Kulisy remontu na Monte Cassino. Cz. 3. - Nasz Swiat
21
Pt, wrzesień

Monte Cassino

Zapowiadany przez sekretarza Andrzeja Przewoźnika z Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa remont generalny Cmentarza Wojennego na Monte Cassino nie jest realizowany.  Dotychczasowy zakres działań odpowiedzialnego ze strony polskiej Urzędu ograniczył się do tzw. pierwszego etapu prac – czyli przygotowania cmentarza na Monte Cassino do uroczystości 65. rocznicy  bitwy, które upłynęły w maju ubiegłego roku.
Pamiętamy jednak deklarację sekretarza Przewoźnika złożoną 27 stycznia 2009 roku przed senatorami – cyt: „Po zakończeniu jubileuszowych uroczystości remont będzie kontynuowany”.  [sic!]


Na co ten milion złotych?

Stojąc w progu 2010 roku musimy więc zapytać – na konkretnie jakiego typu realizację zadań, wobec szumnie zapowiadanego remontu generalnego montecassińskiej nekropolii, ROPWiM potrzebowała w 2009 roku, aż 1 mln złotych skoro prace miały jedynie charakter krótkotrwały i nie przyniosły zapowiadanych efektów? Co więcej zostały wykonane  nieodpowiednią metodą, prowadząc po raz kolejny do marnotrawienia publicznych środków przeznaczanych na dbanie o miejsca pamięci narodowej.

Pamiętajmy również, że w świetle wypowiedzi złożonej 4 listopada 2008 roku przez sekretarza Przewoźnika przed senatorami z Komisji Spraw Emigracji i Łączności z Polakami za Granicą ogólna kwota prac konserwacyjno-remontowych przewidziana na lata 2009-2010 miała sięgać aż 3,5 mln złotych. Już tego typu wiedza skłania do dokonania interesującej analizy porównawczej kosztu prac remontowych poniesionych przed ponad pięciu laty na przygotowanie Cmentarza Wojennego na Monte Cassino do obchodów 60. rocznicy bitwy z kosztem kwietniowo-majowych prac z ubiegłego roku. Aby lepiej zobrazować przedstawioną sytuację sięgnijmy do treści wynikających z określonych dokumentów oraz samych wypowiedzi uściślających zakres obowiązków instytucjonalnych i strukturalnych.

Zadowolenie z siebie to połowa sukcesu…

22 listopada 2006 roku na 22. posiedzeniu Senatu wobec niepokojących wiadomości napływających z Włoch zostało złożone przez senatora Piotra Andrzejewskiego zapytanie o następującej treści – cyt: „Jak wygląda nadzór placówek dyplomatycznych Polski we Włoszech nad prestiżem Polski w zakresie upamiętniania czynu zbrojnego Polski i Polonii na terenie Włoch?”. Zapytanie, zgodnie z regulaminem, skierowane zostało następnie przez Marszałka Senatu Bogdana Borusewicza do Ministra Spraw Zagranicznych, który udzielił odpowiedzi 18 grudnia 2006 roku – cyt. „W odpowiedzi na oświadczenie Pana Senatora Piotra Andrzejewskiego złożone 22 listopada 2006 roku uprzejmie informuję, że na terytorium Republiki Włoskiej znajdują się cztery duże cmentarze wojenne z okresu II wojny światowej: na Monte Cassino, w Loreto, Bolonii i Casamassima. Formalną opiekę nad tymi cmentarzami ze strony polskiej sprawuje Rada Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa, a ze strony włoskiej Urząd ds. Kombatantów* (*chodzi o Urząd ds. Pamięci Poległych na Wojnie – przyp. redakcji) przy Ministrze Obrony Republiki Włoskiej. Ambasada RP w Rzymie ocenia, iż obie instytucje zadania swe wykonują z należytą troską. W ostatnim okresie przy aktywnym współdziałaniu Ambasady zrealizowano wiele prac konserwatorskich i porządkowych. W 2004 roku dzięki staraniom ROPWiM i Wydziału Konsularnego Ambasady RP, cmentarz na Monte Cassino został gruntownie odnowiony. Wyczyszczono wszystkie groby i udoskonalono system odwadniania. Koszt tych robót przekroczył sumę 60 tys. Euro” i dalej – cyt: „Przesyłając powyższe wyjaśnienia pragnę zapewnić, iż troska o opiekę nad miejscami polskiej pamięci narodowej jest przedmiotem szczególnej uwagi urzędów dyplomatyczno-konsularnych”.

