ABC emigracji: Adaptacja, blogowanie, ciekawość świata - Nasz Swiat
21
So, październik

Obserwatore.eu

Jak INNE jest życie we Włoszech i co oznacza słowo INNE przekonuje się dopiero w momencie kiedy się tutaj zamieszka.

 

Pamiętam jak przed wyjazdem do Włoch dopytywałam się znajomej Polki mieszkającej pod Bolonią jakie jest życie we Włoszech? Lepsze? Gorsze? Ona odpowiadała: INNE.

Mi, ponieważ wyjazd rysował się coraz wyraźniejszymi kreskami, to nie wystarczało. I za każdym razem kiedy przyjeżdżałam zamawiać kolekcję marki, w której znajoma pracowała jako handlowiec, wracałam do tematu. Ale co oznacza inne?

Jak INNE jest życie we Włoszech i co oznacza słowo INNE przekonuje się dopiero w momencie kiedy się tutaj zamieszka. Oczywiście moja znajoma miała odmienne pojęcie słowa INNE przeprowadzając się spod Białegostoku do Bolonii ode mnie wędrującej z Krakowa do wiosek w Kampanii czyli południowych Włoszech.

Słowo INNE to słowo klucz w każdej przeprowadzce. I tylko nasza zdolność do zaakceptowania inności praktycznie wszystkiego dookoła stanowi o tym czy będziemy się czuli dobrze w nowym miejscu. Przy okazji trzeba pamiętać o tym, że w nowym miejscu też my jesteśmy tą innością dla lokalnych. Jak się będziesz czuł z tym, że jesteś INNNY? Ten ze wschodu przyjeżdżający do krainy marzeń mlekiem i miodem płynącym czyli Włoch? (powtarzam tylko to co słyszę na co dzień)

Stoję teraz na „rozdrożu decyzyjnym” rzeźbiąc sobie w głowie ostateczną wersję czego potrzebuję i co jest dla mnie dobre. I powiem Wam, że wcale nie jest łatwo podejmować decyzje o kamieniach milowych. Jedną nogą w Polsce jedną we Włoszech.

Bardzo sobie cenię kontakty z dziewczynami z Klubu Polek – to świetne, odważne kobiety rozsiane po całym świecie. Przy okazji piszące, przy okazji nie bojące się poruszać wiele, nawet bardzo osobistych tematów  w „naszych rozmowach”.

Między innymi padł ostatnio pomysł Alfabetu Emigracji. Każda po swojemu – lekko czy refleksyjnie, humorystycznie czy  ironicznie. Zawsze subiektywnie. Trochę się pośmieję, trochę zadumam, a potem kiwnę głową mrucząc pod nosem „no tak, tak to jest”. Możecie sobie zerknąć na wpisy o innych krajach – wrzucam Wam linki poniżej.

Ja właśnie zdecydowałam się dołączyć. Dlaczego? Może i mi w głowie się trochę bardziej poukłada kiedy zrobię sobie w głowie kilka podsumowań.  Rachunek sumienia, analiza SWOT, zwał jak zwał…

Ciekawe czy i Wy czytając kiwniecie głową mrucząc pod nosem „no tak, tak to jest”. :) Bo okazuje się, że wielu, wielu z Was mieszkało kiedyś, choć przez kilka miesięcy, w innym kraju. I macie wiele przemyśleń o tym jak się mieszka INACZEJ, będąc tym INNYM.

 
A czyli ADAPTACJA

Podejmując decyzję o zamieszkaniu w innym kraju chyba nie myśli się na początku na jak wiele zmian trzeba być przygotowanym i jak duże pokłady elastyczności i otwartości trzeba uruchomić! Niby TO SIĘ WIE ale tak naprawdę dopiero na miejscu czeka cię spotkanie oko w oko ze smokiem. Czytaj dalej>>

Obserwatore.eu