Donos na czworonoga - Nasz Swiat
15
Pt, grudzień

Moje trzy grosze

To, co tu czytacie, mimo wszystko nie jest pospolitym donosem na mego psa, gdzie wykorzystując jedną z nielicznych nad nim przewag, „obsmarowuję” go za plecami. Mam jeszcze jako takie poczucie rzeczywistości i zdaję sobie sprawę, że ujawniając wstydliwe szczegóły naszego pożycia, kompromituję przede wszystkim siebie.

Piszę to wszystko, aby dać sobie odpowiedź na dręczące mnie od dawna pytania: jaki błąd popełniłem?, gdzie leży moja wina?, czy można było inaczej? Może robię to także, by przestrzec innych przed pójściem w moje ślady. Byłbym jednak hipokrytą, gdybym pozostawił was w przekonaniu, że publikując w piśmie o ogólnopolskim zasięgu ten (chyba jednak) paszkwil, nie chcę się przy tej okazji „odgryźć” za wszystkie upokorzenia, które przynosi mi każdy kolejny dzień. Ludzkie motywacje są zawsze splątane. Niskie miesza się z wysokim, małostkowe ze szlachetnym. Lepiej więc, jeśli sam od razu ujawnię ten ich moralnie dwuznaczny splot, skoro i tak pewnie nie da się go ukryć przed okiem bystrego czytelnika. Więcej

Piotr Millati

Źródło: BLIZA – Gdyński Kwartalnik Artystyczny


Przedruk za zgodą redakcji