Prasówka sprzed lat... Wokół walczącej Warszawy 15 sierpnia 1944 r. - Nasz Swiat
26
So, wrzesień

Prasówka sprzed lat

1 sierpnia br. przypada 70. rocznica wybuchu Powstania Warszawskiego.  70 lat temu, przez ponad dwa miesiące, informacje o walczącej Warszawie zajmowały główne miejsce na pierwszej stronie „Dziennika Polskiego i Dziennika Żołnierza” – organu rządu polskiego w Londynie.  Wydarzenia z powstańczej Stolicy były również tematem wielu artykułów opublikowanych  w „Orle Białym” – jednym z najbardziej wpływowych czasopism polskich ukazujących się w czasie II wojny światowej. W kolejnych odcinkach „Prasówki”  poświęconej  walczącej Warszawie 1944 roku  przypomniane zostaną  przede wszystkim  opinie, komentarze, reakcje środowisk polskich i zagranicznych  oraz ogólna sytuacja polityczna, w której wybuchło i przebiegało Powstanie. Czytelnikom zainteresowanym walkami  powstańczymi dzień po dniu  polecamy lekturę  KARTKI Z KALENDARZA,  znajdującej się na stronie internetowej Muzeum Powstania Warszawskiego http://www.1944.pl/historia/kartki_z_kalendarza/ .

Agata Rola - Bruni

Nieścisłości „Tassa”

Radio moskiewskie nadało w niedzielę rano następujące oświadczenie oficjalnej agencji sowieckiej TASS (podajemy wedle Reutera).

„Ostatnio ukazały się w prasie zagranicznej doniesienia pochodzące z polskiego radia i prasy polskiej o powstaniu jakie rozpoczęło się 1 sierpnia na rozkaz emigrantów polskich z Londynu. Polska prasa i radio emigracyjnego rządu w Londynie oświadcza, że powstańcy warszawscy pozostają w kontakcie z dowództwem sowieckim i że dowództwo sowieckie nie nadsyła im ,żadnej pomocy.

Agencja Sowiecka TASS upoważniona jest do stwierdzenia, że oświadczenia prasy zagranicznej są albo wynikiem nieporozumienia albo też oszczerstwem pod adresem sowieckiego dowództwa naczelnego. TASS posiada informacje wskazujące na to, że polskie koła w Londynie odpowiedzialne za powstanie w Warszawie nie próbowały skoordynować akcji z sowieckim dowództwem naczelnym. W tym stanie rzeczy za wyniki wydarzeń w Warszawie odpowiedzialność ponoszą całkowicie polskie koła emigracyjne w Londynie.

***

Komunikat „Tassa” opiera się na informacjach nieścisłych, które od dłuższego czasu obiegają prasę zagraniczną, a oparte są na fantazji. W rzeczywistości bowiem, ani radio polskie, ani prasa polska nie pisały, iż powstanie w Warszawie wybuchło na rozkaz – tu szanowny redaktor „Tassa” nam wybaczy, że zmienimy nomenklaturę jego komunikatu – rządu polskiego w Londynie. Natomiast pisała, że powstanie wybuchło na rozkaz komendanta Armii Krajowej gen. Bóra, wydany w porozumieniu z wice-premierem Klonowskim, Delegatem Rządu na Kraj oraz z Przewodniczącym Rady Jedności Narodowej, a na zasadzie generalnych pełnomocnictw, udzielonych instytucjom krajowym przez Rząd Polski, rezydujący w Londynie.

Również radio i prasa polska nigdy nie oświadczyły, że powstańcy warszawscy pozostają  w kontakcie z dowództwem sowieckim. Natomiast podawały depesze z Warszawy, z których wynikało i wynika, że powstańcy warszawscy oczekują na pomoc dowództwa sowieckiego, wierząc, że ich walka z niemieckim okupantem leży w interesie wszystkich armii Sprzymierzonych i na wszystkich frontach.

Zagadnienie, czy ktoś wiązał z wybuchem powstania jakieś kalkulacje natury politycznej, czy propagandowej jest nieistotne – w każdym razie nic podobnego nie istniało i nie istnieje po naszej stronie. Istotnym jest natomiast fakt, że cała Warszawa, bez różnicy poglądów politycznych, bez róznicy płci i wieku chwyciłą za broń, by zniszczyć śmiertelnego wroga – że cała Warszawa walczy na śmierć i życie i żąda jedynie broni w dostatecznej ilości.

***

 

O pomoc dla Warszawy

Tragiczne położenie Warszawy, po raz drugi w czasie wojny obecnej daremnie wzywającej pomocy Sprzymierzeńców w walce przeciw Niemcom, wywołało żywą reakcję społeczeństwa polskiego w Edinburgu. Grono kobiet, z których nieomal każda posiada osoby najbliższe pośród walczących w Warszawie, skierowało depeszę do premiera Churchilla z prośbą o okazanie mieszkańcom stolicy jaknajrychlejszego wsparcia w postaci broni, żywności i amunicji. Depeszę podpisało kilkadziesiąt kobiet z Generałową Sikorską, Marszałkową Piłsudską i Generałową Sosnkowską na czele.

Lord Vansittart przestrzega!

Lord Vansittart ogłosił na łamach „Daily Mail” następujący list na temat walk powstańczych w Warszawie:

„Rozgrywa się tragedia, na którą świat nie zwraca dostatecznej uwagi. Brytyjczycy i Rosjanie nakłaniali patriotów do rewolty, która miała pomóc nadchodzącej armii rosyjskiej. Polacy powstali. Wówczas jednak pochód rosyjski został powstrzymany a pomoc w amunicji i broni wysłana patriotom była, jak się wydaje, niedostateczna.

Trudno to zrozumieć. Odbyła się rzeź Polaków, walczących bez poparcia a Warszawa zamieniana jest w gruzy.

Kilka dni temu Niemcy rozkazali całej ludności Warszawy wyjść z miasta na zachód. Zapowiadało to zdaje się nie tylko zniszczenie miasta, które jest teraz dokonywane, lecz również deportację 1,000,000 ludzi w warunkach, które przetrwać może tylko niewielu.

W tej strasznej ostateczności Polska Partia Socjalistyczna zwróciła się z apelem do swych najpoważniejszych towarzyszy w W. Brytanii. Lecz Polska wzywa całą ludzkość.

Czyż ludzkość pozwoli, aby ta tragedia dopełniła się, czy też wezwie głównych Aliantów do podjęcia akcji zanim jeszcze nie będzie za późno?

Lecz chodzi tu o coś więcej, niż to co się dzieje obecnie. Od lat już zapowiadałem, że Niemcy zanim skapitulują, będą usiłowali zniszczyć Europę.

Jeśli teraz nie podejmiemy zdecydowanej akcji odstraszającej, los Warszawy może stać się losem Paryża, Aten, Pragi, Brukseli, Amsterdamu i Oslo.

Prezydent Roosevelt  zapewnił naród niemiecki, że nie ma się czego obawiać. Ja postąpiłbyn całkiem odwrotnie: powiedziałbym narodowi niemieckiemu, że jeśli Niemcy w ten sposób traktują stolice innych narodów, miasta niemieckie obawiać się mogą najgorszego.”

 

 

Archwialne numery „Dziennika Polskiego i Dziennika Żołnierza” oraz „Orła Białego” pochodzą z Biblioteki Papieskiego Instytutu Studiów Kościelnych w Rzymie.