Prasówka sprzed lat... Wokół walczącej Warszawy 6 października 1944 r. - Nasz Swiat
26
So, wrzesień

Prasówka sprzed lat

1 sierpnia br. przypada 70. rocznica wybuchu Powstania Warszawskiego.  70 lat temu, przez ponad dwa miesiące, informacje o walczącej Warszawie zajmowały główne miejsce na pierwszej stronie „Dziennika Polskiego i Dziennika Żołnierza” – organu rządu polskiego w Londynie.  Wydarzenia z powstańczej Stolicy były również tematem wielu artykułów opublikowanych  w „Orle Białym” – jednym z najbardziej wpływowych czasopism polskich ukazujących się w czasie II wojny światowej. W kolejnych odcinkach „Prasówki”  poświęconej  walczącej Warszawie 1944 roku  przypomniane zostaną  przede wszystkim  opinie, komentarze, reakcje środowisk polskich i zagranicznych  oraz ogólna sytuacja polityczna, w której wybuchło i przebiegało Powstanie. Czytelnikom zainteresowanym walkami  powstańczymi dzień po dniu  polecamy lekturę  KARTKI Z KALENDARZA,  znajdującej się na stronie internetowej Muzeum Powstania Warszawskiego http://www.1944.pl/historia/kartki_z_kalendarza/ .

Agata Rola - Bruni

 

Ostatnia depesza przed niewolą

N. Wodza gen. Bora-Komorowskiego do Prezydenta R.P.

Bitwy i potyczki Armii Krajowej na Podkarpaciu

 

(PAT.) Ostatni telegram Naczelnego Wodza i Dowódcy Armii Krajowej gen. Bora-Komorowskiego do Prezydenta R.P.:

„W tej ostatniej do Pana Prezydenta z wolnej stopy nadanej depeszy pragnę dać wyraz swej najgłębszej czci dla Pana Prezydenta i złożyć najwyższemu Reprezentantowi i Sternikowi Rzplitej najgorętsze życzenia osiągnięć dla Ojczyzny wolności, wielkości i szczęścia.”

 

Rozkaz Prezydenta R.P.

 

Żołnierze Polskich Sił Zbrojnych.

Wódz Naczelny, gen. dyw. Tadeusz Komorowski, dzieląc los swoich żołnierzy Korpusu Warszawskiego, jest w niewoli.

Jako dowódca Armii Krajowej i jako dowódca walczącej Warszawy gen. Komorowski wypełnił w najcięższych warunkach z nadludzką siłą ducha swój obowiązek żołnierski do ostatka.

Dziękuje mu za to w imieniu Rzeczypospolitej.

Wierzę, że niedaleki jest czas, który przywróci mu wolność i pozwoli mu stanąć na powierzonym mu stanowisku na waszym czele.

 

                                                                                                                                                  WŁADYSŁAW RACZKIEWICH.

 

Komunikat Sztabu N.W. Nr. 43

 

Komunikat Sztabu Naczelnego Wodza Nr. 43 z dn. 5.10.44:

(PAT.) Po upadku w dniu 27.9.44 Mokotowa i 30 września Żoliborza i po szczególnie gwałtownym ześrodkowanym bombardowaniu przez artylerię i lotnictwo niemieckie ostatniego ośrodka oporu – Śródmieścia – zakończyła się walka na obszarze Warszawy.

Działania wojenne między polskimi oddziałami wojskowymi Armii Krajowej, walczącymi na tym obszarze, a oddziałami niemieckimi ustały w dniu 2 października 1944 o godz. 20 według niemieckiego.

Przed północą tegoż dnia wydano niemieckim władzom wojskowym posiadanych jeńców niemieckich i osoby narodowości niemieckiej, internowane przez władze polskie.

Naczelny Wódz Dowódca Armii Krajowej gen. Bór-Komorowski i oddziały polskie były zmuszone złożyć broń w dniach 4 i 5-go października i dostały się do niewoli niemieckiej.

Żołnierze Armii Krajowej maja korzystać ze wszystkich praw Konwencji Genewskiej z dn. 27 lipca 1929, dotyczących traktowania jeńców wojennych. Z tych samych uprawnień korzystać mają również żołnierze Armii Krajowej, którzy trafili do niewoli na terenie miasta Warszawy w toku walk od 1 sierpnia 1944.

Prawa jeńców mają też przysługiwać osobom niewalczącym, towarzyszącym Armii Krajowej, w zrozumieniu art. 81 Konwencji Genewskiej, bez różnicy płci. Dotyczy to w pierwszym rzędzie personelu Pomocniczej Służby Wojskowej Kobiet.

Jeńcy nie mają być ścigani za swą działalność wojenną ani polityczną, tak za okres walk w Warszawie, jak i za okres poprzedni, nawet w wypadku zwolnienia z obozu jeńców. Nie mają być również ścigane przekroczenia przepisów niemieckich prawnych. W szczególności nierejestrowania się oficerów, ucieczka z obozu jeńców, nielegalne przybycie do Polski itp.

W stosunku do ludności cywilnej znajdujacej się w Warszawie w okresie walk, nie ma być stosowana odpowiedzialność zbiorowa. Żadna z osób znajdujących się w Warszawie w okresie walk, nie ma być ścigana za wykonywanie w czasie walk działalności w organizacji władz administracyjnych, sprawiedliwości, służby bezpieczeństwa, opieki publicznej instytucji społecznych i charytatywnych, ani za współudział w walkach i w propagandzie wojskowej. Członkowie tych władz i organizacji nie mają być ścigani za działalność polityczną przed powstaniem.