Oczywiście tego rodzaju odpowiedź Ministra Spraw Zagranicznych została udzielona po wcześniejszym przekierowaniu zapytania do odpowiedzialnych w tej kwestii instytucji i organów, tj. ROPWiM oraz Ambasady Polskiej w Rzymie, które jak widzimy dokonały obiektywnej samooceny własnych dokonań, w tej sytuacji trudnych do bieżącego zweryfikowania, tym bardziej, że nie podana została w treści odpowiedzi informacja o tym kto rzeczywiście  finansował remont z 2004 r. i w jakim zakresie.

Dodatkowo, kompletnie pomija się rolę zobowiązanego do współpracy na gruncie włoskim Urzędu do Spraw Pamięci Poległych na Wojnie przy włoskim Ministerstwie Obrony, który wobec stałego braku umowy bilateralnej z Polską do chwili obecnej pozostaje prawnie i terytorialnie odpowiedzialny wobec polskich nekropolii we Włoszech.

Sekretarza Przewoźnika refleksja na temat umowy

Warto w tym miejscu przytoczyć wypowiedź sekretarza Przewoźnika sprzed ponad roku, kiedy przed senatorami ustosunkował się swym myśleniem wobec roli i konieczności zawarcia porozumienia prawnego ze stroną włoską , które jednocześnie stałoby się fundamentalnym elementem wyznaczającym zakres zadań i umożliwiającym sprawowanie kontroli nad przepływem środków publicznych przeznaczonych na opiekę wobec polskich miejsc pamięci narodowej na terenie Włoch –cyt: „Chciałbym powiedzieć rzecz następującą, że przez kilkadziesiąt lat nie było umowy, a można było osiągnąć pewne rzeczy”, i dalej : „Sądzę, że mówię to na podstawie praktyki, ta umowa jest ważna, ale podejrzewam, ze niewiele zmieni w odniesieniu do tych cmentarzy” - (z wypowiedzi sekretarza A. Przewoźnika złożonej na 25. posiedzeniu Komisji Senackiej w dniu 4 listopada 2008r. – przyp. red).
Jeżeli do zadań Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa należy organizowanie i sprawowanie opieki nad miejscami i obiektami pamięci narodowej, a w szczególności nad cmentarzami wojskowymi w Polsce i za granicą, to jakie właściwie znaczenie ma tutaj wypowiedź – „można było osiągnąć pewne rzeczy” - skoro opieka nad polskimi miejscami pamięci narodowej jest przedmiotem szczególnej wagi i uwagi?

Jak się nie zawalił to się nie zawali, czyli o ignorowaniu sygnału o grożącym niebezpieczeństwie słów kilka

Wyjątkowo istotnym jest również poddanie uwadze wypowiedzi Ministra Spraw Zagranicznych w świetle odpowiedzi konsula Jerzego Adamczyka udzielonej redaktor Danucie Wojtaszczyk na zapytanie wystosowane 8 maja 2009 r. w sprawie niszczejącego muru oporowego przed Pomnikiem 3. Dywizji Strzelców Karpackich. – cyt: pyt. -„Wielokrotnie na łamach („Naszego Świata”) sygnalizowaliśmy fakt walącego się muru oporowego przed Pomnikiem 3. DSK na wzgórzu 593 podkreślając, że istnieje poważne ryzyko zagrożenia życia osób zmierzających do pomnika. Tymczasem, w programie obchodów 65. Rocznicy bitwy o Monte Cassino przewidziana jest uroczystość składania kwiatów przez weteranów pod tym pomnikiem. Poza tym, jak dowiedziała się nasza redakcja, weterani mieliby zostać dowiezieni pod pomnik samochodami wojskowymi przez żołnierzy 80. Batalionu stacjonującego w Cassino, co oznacza, że po tej „wiszącej w powietrzu” drodze ma przetoczyć się kilka lub kilkanaście pojazdów mechanicznych o dużym ciężarze, co z kolei zwiększa zagrożenie zawalenia się muru oporowego.
W załączniku przesyłam zdjęcia muru wykonane 19 kwietnia br. oraz wstępną relację stanu technicznego Cmentarza Wojennego na Monte Cassino, zawierająca również opis stanu ww. muru. Posiadam również materiał fotograficzny z dnia 3 maja br. obrazujący pojawienie się kolejnych wyrw i obsunięć głazów w murze?”.   – cyt: odp. (udzielona tego samego dnia)- „W nawiązaniu do wczorajszej rozmowy ponownie informuję, że tematyka umowy dwustronnej o ochronie miejsc pamięci jak i kwestie techniczne dotyczące remontu należą do kompetencji ROPWiM oraz włoskiego urzędu przy MON”.

