Magazyn - Nasz Swiat
18
So, listopad

Przez emigrację w tym tekście należy rozumieć wyjazd z kraju w celach zarobkowych, gdyż o tego typu emigracji będzie mowa. A właściwie o tym, co myślą o emigracji naszych rodaków Polacy mieszkający w kraju? Polacy, którzy sami nie zdecydowali się na taki krok. Dlaczego? Dowiemy się o tym na podstawie rozmów z niektórymi moimi rozmówcami.

Część I

Na podstawie rozmowy z panią Anną.

Podróżując po kraju miałam okazję przebywać w małych i dużych miejscowościach, gdzie ze zwykłej ciekawości nawiązywałam rozmowy z miejscową ludnością na temat emigracji. Wiele osób bardzo chętnie podtrzymywało nasze konwersacje, uświadamiając mnie o tym, że w każdym polskim środowisku mówi się dużo i często o emigracji. Szczerze mówiąc to mnie wcale nie zaskoczyło. Faktycznie w kraju wiele dyskutuje się o emigracji i o jej efektach. Im bardziej środowisko odczuwa brak miejsc do pracy, tym bardziej frapuje je dyskusja na temat emigracji. Wówczas w opinii społeczeństwa wyłaniają się w większości jej pozytywne strony. Wśród nich należy wyszczególnić możliwość przetrwania kryzysu oraz szybkiego podniesienia własnej stopy życiowej. Wiele osób zdobyło się na ten krok i wyjechało z kraju, wcale tego nie żałując. Tak mówią o nich członkowie ich rodzin oraz znajomi.  

Odwołując się natomiast do statystyk możemy powiedzieć, że liczna część społeczeństwa polskiego nie popiera emigracji. Wręcz przeciwnie, silnie ją krytykuje i z zażenowaniem wypowiada się o jej przyczynach. Taki punkt widzenia mają na ogół osoby, które w najbliższej rodzinie nie doświadczyły choćby czasowej emigracji, bądź z jej przyczyny doznały tragedii rodzinnej.

Pani Anna, mieszkanka Długosiodła, gminnej miejscowości, liczącej około 1350 mieszkańców, podzieliła się ze mną swoimi odczuciami. Z najbliższej rodziny pani Anny nikt nie przebywał i nie przebywa w celu zarobkowym poza granicami naszego kraju. Pani Anna jest mężatką i matką (dwojga dzieci), prowadzi własną działalność gospodarczą, zakład fryzjerski. Zatrudnia jednego pracownika. W zawodzie fryzjerskim pracuje ponad 20-ścia lat. Jest rodowitą Polką dumną z tego, że mieszka w Polsce. Nie narzeka też, że mieszka w małej miejscowości. Wiemy, iż w małych miejscowościach istnieją znikome szanse podjęcia pracy w miejscu zamieszkania oraz to, że małe środowiska często niekorzystnie wpływają na rozwój umiejętności profesjonalnych. W przypadku pani Anny wcale tak nie było i nie jest. Otóż, pani Anna należy do osób odważnych, wytrwałych i przede wszystkim bardzo pracowitych. Nie bała się zainwestować we własną działalność. Choć przyznała, że wielokrotnie wyjazd za granicę kusił ją bardzo, ale za każdym razem w tej kwestii przemówił rozsądek.

Dlaczego pani Anna nie poddała się emocjom? Dlaczego nie wyjechała jak wielu innych? Otóż pani Anna patrząc na emigrację ze wszystkich możliwych stron widzi w niej więcej złego niż dobrego.

To już siódma w tym roku. Jej charakter Stromboliański można było podziwiać z Katanii w nocy z 23 na 24 kwietnia 2012 w godz. 3:30-4:15. Zdjęcia i film są tego świadkami.

