Wojciech Kudyba „Bosco” - Nasz Swiat
20
Pn, listopad

Okiem Polki z Sycylii
Polecam (za zgodą autora i tłumacza) lekturę wiersza „Las” Wojciecha Kudyby, który ukazał się w zbiorze wierszy „W końcu świat”, Sopot 2014, str. 102 oraz jego tłumaczenie na język włoski Bernadetty Mól.
 
Autor: Wojciech Kudyba
 
Las
 
Czym był ten las liściasty, ta rozmowa
Szelest, ten szmer, trzask chrustu, zawodzenie czajki
Ten grząski grunt, niepewność, turzyce, kaczeńce
To zapadanie się, znikanie, zbliżanie się
Obcość?
 
Co znaczyły podejścia – wyciąganie ręki
Skradanie się w ciemności, łowy nietoperzy
To szamotanie się, te rany – płacz
Ściskanie zębów, pisk rudzika
Bas sowy, ten ból
Ta obecność?
 
Czym była leśna rzeka? – Schronieniem?
Nadzieją? Z brzegami w ostach, w szuwarach
Z pijawkami w głębi; musieliśmy
Nad nią mieszkać, to znaczy: gdzie indziej
Być może obietnicą…
Być może pragnieniem…
 
Tłumaczenie na język włoski: Bernadetta Mól
 
Bosco
 
Che cosa era quel bosco latifoglio, quella conversazione
il fruscio, quel brusio, lo scricchio dei ramoscelli, il cigolio di pavoncella
Quel fondo traballante, l’incertezza carici, la farferugine
Quell’affondare, lo svanire, l’avvicinarsi, cosa erano,
Dissomiglianza?
 
Che cosa significavano ravvicinamenti – il tendere la mano
l’avvicinarsi di soppiatto, la caccia dei pipistrelli
Quel dibattersi, quelle ferite – il pianto
lo stringere i denti, il pigolio del pettirosso
il basso del gufo, quel dolore
Quella presenza?
 
Che cos’era quel ruscello nel bosco – Un rifugio?
La Speranza? Con le sponde coperte di cardi,  di giuncaie
Con mignatte sul fondo, laddove fummo
costretti a vivere, e cioè altrove
Era forse una promessa...
O forse la sete....