Prasówka sprzed lat... Wokół walczącej Warszawy 17 sierpnia 1944 r. - Nasz Swiat
25
Pt, wrzesień

Prasówka sprzed lat

1 sierpnia br. przypada 70. rocznica wybuchu Powstania Warszawskiego.  70 lat temu, przez ponad dwa miesiące, informacje o walczącej Warszawie zajmowały główne miejsce na pierwszej stronie „Dziennika Polskiego i Dziennika Żołnierza” – organu rządu polskiego w Londynie.  Wydarzenia z powstańczej Stolicy były również tematem wielu artykułów opublikowanych  w „Orle Białym” – jednym z najbardziej wpływowych czasopism polskich ukazujących się w czasie II wojny światowej. W kolejnych odcinkach „Prasówki”  poświęconej  walczącej Warszawie 1944 roku  przypomniane zostaną  przede wszystkim  opinie, komentarze, reakcje środowisk polskich i zagranicznych  oraz ogólna sytuacja polityczna, w której wybuchło i przebiegało Powstanie. Czytelnikom zainteresowanym walkami  powstańczymi dzień po dniu  polecamy lekturę  KARTKI Z KALENDARZA,  znajdującej się na stronie internetowej Muzeum Powstania Warszawskiego http://www.1944.pl/historia/kartki_z_kalendarza/ .

Agata Rola - Bruni

Gen. Bór dziękuje lotnikom brytyjskim

Warszawa w ogniu moździerzy

Ataki wroga osłabły – Miasto bez wody – Olbrzymie zniszczenia – „To nasze – to brytyjskie samoloty!” – Nazwiska jeńców niemieckich – Pomoc jeszcze niedostateczna

Warszawa, dn. 16 sierpnia (Służba radiowa)

(...)

Z wiadomości, które nadeszły z Warszawy wynika, że walcząca Stolica otrzymała od Sprzymierzeńców pewną pomoc, aczkolwiek jak dotyczczas – nie wystarczającą. Do lotników, którzy brali udział w tych operacjach – d-ca Armii Krajowej generał Bór nadesłał w dniu 15 sierpnia r.b. następujące słowa:

„Wysiłek waszego lotnictwa umożliwił nam dalszą walkę. Walcząca Warszawa śle bohaterskim lotnikom słowa podzięki i uznania. Przed poległymi załogami chylimy czoło.

Dowódca Armii Krajowej.”

 

Warszawa, dn. 15 sierpnia (Służba radiowa)

Sytuacja w Warszawie: Poległych grzebie się na podwórzach i skwerach. Coraz gorzej z żywnością, ale głodu jeszcze nie ma. Dzisiaj nie ma wody w wodociągach. Czerpie się ją z rzadkich studni i zapasów domowych. Wszystkie dzielnice pod ogniem moździerzy. Dużo pożarów. Nastroje dobre. Oczekiwanie na dalszy rozwój wypadków z zewnątrz.

***

Nadeszła z Warszawy od sztabu Armii Krajowej  depesza, podająca nazwiska tych jeńców niemieckich, znajdujących się w rękach polskich, którzy proszą o zawiadomienie przez radio ich rodzin. Depesza brzmi:

„W polskiej niewoli w Warszawie znajdują się cali i zdrowi i dają znać swym rodzinom:

Mjr. inż. Józef Tischlier z Chemnitz do rodziny.

Obergerfreiter Albert Hoppe z Altony do żony Klementyny.

Obergerfreiter Robert Borek z Drathemer do żony Gertrudy.

Obergerfreiter Artur Timmler z Fuchshofen do matki Anny.

Gefreiter Kurt Fibich z Kirchenbolenbach do zony Erny.

Kanonier Werner Schtumpges z Munschenglattbach do ojca Jana.

Żołnierz Renatus Leidekker z Mulhausen do ojca Artura.

 

Warszawa, dn. 14 sierpnia (Służba radiowa)

Telegramy od lotnika angielskiego z Warszawy:

„Samoloty brytyjskie, które w nocy z 13/14 sierpnia przeleciały nad Warszawą, były entuzjastycznie witane przez ludność, która nie zwracając uwagi na spadające wokół szrapnele niemieckie wyległa na ulice z okrzykami: „To nasze, to brytyjskie samoloty!”

Duch wśród ludności oblężonej Warszawy jest dziś o 10 procent lepszy niż wczoraj.

Jeden z samolotów zrzucił wieniec z napisem: „Od żołnierzy brytyjskich dla naszych walczących kolegów z Armii Polskiej.”

***

„Walki w Warszawie są nadal bardzo zaciekłe. Niemcy bronią każdego cala ziemi. Słyszałem, że w niektórych rejonach całe dzielnice zostały spalone, a mieszkańcy wymordowani lub wywiezieni do Niemiec. Żołnierze Armii Krajowej powtarzają nadal: „Odpłacimy im, kiedy przyślą nam broń z Anglii.”

Ludność polska ma niezachwianą wiarę w Wielką Brytanię, jako jej oswobodzicielkę.

Modły za Warszawę

Uroczyste nabożeństwo w Edynburgu

(PAT). Ks. Biskup Sawa, Ordynariusz Diecezji Grodzieńskiej i Nowogródzkiej, odprawił – jak już donosiliśmy – w Edynburgu d. 13 sierpnia w Holy Trinity Church nabożeństwo dla żołnierzy polskich wyznania prawosławnego.