23 kwietnia 2012, jeszcze przed świtem widoczny był z Katanii unoszący się żar nad Etną. To właśnie rozpoczęła się 7 w tym roku erupcja wulkanu. Tym razem faza erupcyjna trwała dosyć długo i spokojnie. Obserwowana w ciągu dnia dawała wrażenie tylko fazy wstępnej, lecz po zachodzie słońca jej widok nabierał uroku, przyciągając ciekawość obserwatorów. Niestety prawie do trzeciej w nocy spektakularny obraz erupcji (z Katanii) częściowo przysłaniały chmury. Przyszedł jednak czas i na kulminacyjną fazę o charakterze Stromboliańskim. Nie widoczne były wysoko unoszące się gazy oraz popiół wulkaniczny, lecz od intensywnej emisji lawy nie można było oderwać oczu. Dotyczyła ona, jak i poprzednie, krateru południowo-wschodniego, spływając w kierunku Valle del bove.


Temu wybuchowi, od wieczora, towarzyszyła lekka zmiana warunków atmosferycznych, nasilił się nieco zimny wiatr. Aktywność wulkanu zmniejszyła się po godz. 4:30.

Częstotliwość wybuchów w 2012 roku przedstawia się następująco: pierwszy – 5 stycznia 2012, drugi – 9 lutego 2012, trzeci – 4 marca 2012, czwarty – 18 marca 2012, piąty – 1 kwietnia 2012, szósty – 12 kwietnia 2012 i siódmy – 23 kwietnia 2012.


Zdjęcia i filmik: Bożena Zofia Kachel; wykonane dnia 24 kwietnia 2012 w godz. 3:30-4:15.

embed video plugin powered by Union Development

To nie Prima Aprilis, to kolejny, 5 w tym roku, spektakularny wybuch wulkanu obserwowany z tarasu w centrum Katanii.

Już od 30 marca widoczne były przygotowania się Etny do silniejszego wybuchu. Nastąpił on dziś w nocy, z 31 marca na 1 kwietnia. Jest to 5 wybuch w 2012 roku, a 3 w ciągu ostatniego miesiąca. Wybuch ten, jak i poprzednie wybuchy, miał charakter Stromboliański i dotyczył krateru południowo-wschodniego. Najbardziej wzmożoną aktywność wulkanu można było obserwować z centrum miasta w godz. 04:00-6:30. W świetle nocy wysoko rozpryskująca się lawa dawała spektakularny widok.

Fazie erupcyjnej towarzyszyła emisja gazów i popiołu wulkanicznego, widoczna wyraźnie po świcie. Aktywność wulkanu zmniejszyła się około godz. 08:00. 

Z obserwacji wulkanu wynika, że cykliczne wybuchy, prawie w 1-miesiecznych odstępach, w marcu uległy dużej zmianie. Od ostatniego wybuchu, odnotowanego 18 marca, upłynęło zaledwie 13 dni. Jak podały włoskie media dzisiejsza erupcja nie wpłynęła na funkcjonowanie lotniska Fontanarossa, ale prefekt Katanii przedłużył do 30 kwietnia zakaz wspinania się po południowym zboczu Etny powyżej wysokości 2.920 metrów, a po północnym zboczu powyżej 2.990.

Zdjęcie i filmik: Bożena Zofia Kachel; wykonane dnia 01 kwietnia 2012 w godz. 04:00-06:30.

 

embed video plugin powered by Union Development

Katania – miasto we Włoszech na Sycylii, ok. 300 000 mieszkańców, którego patronką jest Święta Agata. W tych dniach Katania żyje jej świętem, uznanym za jedną z trzech koronnych uroczystości katolickich na poziomie światowym ze względu na jej doniosłość i  ilość gromadzonych się uczestników (około miliona osób z wielu krajów). Obchody o charakterze religijnym i folklorystycznym trwają 3 dni: 3, 4 i 5 lutego.

