Zamach majowy - słuszny, czy nie? - Nasz Swiat
30
Pt, październik

Historia

W maju 1925 roku Józef Piłsudski dokonał czegoś, co do historii przeszło pod nazwą „Przewrotu majowego”. Słuszność tej decyzji po dziś dzień budzi spory, nie tylko wśród narodowców i piłsudczyków, lecz również historyków. Nie wdając się w ocenę, czy decyzja Piłsudskiego była niezbędna dla ratowania państwa, ograniczmy się do scharakteryzowania ówczesnych realiów pozostawiając ocenę innym…

Zacznijmy od roku poprzedzającego zamach - w 1924, w krótkiej historii II RP dochodzi do drugiej  hiperinflacji. Rok później reforma rolna, która została przyjęta przez Sejm nie jest realizowana, co prowadzi do pogorszenia się nastrójów wśród ludności wiejskiej. Dochodzi też do spadku eksportu będącego skutkiem niemiecko-polskiej wojny celnej. Mamy również do czynienia z permanentnym kryzysem gabinetowym - do chwili przewrotu rządy zmieniały się aż 12 razy. Bywało, że niektóre gabinety sprawowały władzę nie dłużej niż miesiąc. Najdłuższe rządy trwały średnio około roku. Nie sprzyjało to stabilizowaniu państwa, ponieważ każdy z obecnych u władzy, miał własne koncepcje rozwoju, często sprzeczne z koncepcją poprzedników. Za każdym więc razem, zaczynano wszystko od nowa, dochodziło również do konfliktów wewnątrz gabinetów, co powodowało ich upadek.

 

 

Bardzo napięta była również sytuacja wewnętrzna jeśli chodzi o stosunki z mniejszościami narodowymi, szczególnie groźny był konflikt z mniejszością niemiecką na Śląsku oraz mniejszością ukraińską na wschodzie Polski. Doszło tam nawet do zamachu bombowego na prezydenta Wojciechowskiego.
W wojsku też nie działo się najlepiej - narastały konflikty pomiędzy frakcją piłsudczyków a jej przeciwnikami, którym nie odpowiadał fakt, iż pierwsi są faworyzowani przez swojego patrona przy rozdzielaniu stanowisk i awansów. Już po zamachu ustąpił ze swojego stanowiska, późniejszy generał, Władysław Sikorski oraz Roman Szeptycki, a ich miejsca zajęli propisłudczykowscy generałowie.

Narastało także niezadowolenie ludności robotniczej w większych miastach, czego skutkiem stały się strajki w Krakowie, zamieszki w Lublinie, Włocławku, Kaliszu, Warszawie. Nadal rosło bezrobocie, ceny, spadała wartość polskiej waluty.

Równie źle działo się w stosunkach zewnętrznych, głównie z Niemcami, które zamierzały doprowadzić do rewizji postanowień Traktatu Wersalskiego, nazywając Polskę państwem sezonowym. Wspomniana już wojna celna, polegająca na wzajemnym nakładaniu na towary coraz wyższych ceł, osiągnęła apogeum… Tymczasem Rosja sowiecka postanowiła oderwać od Polski Kresy Wschodnie. Nastąpiła próba rokowań w sprawie zawarcia traktatu o       nieagresji, która zakończyła się fiaskiem. Jakby tego było mało, doszło do sporu z Czechosłowacją o Śląsk Cieszyński. Nie lepiej wyglądały nasze relacje z Litwą w związku z zajęciem Kłajpedy (terenu należącego do Ligi Narodów) przez Litwinów. Niemcy odmówili podpisania z Polską traktatów o nienaruszalności granic, choć podpisały podobne z Francją i Belgią.

W tej sytuacji Józef Piłsudski podjął decyzję o przeprowadzeniu zamachu stanu w celu uzdrowienia sytuacji politycznej i gospodarczej, poprzez obsadzenie wszystkich ważnych stanowisk w armii, ministrem spraw wojskowych gen. Lucjanem Żeligowskim.

A tak przebiegał zamach, który trwał od 11 do 14 maja 1926 roku:
11. 05. - w Rembertowie gromadzą się wojska, które mają chronić Józefa Piłsudskiego przed aresztowaniem. Pojawia się wiadomość o ostrzelaniu willi Piłsudskiego w Sulejówku, wieczorem, w okolice Warszawy przybywają wojska popierające Józefa Piłsudskiego z Mińska Mazowieckiego.

12. 05. - Sukces Piłsudskiego, jego zwolennicy zdobywają Dworzec Wschodni i Gmach Ministerstwa Spraw Wojskowych. Po południu piłsudczycy ruszają na Warszawę, dochodzi do opanowania Pragi. Rząd reaguje wprowadzeniem stanu wyjątkowego w Warszawie, w woj. warszawskim i dwóch powiatach woj. lubelskiego.

Około godz. 17:00 Prezydent Stanisław Wojciechowski spotyka się z Józefem Piłsudskim na Moście Poniatowskiego - rozmowa nie daje jednak żadnych rezultatów. Jeszcze tego samego dnia rozpoczynają się walki na Moście Kierbedzia. Wojska Józefa Piłsudskiego zajmują Plac Zamkowy i  Krakowskie Przedmieście, opanowują siedzibę prezydium Rady ministrów oraz kompleks gmachów wojskowych na Placu Saskim, dzięki czemu wpadają w ich ręce ważne dokumenty i centrum łączności. Zajmują także dzielnice prawobrzeżne oraz całe centrum miasta, następnie Sztab Geberalny, Komendę Miasta, centrale telefoniczną, dworce, Ministerstwo Komunikacji, Dyrekcję Okręgową Kolei. Na komisarza Przerwotu w stolicy wyznaczony zostaje płk January Grzędziński.

