Magazyn - Nasz Swiat
30
Wt, maj

Dokąd biegniesz codziennie?
Czego szukasz wśrόd tłumu?
Czym dla ciebie jest szczęście?
Czy zwierzyłeś się komuś?

Niespokojne twoje serce,
ani także twoja dusza.
Głos twόj drżący świadkiem strachu,
Tak brzmi ciągle w moich uszach.

Chciałbym pomóc tobie, lecz jak?
Brniesz przed siebie bez wytchnienia.
Nie zatrzymasz się na chwilę.
tracisz siłę, punkt widzenia.

 

A ja, zmusić cię nie mogę.
Jesteś swym kowalem losu. 
Ja ci mogę wskazać drogę,
w jaki sposób wyjść z chaosu.

Chcesz mej rady, to ją weź!
Bądź szczęśliwy, spokojny
i zobaczysz, że świat też
dla ciebie będzie hojny.

Bożena Zofia Kachel


Była niedziela, pochmurny dzień,
lecz nikt wcale nie spodziewał się,
że ten dzień przyniesie tyle łez,
że wierzba zapłacze z nami też.

Ni stąd, ni zowąd to się stało. 
Głębia porwała jego ciało.
Przymknął swe oczy na dnie rzeki
i odszedł od nas, już na wieki.

Tak nas zostawił w wielkim smutku
kochany braciszek: młodziutki,
pełen werwy, zawsze radosny.
Dożył tylko trzynastej wiosny!

Bożena Zofia Kachel