Wokół dwujęzyczności - Nasz Swiat
15
Pt, grudzień

Moje trzy grosze

Jak zapewne wszystkim nam wiadomo dwujęzyczność to umiejętność posługiwania się równolegle dwoma językami. Za osoby dwujęzyczne uważa się więc takie, które w sposób naturalny przyswoiły dwa języki, którymi posługują się z jednakową sprawnością i postrzegając oba jako swoje języki ojczyste.

Wychowanie w warunkach dwujęzyczności

Szczególnie komfortowe warunki do stania się dwujęzycznymi posiadają dzieci pochodzące z małżeństw  mieszanych, gdyż  od pierwszych lat życia mają możliwość stałego kontaktu i nauki dwóch językach. 

Ważne jest przy tym, aby mowa obojga rodziców była traktowana z jednakowym szacunkiem, by nie prowokować sytuacji obronnych przeciw jednemu językowi, odczuwanemu przez dziecko jako „mniej ważny”. By osiągnąć zamierzone rezultaty w procesie przyswajania przez dziecko dwóch języków, by dwujęzyczność przyczyniła się do intelektualnego rozwoju dziecka rodzice powinni „wzbudzić w dziecku szacunek do własnego dziedzictwa kulturowego i własnego języka” (co jednocześnie podkreślają – J. Cieszyńska i R. Laskowski).

Jednoczesna nauka języka polskiego i np. włoskiego

Zauważmy więc, jaka wielka odpowiedzialność spoczywa na nas – polskich matkach, wychowujących dzieci na obczyźnie. Ogromne znaczenie ma wprowadzenie konsekwentnej zasady, by rodzice mówili do dzieci w swoim ojczystym języku, według np. schematu: matka mówi po polsku, ojciec – po włosku. Jest to ważne również ze względu na to, iż często władamy językiem obcym w niewystarczającym stopniu. Nasze dziecko słyszy więc ubogi leksykalnie, gramatycznie niedoskonały, stylistycznie uproszczony język. A przecież mówimy poprawną, bogatą polszczyzną, często pełną metaforyki, pozwalającą nam autentycznie wyrazić siebie.

Rozmawiajmy, a nie tylko mówmy

Sprawna komunikacja z naszymi dziećmi ułatwi nam proces wychowania, przekazania cennych wartości zarówno duchowych, jak i kulturowych. Podkreślmy także – za J. Cieszyńską, że język polski na obczyźnie powinien kształtować się podczas rozmowy, dialogu. Musimy więc rozmawiać z dziećmi, a nie tylko do nich mówić. Nie traktujmy języka polskiego w sposób okazjonalny, nie ograniczajmy rozmów w języku polskim, przeciwnie – stymulujmy rozwój polszczyzny naszych dzieci. Często zdarza się bowiem, że dzieci obywateli polskich wychowywane za granicą nie chcą rozmawiać w języku polskim. Dlaczego tak się dzieje? Cytowana już przeze mnie prof. J Cieszyńska podaje różne powody takiego blokowania, do najczęstszych zalicza m.in. brak konsekwencji w stosowaniu zasady każde z rodziców mówi do dziecka w swoim ojczystym języku, zbyt krótki czas słuchania wypowiedzi w języku polskim kierowanych bezpośrednio do dziecka, a także niechęć do powtarzania wymuszanego („powiedz”, „powtórz”).

Ważne jest zatem, abyśmy stworzyli dziecku odpowiednie warunki do nauki języka polskiego.

Podsumowując rozważania wokół dwujęzyczności, raz jeszcze zacytuję prof. J. Cieszyńską: „Motywację do mówienia w języku polskim mają jedynie te dzieci, których rodzice mówią po polsku nie tylko w sytuacjach codziennych, domowych, ale także na ulicy, w sklepie, w środkach lokomocji. W rodzinach z klasycznym modelem dwujęzyczności (matka i ojciec mają odmienne języki etniczne) dziecko musi doświadczyć przekonania, że użycie języka polskiego jest ważne dla obojga rodziców. Wzajemny szacunek współmałżonków dla swych języków jest podstawowym warunkiem budowania dwujęzyczności potomstwa”.

Wszystkich zainteresowanych zagadnieniem bilingwizmu zachęcam do zapoznania się z artykułem prof. J. Cieszyńskiej “Rozwój mowy polskich dzieci na obczyźnie – zjawiska normatywne czy zaburzenia rozwojowe?”

Alicja Lejkowska