Św. Agata, ze znakomitego rodu dziewica męczennica, ur. 235 r. w Katanii. Po odrzuceniu ręki namiestnika Sycylii Kwincjana oddana do domu rozpusty, zachowuje dziewictwo i wiarę w Chrystusa. Następnie w 251 r., podczas prześladowania chrześcijan, skazana na tortury, kona na rozżarzonych węglach po obcięciu piersi. Ciało złożono za miastem.

W rok po śmierci zostaje wybrana na patronkę Katanii, przypisując jej wstawiennictwo do Boga podczas wybuchu Etny, kiedy spływająca lawa zbliżała się do miasta i w nadzwyczajny sposób zatrzymała się przed nim.  Ponadto Św. Agata jest patronką zawodów związanych z ogniem, m.in.: kominiarzy, górników, odlewników, jubilerów…

Relikwie Św. Agaty przechowywane są w relikwiarzu w Katedrze. Jedną z bardzo cennych relikwii jest jej welon.

5 luty w Katanii, święto patronki miasta, kiedy przypada w dzień powszedni, jest dniem wolnym od pracy. Już 3 i 4 lutego obchody tego święta poprzedzają uroczystości o charakterze religijnym i folklorystycznym, podczas których gromadzą się: dewoci, pielgrzymi, turyści i ciekawscy. Uroczystościom towarzyszą pokazy fajerwerków, symbolizujące opiekę Św. Agaty nad miastem.

Po raz 6 w tym roku, a 2 w tym miesiącu, było można obserwować spektakularną erupcję wulkanu z tarasu w centrum Katanii. Podczas sfilmowanej erupcji otworzył się nowy krater.


12 kwietnia doszło do wybuchu wulkanu Etna. Od początku marca to 4 cykliczna erupcja. Wybuch ten, tak jak poprzednie wybuchy, miał charakter Stromboliański. W świetle dziennym wysoko unoszące się gazy oraz popiół wulkaniczny, kierujące się na wschód  w godz. 16:30-17:30, dawały niesamowity widok. Dodatkowe wrażenia dostarczył nowy krater, który otworzył się około godz. 17:10.



Wybuch ten, jak i wiele wcześniejszych, poprzedziła zmiana warunków atmosferycznych. Już od niedzieli dawało się odczuć ochłodzenie z przewagą silnych wiatrów. Aktywność wulkanu zmniejszyła się po godz. 17:30.


Etna, pomimo gwałtownej emisji gazów i popiołu wulkanicznego, nie zakłóciła rytmu życia mieszkańcom Katanii, a w szczególności nie wpłynęła na funkcjonowanie lotniska Fontanarossa.

Zdjęcia i filmik:

Bożena Zofia Kachel

wykonane dnia 12 kwietnia 2012 w godz. 16:30-17:30.

 

 

embed video plugin powered by Union Development

3 w tym roku spektakularna erupcja Etny obserwowana z tarasu w centrum Katanii nie zakłóciła pracy lotniska.

 

 

 

 

 

 

 

 

Etna pozostaje nadal najbardziej aktywnym wulkanem świata. 4 marca doszło do 3 w tym roku silnego wybuchu wulkanu. Faza erupcyjna rozpoczęła się przed godziną szóstą rano i miała charakter Stromboliański, dotyczący krateru południowo-wschodniego. Dzięki sprzyjającym warunkom atmosferycznym wzmożoną aktywność wulkanu można było obserwować z różnych miejscowości sycylijskich. Emisja wulkaniczna dawała niesamowity widok. Gazy oraz popiół unosiły się bardzo wysoko w północno-wschodnim kierunku. Aktywność wulkanu zmniejszyła się po godz. 10:00.

Wczoraj, 15 listopada doszło do 18 w tym roku paroksyzmu erupcyjnego wulkanu Etna.

Ostatni udokumentowany przeze mnie paroksyzm Etny miał miejsce 19 września. Od tej daty, okoliczności nie sprzyjały mi ku temu. Powodem był mój pobyt w Polsce.