Po nabożeństwie w Holy Trinity Church odbyło się uroczyste nabożeństwo na intencję walczącej Warszawy w katedrze episkopalnej Edynburga pod wezwaniem Najświętszej Marii Panny przy Palmerson Palace.

Okolicznościowe kazanie w katedrze wygłosił Rev. Canon T. A. Douglas, generalny sekretarz Arcybiskupa Canterbury dla łączności z kościołami zagranicznymi.

Douglas w wygłoszonym kazaniu wezwał zebranych do modłów „za naszych sojuszników Polaków w tak pełnej chwały, ale tragicznej chwili dla chrześcijańskiej Polski”.

„Wszyscy chrześcijanie w W. Brytanii – oświadczył mówca – zasyłają Polsce słowa podziwu i miłości. Z Wami, Polacy, w tej ciężkiej próbie jest Bóg, który Was podtrzyma i utwierdzi Wasze zwycięstwo w tym drugim ukrzyżowaniu Warszawy. Poświęcenie, które okazujecie przyniesie wolność i pokój Wam i bohaterskiemu ludowi Warszawy, którego odwaga i poświęcenie budzi podziw całego świata.”

Po kazaniu wygłoszonym przez Rev. Douglas’a, i odśpiewaniu szeregu psalmów – ks. biskup Sawa ofiarował na ręce biskupa sufragana miejscowej diecezji edynburskiej Kościoła Episkopalnego – piękny i wartościowy obraz szkoły greckiej z przed dwustu lat z wizerunkiem Matki Boskiej Nieustającej Pomocy. Obraz ten będzie znajdował się jako pamiątka w katedrze edynbrskiej. Na obrazie są napisy po polsku i po angielsku, oraz herby Polski i Szkocji.

Prezes II Międzynarodówki

do Walczącej Warszawy

Kamil Huysmans, przewodniczący Socjalistycznej Międzynarodówki Robotniczej przekazał walczącej Warszawie za pośrednictwem Radia Polskiego następujące słowa:

Robotnicy Warszawy!

Słyszymy wołanie Wasze, polscy robotnicy, towarzysze nasi, walczący od dwóch tygodni o swe wyzwolenie. Wasz duch wywołał entuzjazm świata całego, a razem z nim całego ruchu socjalistycznego. Dni Waszej wspaniałej walki roku 1939, ponure dni bohaterów Ghetta – wszystko to stanęło z powrotem przed naszymi oczyma; w jednej chwili Warszawa znalazła sie znowu w polskim ręku.

Górujecie nad wrogiem moralnie, ale chwilowo jesteście słabsi uzbrojeniem. Lecz możecie liczyć na poparcie socjalistycznych demokratów świata w walce Waszej. Nie zaniedbamy niczego, by pośpieszyć Wam z pomocą wszystkimi środkami, jakie stoją do dyspozycji naszego międzynarodowego ruchu socjalistycznego. Gołymi rękami zdobywaliście niemieckie czołgi, „Tygrysy” i „Pantery”. Walczyliście na barykadach i w okopach, zamieniliście Ratusz i Zamek w fortecę, skąd sztandar polski biało-czerwony powiewa w pełnej chwale.

Socjalizm międzynarodowy walczył zawsze o niepodległość Polski. Widział on w swych szeregach tak płomiennych obrońców tej niepodległości, jak nasz wielki nauczyciel Karol Marx. Cokolwiek nastąpi, socjalizm międzynarodowy nie zawiedzie Was nigdy.

Spotykaliście się z niepowodzeniami; mogło też dojść do nieporozumień z innymi; ale nie zapominajcie, że świat stary jest w wirze wydarzeń i że poród nowego świata dokonywa się wśród ciężkich bólów. Lecz nic nie idzie na marne, świat zrozumie, że ta walka bohaterska, to wspaniałe i nieporównywalne poświęcenie Wasze, towarzysze, przyniesie plon dla wszystkich przyszłych pokoleń.

Apelujemy i nie przestaniemy apelować do sumienia wszystkich miłujących wolność narodów świata, by dały Wam pomoc, by poparły Was w Waszej walce i by w obliczu poległych zagwarantowałytym, co przeżyją, nie tylko bezpieczeństwo, ale i lepszy byt.

Walka Wasza jest walką nas wszystkich. Alianci na wschodzie i na zachodzie uchwycili wspólnego wroga za gardło.

Ludu polski, synowie Twoi walczyli w Norwegii, we Francji i w bitwie o Wielką Brytanię, w Afryce, we Włoszech a teraz ponownie walczą we Francji; na siedmiu oceanach świata, wszędzie w powietrzu walczą Twoi synowie.

Ty ludu polski, nie możesz być opuszczony, i nie będziesz opuszczony.

Żadnemu Piłatowi nie będzie wolno umyć rąk. Wiemy, że pragniecie pomocy i czynimy co w naszych siłach, abyście ją otrzymali. Nie upadajcie na duchu. Poruszymy sumienie świata, aby Wasze nieporównane bohaterstwo znalazło uznanie i zostało złotymi zgłoskami zapisane w dziejach Socjalizmu, Wolności i Swobody.

 

Archwialne numery „Dziennika Polskiego i Dziennika Żołnierza” oraz „Orła Białego” pochodzą z Biblioteki Papieskiego Instytutu Studiów Kościelnych w Rzymie.