Prasówka sprzed lat... Wokół walczącej Warszawy 5 października 1944 r. - Nasz Swiat
26
So, wrzesień

Prasówka sprzed lat

1 sierpnia br. przypada 70. rocznica wybuchu Powstania Warszawskiego.  70 lat temu, przez ponad dwa miesiące, informacje o walczącej Warszawie zajmowały główne miejsce na pierwszej stronie „Dziennika Polskiego i Dziennika Żołnierza” – organu rządu polskiego w Londynie.  Wydarzenia z powstańczej Stolicy były również tematem wielu artykułów opublikowanych  w „Orle Białym” – jednym z najbardziej wpływowych czasopism polskich ukazujących się w czasie II wojny światowej. W kolejnych odcinkach „Prasówki”  poświęconej  walczącej Warszawie 1944 roku  przypomniane zostaną  przede wszystkim  opinie, komentarze, reakcje środowisk polskich i zagranicznych  oraz ogólna sytuacja polityczna, w której wybuchło i przebiegało Powstanie. Czytelnikom zainteresowanym walkami  powstańczymi dzień po dniu  polecamy lekturę  KARTKI Z KALENDARZA,  znajdującej się na stronie internetowej Muzeum Powstania Warszawskiego http://www.1944.pl/historia/kartki_z_kalendarza/ .

Agata Rola - Bruni

 

Przemówienie Prezydenta Wł. Raczkiewicza

Stała się rzecz, której spodziewaliśmy się od kilku dni, lecz z którą mimo to jakżeż ciężko jest się pogodzić – Warszawa, bohaterska Warszawa padła 63-go dnia straszliwej, nierównej walki, toczonej przeciwko przygniatającej przemocy nieprzyjaciela, padła w chwili, gdy sprzymierzeńcy osiągnęli nad wrogiem decydującą przewagę, a huk dział na wszystkich polach bitewnych Europy zwiastuje niedaleką już klęskę Niemiec.

Tragizmu tego faktu nic już nie zdoła złagodzić. Nic też nie zmieni przekonania, że spadł oto na nas okrutny i całkowicie niezasłużony cios po tylu latach krwawych cierpień i krwawych wysiłków pomimo cudu męstwa i cudu zjednoczenia całego społeczeństwa.

A jednak w obliczu tego nieszczęścia z którego rozmiarów dokładnie sobie zdaję sprawę – przed Wami bohaterscy obrońcy stolicy i przed całym światem, z poczuciem wagi słowa, stwierdzić muszę jedno: wielka ofiara stolicy nie może pójść na marne. W blasku zgliszcz heroicznego miasta każdy, kto chce patrzeć, dojrzeć musi tę wielką prawdę: nie ma ceny, której nie bylibyśmy gotowi zapłacić za wolność i niepodległość, nie ma trudu, którego nie podjęlibyśmy dla tej sprawy i nie ma siły, któraby nas od tego odwieść zdołała. Warszawa padła, ale niezmordowana walka narodu polskiego toczy się dalej. Trwać ona będzie, aż do chwili gdy te cele, które przyświecały nam w dniu 1 września i które przyjął cywilizowany świat – zostaną w pełni osiągnięte. Bolesny upadek Warszawy jest jednocześnie najlepszym świadectwem najwyższych wartości moralnych Narodu z kategorii tych, które tworzą historię.

Bohaterscy obrońcy Warszawy, bohaterska ludności stolicy: jako głowa Państwa, Najwyższy Zwierzchnik Sił Zbrojnych Rzeczypospolitej Polskiej zaświadczam wobec całego świata, że spełniliście do końca swój żołnierski i obywatelski obowiązek, wykazując męstwo, ofiarność i wytrwałość ponad wszelką miarę. Poległym Waszym składam hołd, pozostałym przy życiu spośród dowódców, żołnierzy i ludności – słowa najwyższego uznania i głębokiej czci. Waszym bohaterstwem i wolą wytrwania w najcięższych warunkach opromieniliście sławą Polskę, która takich, jak Wy obywateli wydała.

Najjaśniejsza Rzeczypospolita Polska niech żyje!

 

Żałoba narodowa

 

(PAT.)  4 b.m. odbyło sie posiedzenie Rady Ministrów pod przewodnictwem Prezesa Rady Ministrów, St. Mikołajczyka.

Rada Ministrów uczciła przez powstanie pamięć bohaterów, którzy w walkach o Warszawę życie swoje złożyli w ofierze dla sprawy wolności i niepodległości Polski.

Rada Ministrów ustaliła dwutygodniową żałobę narodową z powodu upadku Warszawy, rozpoczynającą się w dniu 4 b.m. i postanowiła urządzić uroczyste nabożeństwo żałobne w dniu 10 b.m. we wtorek, za dusze poległych obrońców stolicy Rzeczypospolitej.

Rada Ministrów przyjęła do wiadomości sprawozdanie Prezesa Rady Ministrów w sprawie Warszawy i powzięła szereg uchwał na podstawie jego wniosków.

 

Ratujcie ludność cywilną!

