Alfabet emigracji: Gabinet luster - Nasz Swiat
21
So, październik

Obserwatore.eu

W gabinecie luster każdy jest inny od siebie samego. Nie ważne jakim jest człowiek – lustro sobie poradzi. Kształt rzeczywistości jest tylko sugestią – lustro prawdę ci powie.


(...) W gabinecie luster w uśmiechu Rosjanina błyska złoty ząb a Chińczyk strzepujące z krawata resztki ryżu po obiedzie.  W zaklętym kręgu luster Polka na południu Włoch to badante a Polak to pracownik budowy, tu odnaleźli swój raj. Przebijać się przez strefę krzywizn oznacza syzyfową pracą. Co można?

Można i trzeba nabrać dystansu do swojej nowej „gęby”  (jak to klasyk zwany Gombrowiczem zwykł mówić). Przed gębą nie ma ucieczki bo to wypadkowa czynników niezależnych  od nas. Jesteśmy takimi jakimi widzą nas inni.

A jaka jest gęba Polaka? Dużo pracy przed nami. O tym, że słowo polacca niesie za sobą pejoratywny ładunek dowiedziałam się po wielu miesiącach mieszkania na południu.

Są przykłady bardzo pozytywne – długich rozmów i fajnych znajomości. Często gdzieś w tle krąży komunikat: lubię Polki bo są inteligentne, ciekawe świata i można z nimi porozmawiać na każdy temat. Gęba jest ale tym razem się uśmiecha. Czytaj dalej na blogu obserwatore.eu>>

Autor: Obserwatore.eu