Wspomnienie o Polskim Cmentarzu Wojskowym w Casamassima - Nasz Swiat
09
N, sierpień

Monte Cassino

Historia jednego z pięciu polskich cmentarzy wojennych we Włoszech.

 

Przed 68. laty w niewielkim miasteczku Casamassima pod Bari w regionie Apulia nad Adriatykiem utworzono 1. Szpital Wojenny (następnie przemianowany na 5. Szpital Wojenny), który szybko rozrósł się do rangi największego kompleksu sanitarnego dla żołnierzy 2. Korpusu Polskiego walczących w kampanii 1943-1945 r. na terenie Półwyspu Apenińskiego. Funkcję szpitalną prowadził ten zespół obiektów także po zakończeniu wojny, aż do momentu przetransportowania oddziałów Korpusu do Wielkiej Brytanii w 1946 r., a jego specyficzne przeznaczenie poddało konieczność wzniesienia cmentarza dla umierających żołnierzy w najbliższej okolicy miasteczka.

Kompleks szpitalny


Pierwotną bazę szpitalną, w której pracowało wielu wysokiej klasy lekarzy-specjalistów, sióstr i ochotniczek z Pomocniczej Służby Kobiet (w szczytowym okresie blisko 270 osób personelu żeńskiego) utworzono 4 maja 1944 roku, tuż przed rozpoczęciem polskiego natarcia w bitwie o Monte Cassino. To właśnie tutaj, do Casamassima spływały główne transporty ciężko ranionych w masywie Monte Cassino żołnierzy polskich, a w późniejszym okresie również z kampanii adriatyckiej. W obu przypadkach, a w szczególności bitwy o Monte Cassino, duże odległości od pola walki i niska przepustowość włoskich dróg wymusiły zorganizowanie bezpośredniego i uprzywilejowanego połączenia z przyfrontowych CCS – ów transportem kołowym (sanitarki) oraz w wyodrębnionych przypadkach także połączenia lotniczego (samoloty sanitarne) z  lotniskiem w Gioia del Colle umiejscowionym przy trasie z Bari do Tarentu. Z tego właśnie lotniska ranionych żołnierzy rozdzielano do szpitali w Casamassima oraz Palagiano (3. Szpital Wojenny) nad Morzem Jońskim.

Przepustowość  wojskowego szpitala w Casamassima sięgała  aż 1200 łóżek, a w szczytowych okresach prowadzenia działań wojennych na terenie Włoch przyjmowano i leczono miesięcznie do 2 tysięcy rannych i chorych żołnierzy. Pośród nazwisk lekarzy pracujących w Casamassima warto wspomnieć choćby dr. Jerzego Kanarka, dr. Adama Gołębiowskiego, dr Irenę Kocowicz, dr. Kryńskiego i dr. Pajesa  oraz  w szczególności dr. płk. Tadeusza Sokołowskiego, który po wojnie powrócił do Polski, gdzie w Szczecinie kontynuował swoją pracę zawodową w klinice akademickiej. Warto również przypomnieć, że polscy lekarze objęli nadobowiązkowo opieką medyczną miejscową ludność cywilną zyskując w miasteczku Casamassima i jego okolicach wyrazy wdzięczności i pamięci mieszkańców sięgające naszych czasów. Wielu starszych mieszkańców tych stron zawdzięcza poświeceniu polskich lekarzy życie, a pomoc żywnościowa udzielana przez stacjonujące pododdziały Korpusu gen. Władysława Andersa pozwalała wielokrotnie cywilnej ludności przetrwać najtrudniejsze czasy ograniczeń i reglamentacji wojennych. 


Wyjątkowym i symbolicznym miejscem, stanowiącym jednocześnie wieczny zapis wydarzeń sprzed blisko 70-ciu lat pozostał w Casamassima Polski Cmentarz Wojskowy, na którym spoczywają polegli i zmarli żołnierze 2. Korpusu gen. W. Andersa.  Cmentarz w Casamassima był pierwszym stałym obiektem (w maju 1944 roku utworzono poza tym na najbliższym zapleczu frontu przy Monte Cassino dwa cmentarze prowizoryczne – w Acquafondata z przeznaczeniem dla oddziałów 5. Kresowej Dywizji Piechoty i w San Vittore del Lazio dla 3. Dywizji Strzelców Karpackich) wzniesionym przez saperów 2. Korpusu Polskiego i przeznaczonym do tradycyjnego pochówku zmarłych.

Trudności techniczne i organizacyjne wynikały z tego, że prawie cały region Apulii stanowi geologicznie platformę zbudowaną z twardych wapieni. W związku z czym, trudno było wybrać odpowiednią lokalizację pod powstający cmentarz. Ostatecznie w pobliżu miasteczka znaleziono jednak miejsce, gdzie wapienie pokrywają  tzw. tufy (znane pod włoską nazwą geologiczną jako Tufi delle Morge), czyli piaskowce wapienne  okruchowe, poddające się relatywnie łatwej eksploatacji i obróbce kamieniarskiej. Tufo użyto równocześnie jako podstawowy materiał do wzniesienia miejsca pochówku naszych żołnierzy w Casamassima. Na pozostałych cmentarzach 2. Korpusu Polskiego we Włoszech w Bolonii, Loreto i na Monte Cassino zastosowano natomiast jako główny budulec trawertyn, co pozwala określić, iż obiekt w Casamassima ma charakter wyjątkowy i wyróżniający pod względem zastosowanego materiału. Pierwotnie, na nowo powstałym cmentarzu w Casamassima wszystkie elementy z tufo zostały pomalowane w celach dekoracyjnych i ochronnych białą farbą, co potwierdzają archiwalne fotografie (fot. ze zbioru autora).