14.05. - dochodzi do rozstrzygającego boju. Z samego rana oddziały rządowe docierają do Sochaczewa i rozpoczynają marsz ku Warszawie. Mimo to w godzinach popołudniowych padło lotnisko - siły rządowe zostały zupełnie odcięte od odsieczy. W tej sytuacji około godziny 15:00 prezydent nakazał wycofanie się do Wilanowa. Tutaj zapadają pierwsze decyzje podjęte przez Rząd o zakończeniu walk z Piłsudskim.

Dochodzi do dymisji Rady Ministrów.

O godzinie 17:15 do Belwederu weszły pierwsze oddziały Józefa Piłsudskiego.Wieczorem do Marszałka Macieja Rataja udała się delegacja prosząca go o niezwłoczny przyjazd do Wilanowa. Marszałek po uzyskaniu zgody od Józefa Piłsudskiego na przerwanie walk udał się do Wilanowa. Tam prezydent przekazał mu pisma składając na jego ręce dymisję rządu oraz własną powierzając mu urząd Prezydenta.

Przewrót majowy zakończony został zwycięstwem Józefa Piłsudskiego. 15 maja wybrany zostaje na premiera Kazimierz Bartel, zaufany człowiek Piłsudskiego. 16 maja Zgromadzenie Narodowe dokonuje wyboru na Prezydenta RP - głosami 292 posłów - Józefa Piłsudskiego, który jednak stanowiska nie przyjmuje. Natomiast 1 czerwca Zgromadzenie Narodowe wybiera na prezydenta Ignacego Mościckiego - otrzymał 281 głosów. Od tej pory możemy mówić o rządach sanacyjnych.

Skutki zamachu majowego były następujące: udało się umocnić władzę wykonawczą, stworzono projekt zmiany konstytucji, zyskano przychylność Niemiec, które miały nadzieję, że Piłsudski będzie bardziej chętny do rewizji granic traktatu. Wielka Brytania uznała Polskę jako partnera do rozmów, w tym również jako ważnego gracza w Europie Środkowo-Wschodniej. Stany Zjednoczone przyznały Polsce pożyczkę na rozwój kraju, na co nie godziły się wcześniej, ze względu na destabilizację państwa.

Zamach majowy zakończył epokę rządów parlamentarno-gabinetowych w Polsce. Przewrót doprowadził do obalenia rządu Witosa i umożliwił przejęcie władzy przez grupę zwolenników Piłsudskiego, nazywaną sanacją. Głosząc hasła odnowy moralnej, obsadzili oni wiele kluczowych stanowisk w administracji rządowej. Piłsudski nie zaprowadził otwartej dyktatury, ale wprowadził autorytarny sposób sprawowania władzy. Bardzo częste były procesy polityczne przeciwników nowej władzy, jak np. proces brzeski, czy proces Adama Doboszyńskiego, gdzie w większości wyroki kończyły się orzeczeniem winy oskarżonych i wysłaniem ich do więzień.

Zdaniem prof. Andrzeja Chojnowskiego, zamach majowy był nieunikniony: „Demokracja by się nie utrzymała. Sukces Piłsudskiego polegał na tym, że wyczuł słabość demokracji, która miała więcej krytyków niż powodów do krytyki. Wyolbrzymiano zjawisko korupcji, odmalowywano czarny obraz. Różne środowiska brały w tym udział. Dlatego jeśli nie Piłsudski, zapewne pojawiłby się inny kandydat na dyktatora. Kryzys demokracji musiałby się jakoś uzewnętrznić. Najprawdopodobniej do głosu doszedłby sfanatyzowany nacjonalizm w wydaniu młodej endecji”.

Prezydent Lech Kaczyński oświadczył w jednym z wywiadów prasowych, że gdyby żył w czasie przewrotu majowego, poparłby zamach, „jako człowiek o przekonaniach patriotycznych, jako państwowiec, a równocześnie jako człowiek niechętny konfliktom narodowościowym”.

Miał jednak zamach majowy też i bardzo tragiczną kartę - według oficjalnych danych, w czasie zamachu zginęło 215 żołnierzy i 164 cywilów. Wśród ofiar znaleźli się także oficerowie, którzy w sytuacji, gdy musieli wybierać pomiędzy wiernością przysiędze żołnierskiej, a poświęceniem Piłsudskiemu, zdecydowali się popełnić samobójstwo. Tak uczynił dowódca  7 pułku piechoty płk Stanisław Więckowski. Nieudaną próbę samobójczą podjął natomiast 13 maja w Poznaniu gen. Kazimierz Sosnowski, który przestrzelił sobie prawe płuco. Tuż po zamachu, szereg żołnierzy, jak też dowódców walczących po stronie rządowej zostało osadzonych w więzieniu, lub było przetrzymywanych w aresztach śledczych. Niektórzy z nich zmarli w kilka lat po zamachu w okolicznościach, które określane były przez zwolenników strony rządowej jako „niejasne”. W tej grupie znaleźli się: gen. Włodzimierz Zagórski, gen. Tadeusz Rozwadowski, gen. Jan Hempel, gen. Oswald Frank, kontradmirał Jerzy Zwierkowski gen. Jan Thullie, gen. Bolesław Jaźwiński. (JM)

fot. Wikipedia
Marszałek Józef Piłsudski przed spotkaniem z Prezydentem RP Stanisławem Wojciechowskim na moście Poniatowskiego w czasie przewrotu majowego. Od lewej Kazimierz Stamirowski i Gustaw Orlicz-Dreszer.