Ratujcie więźniów przed masową zagładą!

Ostatnie depesze Warszawy

Walki w Kieleckiem – Aresztowanie 12.000 mężczyzn w Kielcach – Radiostacje warszawskie działały bez przerwy

 

Depesza Krajowej Rady Min.

 

Premier Mikołajczyk otrzymał od Krajowej Rady Ministrów następującą depeszę, wysłaną z Warszawy dnia 3 października:

„Wyczerpawszy wszystkie możliwości prowadzenia walki, wobec braku żywności, broni i amunicji, wobec olbrzymiej ilościowej i technicznej przewagi nieprzyjaciela i wobec zupełnego braku nadziei na zajęcie w krótkim czasie Warszawy przez Sowiety, byliśmy zmuszeni w dniu 2 października o godz. 20-ej przerwać walkę. Najbardziej tragiczny jest los umęczonej ludności cywilnej.

Na kategoryczne żądania Niemców musi ona opuścić Warszawę. Zaalarmujcie tą sprawą cały świat. Niech Międzynarodowy Czerwony Krzyż zaopiekuje się natychmiast obozem w Pruszkowie i szpitalami, bo dotychczasowa pomoc opiera się głównie na ofiarności okolicznej ludności. Staramy się choć w części zmniejszyć tragedię ludności Warszawy. Pilnujcie losu wywiezionych na roboty i do oboz

ów koncentracyjnych.”

                                                                                      Podpisano:

                                                                    Krajowa Rada Ministrów

 

Apel Rady Jedności Narodowej

 

Jedną z ostatnich depesz, jaką Premier Mikołajczyk otrzymał od Rady Jedności Narodowej w Warszawie było zwrócenie się do wszystkich rządów i społeczeństw państw alianckich i neutralnych oraz do Międzynarodowego Czerwonego Krzyża z następującym apelem:

„Wobec stwierdzonych przygotowań okupanta niemieckiego do masowego wyniszczenia Polaków w obozach koncentracyjnych i w więzieniach, zwłaszcza w osławionym Oświęcimiu, zwracamy się z apelem o natychmiastową interwencję, celem sparaliżowania tej nowej zbrodni hitleryzmu.”

Apel ten został wysłany z Warszawy 29 września b.r., a więc niemal w przeddzień upadku Stolicy. Fakt, że w chwili najgorętszych walk i wiszącej nad głową zagłady, w Warszawie pamiętano o losie więzionych w niemieckich obozach koncentracyjnych, jest pięknym świadectwem obywatelskiego poczucia krajowej reprezentacji politycznej oraz dowodem, jak niezmiernie palącą jest sprawa, która jest przedm

iotem apelu. Powróciła do niej również Krajowa Rada Ministrów w depeszy do Premiera, dnia 2 października apelując: „Pilnujcie losu wywiezionych na roboty i do obozów koncentracyjnych.”

Jest to już drugi apel w tej sprawie. Natychmiast po otrzymaniu pier

wszych wiadomości o starszliwej groźbie Rząd polski zwrócił sie do wszystkich państw, których obywatele są w więzieniu w Oświęcimiu, a także do rządów W. Brytanii i St. Zjednoczonych o wspólną akcję.

Sprawa ta jest nadal przedmiotem zabiegów Rządu Polskiego i innych zainteresowanych rządów. Ponadto, istnieje projekt wysłania do Majdanka przedstawicieli „Komisji dla Badań Zbrodni Wojennych”, w przekonaniu, że dla prac Komisji może mieć istotne znaczenie bezpośrednie zetknięcie się z jednym z wielu miejsc i świadectw niemieckiej zbrodni.

 

„Nie zaznacie chwili spokoju”

Radiostacje foniczne Warszawy – „Błyskawica” i „Radio Polskie-W

arszawa” pracowały do ostatniej chwili.

Dnia 2 października, na trzy kwadranse przed zaprzestaniem ognia w stolicy, o godz. 19 m. 15 zaczęla nadawać radiostacja Armii Krajowej – „Błyskawica”. W Londynie przy stacjach nasłuchowych, mimo olbrzymich wysiłków, nie udało się odtworzyć audycji. Strzępy słów i wszystko przygłuszone pracą obcych radiostacji. Czuło się jedynie, że radiostacja „Błyskawica” pracuje, że nadaje coś, że może to ostatnie słowa wolnej, walczącej do ostatniego naboju Warszawy.

Po piętnastu minutach zaczęła nadawać radiostacja Delegata Rządu – „Polskie Radio-Warszawa”. Tym razem poszło lepiej. Już nie tylko słowa ale i całe zdania udało się uchwycić. Oto, co o godz. 19 m. 30 – na pół godziny przed upadkiem Warszawy – usłyszeliśmy:

„Apel do Międzynarodowego Czerwonego Krzyża: Halo, tu mówi Warszawa. ... Jeszcze walcząca Warszawa. ... Jeszcze nie zdobyta. ...

