordowanych, żywcem spalonych w tym miejscu 10 lipca 1941 roku. Jedwabne 10 lipca 2001 roku”. Z pierwotnej inskrypcji usunięte zostało następujące stwierdzenie: „Ku przestrodze potomnym, by rozpalony przez niemiecki nazizm grzech nienawiści już nigdy nie obrócił przeciwko sobie mieszkańców tej ziemi”, ponieważ środowiska żydowskie, mimo że treść była z nimi wcześniej konsultowana, oprotestowały tę część, domagając się wprost zaznaczenia, że sprawcami mordu byli sąsiedzi jedwabieńskich Żydów. Przy okazji obchodów rocznicy w minionych latach owe kręgi sygnalizowały także, że chcą kolejnej zmiany napisu na pomniku i uzupełnienia go o wskazanie sprawców. Ostatnie pismo w tej sprawie zostało skierowane do Rady Ochrony Pamięci Walk i  Męczeństwa dwa miesiące temu.

Ale nie tylko w Jedwabnem ludność polska dopuszczała się zbrodni na Żydach, wcześniej doszło bowiem, do pogromu na przykład w Radziłowie (7 lipca 1941). Z do tej pory zebranych materiałów wynika, że najbliższe prawdy są dane o tym, iż zginęło tam ponad 400 Żydów. Wskazują na to zeznania i relacje rodzin pomordowanych, którymi dysponuje Instytut Yad Vashem. Żydzi zostali w Radziłowie spędzeni do stodoły, gdzie zostali spaleni lub zamordowani w inny sposób, przedtem byli poniżani.

Z kolei, w roku  2006 umorzono wieloletnie śledztwo dotyczące zbrodni niemieckich w Wąsoszu w czasie II wojny światowej, w tym zabójstw 19 mieszkańców tej miejscowości (jeden z pogromów miał tam miejsce 5 lipca 1941). Dotyczyło ono „wzięcia udziału w zabójstwach ludności cywilnej pochodzenia żydowskiego”. Podawana przez różne źródła liczba ofiar mordów Żydów w Wąsoszu się zmienia. Niektóre mówią nawet o 250 zamordowanych, pojawiły się także informacje o postępowaniach dotyczących trzech kolejnych sprawców. Ich nazwiska są znane, ale akt nie udało się odnaleźć. Trwa też ustalanie liczby i nazwisk ofiar…

(C. Z.)

fot. Wikipedia
Obelisk, upamiętniający pomordowanych Żydów z Jedwabnego