Widzimy więc w powyższej odpowiedzi byłego kierownika Wydziału Konsularnego Ambasady RP w Rzymie Jerzego Adamczyka z jaką powagą i troską traktowane są sprawy priorytetowe naszego przedstawicielstwa na terenie Włoch. Czy zapewnienie Ministra Spraw Zagranicznych, „iż troska o opiekę nad miejscami polskiej pamięci narodowej jest przedmiotem szczególnej uwagi urzędów dyplomatyczno-konsularnych, odnajduje swoje odzwierciedlenie w rzeczywistości? Czyżby z powyższego wynikało, że nie istnieje tutaj żadna korelacja w konieczności przekazywania przez Wydział Konsularny Ambasady RP w Rzymie pilnych i ponawianych sygnałów płynących z Włoch, a w tym szczególnym przypadku niosących ze sobą zagrożenie dla życia i zdrowia osób zmierzających do Pomnika 3. DSK? Czy niszczenie Cmentarza Wojennego na Monte Cassino nie jest też poważnym sygnałem? Czy niszczenie Pomnika 3. Dywizji Strzelców Karpackich, będącego również dziedzictwem naszego Narodu na terenie Włoch nie jest poważnym sygnałem?  
Pozostawię te pytania bez komentarza.

Kto jest odpowiedzialny i za co w świetle prawa

Przedstawię jednak ich treść w świetle zapisu wynikającego z Rozporządzenia Rady Ministrów:
„Rada Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa realizuje zadania w szczególności w drodze:
 –  współpracy, w porozumieniu z Ministrem Spraw Zagranicznych, z zagranicznymi instytucjami zajmującymi się upamiętnianiem i otaczaniem opieką miejsc walk i męczeństwa Polaków w innych krajach
- współdziałania ze środowiskami i organizacjami polonijnymi oraz polskimi przedstawicielstwami dyplomatycznymi i urzędami konsularnymi w sprawowaniu opieki nad miejscami walk i męczeństwa narodu polskiego za granicą,
oraz w świetle  wypowiedzi złożonej przed senatorami 4. listopada 2008 r. przez zastępcę dyrektora Departamentu Konsularnego w Ministerstwie Spraw Zagranicznych Wojciecha Tycińskiego:
„… w sprawach strukturalnych, czyli jak wygląda współpraca naszych dwóch instytucji. Przede wszystkim musimy pamiętać, że operujemy na dwóch poziomach, czyli nasze placówki i MSZ, jako centrala. Jeśli chodzi o poziom placówek, to akurat tak się składa, że nasi konsulowie są tymi pracownikami konsulatów, czy nawet ambasad, którzy odpowiadają za sprawy związane z opieką nad miejscami pamięci narodowej. To, co niejako z założenia oni są w stanie sami wygenerować , to są oczywiście bardzo podstawowe kwestie związane z taka doraźną opieką, pielęgnowaniem tych miejsc pamięci, dbaniem o to, aby tam było czysto. Z reguły robią to w porozumieniu ze środowiskami polonijnymi. We wszystkich pozostałych sprawach wymagających bardziej specjalistycznej wiedzy, placówki współpracują bezpośrednio z Radą Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa”.

Refren Kasandry…

Wszystkie jednak zapisy i wypowiedzi zatrzymują się w strukturach instytucjonalnych. Prawdziwym natomiast pozostaje obraz niszczenia naszych miejsc pamięci narodowej, który obserwujemy od wielu lat. Po raz kolejny musimy stwierdzić, iż mamy tutaj do czynienia z ewidentną NIEWYDOLNOŚCIĄ POLSKIEGO APARATU ADMINISTRACYJNEGO LUB/ORAZ  Z NIEKOMPETENCJĄ I BRAKIEM SKUTECZNOŚCI ODPOWIEDZIALNYCH OBECNEMU STANOWI RZECZY URZĘDNIKÓW.

Krzysztof Piotrowski


Źródło: Nasz Świat nr 1 (1-15 stycznia)/2010

Fot.1 - Polska flaga powiewa nad zaniedbanym Cmentarzem Wojennym Monte Cassino na miesiąc przed uroczystościami 65. rocznicy bitwy. 19 kwietnia
2009 r. / fot. © K. Piotrowski
Fot.2 - Pracochłonne odtwarzanie inskrypcji przez stronę włoską przed uroczystościami 60. rocznicy bitwy w maju 2004 roku / fot. ©archiwum autora.
Fot.3 - „Zapewniam, że troska o opiekę nad miejscami polskiej pamięci narodowej jest przedmiotem szczególnej uwagi urzędów dyplomatyczno-konsularnych” – sekretarz stanu P. Kowal z up. Ministra Spraw Zagranicznych (18.12.06r.)
„Wygląd cmentarza nie jest zły. Pomniki, płyty nagrobne i krzyże są w całkiem dobrym stanie.” – sekretarz ROPWiM A. Przewoźnik (9.07.08r.) / fot. K. Piotrowski 23.10.08 r.

Archiwum artykułów dotyczących Monte Cassino opublikowanych na łamach „Naszego Świata”:
http://www.naszswiat.net/wiadomoci/37-monte-cassino.html