Czytaj także: Wyjątkowy ślub: Operacja Casamassima 2011

Inskrypcje


Projekt Polskiego Cmentarza Wojskowego w Casamassima oparty został o formę prostokąta  przedzielającego kwatery alejami w kształcie krzyża. Centralnym miejscem cmentarza jest ołtarz z wizerunkiem Matki Bożej Miłosierdzia z Ostrej Bramy w Wilnie oraz umieszczoną poniżej tablicą z napisem – NE VI IUS OPPRIMATUR FORTITER ET NOBILITER CECIDERUNT (NIE SIŁĄ PRAWA ZŁAMANI, MĘŻNIE I SZLACHETNIE  ZGINĘLI). Wcześniejszy napis na tablicy umieszczonej w tym miejscu brzmiał  – UMARLI DLA IDEI, ABY NA ŚWIECIE SIŁA NIE RZĄDZIŁA NAD PRAWEM (fot. archiw. ze zbioru autora).


Kolejnym miejscem scalającym przeznaczenie i formułę tego cmentarza jest jego brama główna z oznakami 2. Korpusu Polskiego, datami 1943 -1946 oraz napisem powyżej - BONUM CERTAMEN CERTAVI FIDEM CONSERVAVI – IDEO REPOSITA EST MIHI CORONA IUSTITIAE, który jest bezpośrednim cytatem z drugiego listu św. Pawła do Tymoteusza – „Dobry bój stoczyłem, wiarę zachowałem, a teraz oczekuje mnie wieniec sprawiedliwości” (2Tm; 4, 7-8) . Przedstawiony bieg myśli wart jest tutaj krótkiego rozwinięcia i wyjaśnienia, gdyż mówi o strzeżeniu i wykonaniu powierzonego zadania na wzór dobrego żołnierza, walczącego z szerzącym się złem, ludzką przewrotnością i herezją.

Na cmentarzu w Casamassima, pośród ponad 400 mogił, w jednej z kwater spoczywał zmarły z końcem sierpnia 1946 r. słynny komendant obrony Westerplatte mjr Henryk Sucharski, który po zakończeniu wojny został mianowany dowódcą 6.batalionu 3. Dywizji Strzelców Karpackich. W 1971 roku szczątki dowódcy ekshumowano i przeniesiono do Polski, składając urnę z prochami na Westerplatte. W pozostałych 421 mogiłach (liczba określona na podstawie ogólnego planu cmentarza, w innych źródłach podawane są również liczby 430/431, np. w „Przewodniku po polskich cmentarzach wojennych  we Włoszech” autorstwa Adama Studzińskiego, z czego liczba 427 nazwisk żołnierzy faktycznie w spisie) spoczęli uczestnicy walk nad rzeką Sangro, ranieni pod Monte Cassino i w kampanii adriatyckiej, zmarli w szpitalach w Bari i Neapolu, polegli w pobliżu bazy 1586. Eskadry do Zadań Specjalnych w Brindisi lotnicy oraz żołnierze, zmarli w tym rejonie po zakończeniu walk we Włoszech. Trzeba przy tym pamiętać, iż region Apulii stanowił na Półwyspie Apenińskim bardzo ważny rejon lokalizacji oddziałów wchodzących w skład Bazy 2. Korpusu Polskiego ( w tym szkół wojskowych i innych, kształcących ogólnie i zawodowo polskich żołnierzy i naszą młodzież cywilną).

Pamięć

Corocznie, w Dzień Zaduszny 2 listopada na Polskim Cmentarzu Wojskowym w Casamassima odbywa się uroczysta Msza św. z udziałem polskiego przedstawicielstwa dyplomatycznego we Włoszech, reprezentantów władz prowincji i lokalnych, delegacji włoskiej armii wraz z kompanią honorową 7. Pułku Bersalierów z Bari, Polonii oraz licznej rzeszy pielgrzymów. Ceremonia na cmentarzu wojennym połączona jest także od sześciu lat z odsłanianiem w godzinach popołudniowych kolejnych edycji wystawy fotograficznej i pamiątek z czasów wojny „ La Puglia dei Polacchi dal 1944 al 1946 ” organizowanej dzięki poświęceniu i zaangażowaniu trójki miejscowych pasjonatów –  naszej rodaczki Żanety Nawrot, Gianluca Vernole i Stefania Castellano. Patronat nad podjętą  inicjatywą sprawują   władze lokalne, Ambasada RP w Rzymie i Uniwersytet w Bari, współpracujący od  2009 r.  z Pomorską Akademią Medyczną, w której w okresie powojennym podjął się kontynuacji pracy zawodowej dr płk Tadeusz Sokołowski.

Tegoroczne uroczystości rocznicowe w Casamassima ( 02.11.2012 r. ) zbiegną się z zawarciem umowy braterstwa miast Jelcza – Laskowic z Casamassima, której jednym z filarów  podejmowanej współpracy stanie się podtrzymanie pamięci o łączącej nasze narody wspólnej historii. W dalszej perspektywie, dzięki inicjatywie Ż. Nawrot i K. Piotrowskiego, planuje się utworzenie w obu miastach izb muzealnych, w których prezentowane będą pamiątki po żołnierzach 2. Korpusu Polskiego, w tym także podniesione z pola bitwy o Monte Cassino i pozostałe po polskim szpitalu wojennym w Casamassima.

Ostatnich żyjących żołnierzy gen. Andersa pozostało niewielu, a przekaz, który pozostawili dla nas i następnych pokoleń jest wielki. Naszym obowiązkiem staje się, aby zapis ten był wiecznie żywy.

Krzysztof Piotrowski

Wszystkie opublikowane zdjęcia są własnością Krzysztofa Piotrowskiego. Kopiowanie i rozpowszechnianie bez zgody autora są zabronione.