Niemcy oświadczyli, że zmiażdżą, zetrą z ziemi resztki lu

dzi. ... Anglia oświadczyła, że nic dla nas zrobić nie może ... Generał Rokossowski ... Mężczyźni, kobiety i dzieci ... Przestaje istnieć milionowe miasto... Idziemy do Pruszkowa, wszyscy – kobiety, mężczyżni i dzieci – którzy przeszli piekło dwumiesięcznej męczarni, tortur... Bez względu na to, czy są lekko, czy ciężko ranni, bedą musieli ciężko pracować. ...

Warunki niemieckie są twarde...

Warszawa apeluje do Międzynarodowego Czerwonego Krzyża! ... Daliśmy więcej niż mogliśmy. ... Ta pomoc musi przyjść natychmiast! Bo nie ma dziś czasu na zbiórki i uchwały. Wy jesteście dziś sumieniem świata. Wierzymy, ufamy i czekamy na pomoc.

Koniec apelu. Jakże wymownego w swej prostocie słów twardych, brzmiących siłą ostatniego rozkazu ludzi, którzy za chwilę mają umrzeć nie za własną sprawę, ale za sprawę całej ludzkości.

„Jesteście teraz sumieniem świata” „Nie zaznacie chwili spokoju”  To nie SOS z tonącego okrętu – to testament Wielkości, zrodzony z wysiłku i woli ponad ludzką wiarę.

Apel skończono. Zapowiedziano jak zwykle, jak co dnia, pogadankę. Nasłuch coraz trudniejszy. Wszystkie stacje dokoła przeszkadzają. Radiotelegrafiści schwycili tylko urywki. Oto one:

„Nazwano nas natchnieniem walczących narodów i natchnieniem świata. ... Jesteśmy narodem, co ma prawo żyć i który domaga się praw... Wiemy jednak, że kiedyś świat pójdzie naszą drogą.

Pytają nas, dlaczego dziś nie wybieramy łatwych dróg... Wybraliśmy drogę trudną i ciężką... Trudno. Ale wciąż jeszcze wierzymy, że świat jest mądry... Wzbogaciliśmy nasze wartości... Nauczyliśmy się wiele...”

Dalej już nie można było usłyszeć. Brakowało dwudziestu minut do 8-ej wieczór dnia 2 października. O 8-ej walka była przerwana. Warszawa padła. Testament jej pozostał i pozostanie po wieczne czasy.

 

Z OSTATNIEJ CHWILI

 

Rozkaz Prezydenta R.P.

 

Żołnierze Polskich Sił Zbrojnych!

Po dwumiesięcznej z górą bohaterskiej walce Warszawa padła. Żałoba narodowa kirem okryła wasze chorągwie i sztandary. Żałoba jest w sercach waszych.

Warszawa padła, ale trwa i trwać będzie walka narodu polskiego o niepodległość i suwerenne prawa Rzeczypospolitej.

Przez dziewięć tygodni walki w gruzac, płomieniach i krwi stała się Warszawa dla całego świata symbolem Polski niezwalczonej,  nieśmiertelnej.

Dziś, gdy tam walka wygasła tem większa jest odpowiedzialność wasza, Żołnierze Polskich Sił Zbrojnych, walczących na lądzie, morzach i w powietrzu obok naszych Sprzymierzonych.

Wasz oręż zwycięski nie tylko bierze odwet za Warszawę, ale otwiera drogi do niej. Walka Wasza zbliża moment, gdy ze zgliszcz i gruzów dźwignie się nasza stolica, wielka swą ofiarą całopalną i nieśmiertelną chwałą.

Ufam, że dłonie wasze nie omdleją, wola nie osłabnie, a wiernością żołnierską nadal okażecie się godni walczącego Kraju, jak okazaliście sie pod Cassino, Ankoną, pod Chambois i Arnhem i w tylu innych walkach, w działaniach morskich i w powietrzu nad Francją, Belgią, Holandią, Niemcami.

Tego oczekuje od Was Naród, którego jesteście nadzieją i umiłowaniem. Wierzę że Bóg sprawiedliwy pobłogosławi Waszej Służbie i naszej Słusznej Sprawie.

 

                                                                                                                                                                           WŁ. RACZKIEWICZ.

Londyn, dnia 4 października, 1944 r.

 

Siły zbrojne w żałobie

 

(PAT.) Minister Obrony Narodowej gen. M. Kukiel wydał 2 października rozkaz nr. 3 nastepującej treści:

„Z polecenia Prezydenta R.P. zarządzam z powodu upadku Warszawy z dniem dzisiejszym dwutygodniową żałobę w Siłach Zbrojnych.

Należy nałożyć krepę na chorągwie i sztandary, powstrzymać się od udziału w zabawach i innych rozrywkach publicznych.

We wszystkich oddziałach oraz na okrętach R.P. odprawiać nabożeństwa żałobne za poległych w Warszawie.”

 

Archwialne numery „Dziennika Polskiego i Dziennika Żołnierza” oraz „Orła Białego” pochodzą z Biblioteki Papieskiego Instytutu Studiów Kościelnych w Rzymie.