Kulisy remontu na Monte Cassino. Cz. 6 - Nasz Swiat
21
Pt, wrzesień

Monte Cassino

Budowa Centrum Informacyjnego (Cz.2)

W całej sprawie istotną pozostaje korelacja podziału zadań pomiędzy instytucjami i osobami zaangażowanymi w realizację projektu wzniesienia obiektu przy Cmentarzu Wojennym na Monte Cassino. Rzeczywistość ukazuje, że mamy tutaj do czynienia ze splotem dziwnych posunięć i wypowiedzi ciągle odsuwających w czasie szumnie zapowiadaną gotowość i bliskość powstania Centrum Informacyjnego.

Jeśli sekretarz Andrzej Przewoźnik w wypowiedzi złożonej przed senatorami 30 czerwca ub. roku nagle zapomniał o dotychczasowej swojej wiedzy w omawianej kwestii, to warto przypomnieć, jakiego rodzaju deklaracje składał na 25. Posiedzeniu Komisji Spraw Emigracji i Łączności z Polakami za Granicą w dniu 4 listopada, kiedy informował, iż (cyt.):
„Zgodnie z tym, co mówiłem, spotkałem się z prezesem Związku Polaków we Włoszech, z którym omówiliśmy zakres działań. Kalendarz działań został przyjęty przez pana Kaczyńskiego, wiceprezesa Związku Polaków we Włoszech, i po prostu z tym prowadzimy te działania. Mało tego, niedawno, bodajże trzy, czy cztery tygodnie temu, rozmawialiśmy telefonicznie i omówiliśmy bieżącą sytuację. Umówiliśmy się, że jest z ramienia Związku Polaków we Włoszech człowiek odpowiadający za budowę Centrum Informacyjnego, pan Rogacień, z którym jesteśmy w prawie codziennym kontakcie, więc myślę, że jest to wystarczające”.

Szklane domy
Skoro, więc sekretarz Przewoźnik utrzymuje, aż tak ścisły kontakt z p. Rogacieniem to powinien znać dokładnie efekty działalności architekta i poczynione przez niego wysiłki. Co ciekawe, inż. Pietro Rogacień już w 2007 roku podawał do wiadomości, iż jego projekt został wybrany i zatwierdzony (cyt.):
„Niewątpliwie projekt Centrum Informacyjnego przy Cmentarzu Polskim na Monte Cassino jest najważniejszą pracą upamiętniającą 2. Korpus, jaką dotąd wykonałem. Propozycja współpracy wyszła tym razem ze strony ambasady RP w Rzymie. 
Moim zadaniem, jako architekta jest, rutynowo, nie tylko zaprojektowanie budynku (jego opracowanie plastyczne i przygotowanie danych technicznych), ale prowadzenie całej serii formalności biurokratycznych. Jeśli chodzi o pozwolenia na rozpoczęcie prac, jesteśmy w fazie zaawansowanej. Dokumentacja musi zostać zatwierdzona jedynie przez nowego opata klasztoru benedyktynów.
Wykonałem dwa projekty.  Wybrano ten wariant, w którym fundamenty budynku są bardzo głęboko wkopane w teren. Przez to budowla jest niejako zakamuflowana wśród otaczającej ją zieleni – warunek, który okazał się konieczny na terenie objętym normami prawnymi, jako obszar o walorach krajobrazowych. Całość, to właściwie jedna sala, w której ma być urządzona stała wystawa dokumentów, zdjęć, przedmiotów i map związanych z historią Polski i Polaków w czasie II wojny światowej. Sala byłaby niewielka, ok. 60 metrów kwadratowych. Budowla jest zwieńczona kopułą wykonaną z przeźroczystego plexi. Wewnątrz struktura jest drewniana, na zewnątrz natomiast główne wsporniki muszą być wykonane z cementu zbrojonego. Następnie cement zostałby przykryty kamieniem wapiennym (trawertynem - ulubionym budulcem sekretarza Przewoźnika, przyp. autora), tym samym, z jakiego został wykonany cmentarz wojskowy. Centrum stanęłoby po lewej stronie schodów, którymi schodzi się na Cmentarz, na wysokości pierwszego podestu” (fragment wywiadu z P. Rogacieniem, Biuletyn Informacyjny „ Polonia Włoska”, nr 4 (45)/2007).

To tyle, jeśli sekretarzowi Przewoźnikowi 30 czerwca ubiegłego roku zabrakło przed senatorami dokumentacji projektowej i technicznej Centrum Informacyjnego. Może obecnie będzie łatwiejsza do odszukania.
Skoro zaś, jak twierdzi zawiadujący ROPWiM, prowadzi działania zgodnie z kalendarzem przyjętym wraz z prezesem (obecnie v-ce prezesem) Związku Polaków we Włoszech Grzegorzem Kaczyńskim to warto, aby zapoznał się z wypowiedzią złożoną w czasie zebrania zarządu ZPwW, które odbyło się w dniach 3-4 października ub. roku w Loreto. Wówczas v-ce prezes Kaczyński podał do wiadomości, iż środki przekazane przez Fundację Zaleskich są niewystarczające, aby wznieść Centrum Informacyjne. Wobec czego zamierza wyjść z inicjatywą napisania listu (wraz z prezesem Fundacji Rzymskiej p. Stanisławem Morawskim) do prezesa Fundacji Zaleskich z propozycją zainwestowania zgromadzonych pieniędzy na dużą tablicę z nazwiskami wszystkich poległych pod Monte Cassino. Podobnej treści wypowiedź została złożona ponownie przez p. Kaczyńskiego na ostatnim zjeździe ZPwW, który odbył się 20 marca br. w Rzymie.

…każdy sobie rzepkę skrobie
Cóż, najwyraźniej wspomniana przeze mnie korelacja podziału zadań, mająca prowadzić ostatecznie do wzniesienia Centrum Informacyjnego przy Cmentarzu Wojennym na Monte Cassino przemierza coraz nowymi kierunkami. Natomiast wypowiedzi sekretarza Przewoźnika i inż. Rogacienia o oczekiwaniu na efekty konkludujących rozmów p. ambasadora Jerzego Chmielewskiego z opatem klasztoru Montecassino mijają się rzeczowo z odpowiedzią udzieloną redakcji „Naszego Świata” w dniu 3 marca bieżącego roku przez sekretarza ambasady RP w Rzymie Artura Sorokę, gdzie czytamy (cyt.):
„Z upoważnienia Pana Ambasadora Jerzego Chmielewskiego pragnę przekazać, że w ostatnich miesiącach p. Ambasador nie omawiał sprawy Centrum Informacyjnego z Opatem Monte Cassino. Przyszłość Centrum Informacyjnego zależy od zawarcia całościowego, polsko-włoskiego uregulowania, czyli umowy o opiece nad cmentarzami wojennymi i miejscami pamięci, której los z kolei spoczywa w ręku włoskiego Urzędu OnorCaduti oraz Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa”.

Jak widzimy, w całym bałaganie dotyczącym zapowiadanemu wielokrotnie od lat wzniesieniu Centrum Informacyjnego na Monte Cassino, jedno jest pewne – temat ten pozostaje dla ROPWiM elementem odwracającym uwagę od sedna głównego zadania przyjętego przez urząd sekretarza Przewoźnika –  generalnego remontu Cmentarza Wojennego na Monte Cassino.
Proszę przy tym wszystkim odgadnąć, kto jest autorem poniżej zamieszczonej treści (z 16 lutego 2009 roku) nie wymagającej jakiegokolwiek komentarza (cyt.):
„Mogę wiarygodnie odpowiedzieć, że na pewno żadne gruntowne prace remontowe, ani tez budowa projektowanego tzw. pawilonu informacyjnego nie będą podjęte ze względu na brak czasu. Wiem natomiast, ze minister Przewoźnik planuje dokonanie prac porządkowych przed uroczystościami, aby nadać cmentarzowi taki jego wygląd, żeby uczestnicy tych uroczystości odnieśli wrażenie, że ktoś się zaczął interesować tym obiektem. Będą to zatem prace powiedziałbym „kosmetyczne”. Rozpoczęcie prac, o których wyżej wspomniałem, planuje się na najbliższą przyszłość, mam nadzieję, że natychmiast po uroczystościach majowych. W imieniu naszego Związku zapewniam, że tak jak dotychczas, nie przyjmiemy postawy biernej i wyczekującej”.

Krzysztof Piotrowski

Fot. Miejsce planowanej lokalizacji Centrum Informacyjnego przy Cmentarzu Wojennym na Monte Cassino. / fot. © K. Piotrowski, 13 marca 2010 r.

Źródło: Nasz Świat nr 7/2010 (1-15 kwietnia 2010)