Transport, pomieszczenie, straż i opieka nad jeńcami wojennymi pozostanie wyłącznie w kompetencji niemieckich Sił Zbrojnych (Deutsche Wehrmacht). Zadania te w stosunku do żołnierzy Armii Krajowej nie mogą być powierzone formacjom obcych narodowości.

Niemieckie władze wojskowe mają niezwłocznie powiadomić „Kriegsgefangenhilfe der Y.M.C.A.” w m. Sagan o miejscu i ilości umieszczonych w obozach żołnierzy Armii Krajowej i osób towarzyszących.

 

W kanałach Warszawy

 

Sztokholm (PAT.) „Svenska Dagbladet” zamieszcza reportaż niemieckiego korespondenta wojennego, opisujący walkę podziemną w kanałach warszawskich, przez które Polacy otrzymywali posiłki, utrzymywali łączność wzajemną, co pozwoliło kontynuować opór i przerzucać otoczone przez nieprzyjaciela oddziały polskie do innych dzielnic miasta.

Niemcy po zdobyciu planów kanałów, zaczęli je wysadzać dynamitem i zalewać wodą. Było wiele walk pod ziemią, w ciemności, walk zaciętych – człowiek przeciw człowiekowi. Polacy mieli zorganizowaną sygnalizację świetlną, pozwalającą zawsze wykryć nieprzyjaciela. Polacy często wysadzali w powietrze kanały zalane wodą, topiąc w ten sposób Niemców znajdujących się w kanałach.

W obecności Premiera, Rządu Polskiego i Ambasadora R.P.

Premier W. Brytanii składa Warszawie

Hołd w Izbie Gmin

 

Premier Churchill złożył wczoraj w Izbie Gmin następujące oświadczenie:

„Jestem pewien, iż wyrażam uczucia Izby i członków rządu, gdy skladam hołd bohaterskiej postawie polskiej Armii Krajowej i ludności cywilnej Warszawy. Ich opór przeciwko miażdżącej przewadze wroga, stawiany w straszliwie trudnych warunkach dobiegł kresu w dniu 3 października po boju, który trwał sześćdziesiąt trzy dni. Mimo wszystkich wysiłków armii sowieckiej, silne stanowiska niemieckie na Wiśle nie mogły być wzięte i odsiecz nie mogła nadejść na czas.

Lotnicy brytyjscy, amerykańscy, polscy i sowieccy czynili wszystko co było w ich mocy, aby przyjść Warszawie z pomocą. Jednakże – chociaż podtrzymało to opór polski poza granice tego co wydawało się możliwe – biegu wypadku nie udało się odwrócić.

W Bitwie o Warszawę wspaniałe to miasto uległo starszliwemu zniszczeniu, a jego bohaterska ludność wystawiona została na cierpienia i niedolę, jakie nie mają równych nawet wśród nieszczęść tej wojny. Ciężkim ciosem dla wszystkich Polaków musi być ostateczny upadek Warszawy teraz, gdy armie sprzymierzonych są wszędzie zwycięskie, a końcowa klęska Niemiec jest już widoczna.

W takiej chwili pragnę wyrazić naszą cześć dla wszystkich tych Polaków, którzy padli lub cierpieli w Warszawie, nasze współczucie dla narodu polskiego w tej nowej i ciężkiej jego stracie oraz naszą niezachwianą ufność, że dni ciężkich prób narodu polskiego szybko zbliżają się do końca.

Po ostatecznym zwycięstwie sprzymierzonych – epopea Warszawy nie będzie nigdy zapomniana. Pozostawia ona po sobie nieśmiertelną pamięć dla Polski i dla ludzi miłujących wolność na całym świecie.”

***

W czasie przemówienia Premiera brytyjskiego w loży dyplomatycznej był obecny Prezes Rady Ministrów, Stanisław Mikołajczyk oraz ambasador Raczyński.

 

Pierwszy głos przyjaźni i współczucia

(PAT.) Pierwszym głosem współczucia i przyjaźni, który po upadku Warszawy doszedł do rządu polskiego był głos ze Szkocji.

Premier Mikołajczyk otrzymał dn. 4.10.44. od Sir Patrick’a Dollana i J. Campbell’a w imieniu „Szkockiego Komitetu o Wolność Polski”, depeszę treści następującej:

„Tragiczny i gorzki los  niezłomnego ludu Warszawy pogrążył w żałobie wraz z całym narodem polskim przyjaciół i sympatyków polskich w Szkocji.

Okoliczności, które doprowadziły do tej okropnej katastrofy utwierdziły nas w postanowieniu prowadzenia nadal walki o zupełne odbudowanie terytorialnej, politycznej i kulturalnej niepodległości Polski, takiej jaka istniała w r. 1939.

Wierzymy, że okres burz nad Polską wkrótce ustanie i że Bóg Najwyższy w swym miłosierdziu wyswobodzi naród polski z rąk wszystkich jej wrogów.

 

 

Niemcy obliczają

W gruzach Warszawy 50.000 zabitych

 

Kontrolowane przez Niemców skandynawskie biuro telegraficzne podaje doniesienie niemieckiego korespondenta wojennego z Warszawy.

Według tego doniesienia w bitwie o Warszawę zabitych zostało 50,000 osób, których ciała zostały wśród ruin.

 

Archwialne numery „Dziennika Polskiego i Dziennika Żołnierza” oraz „Orła Białego” pochodzą z Biblioteki Papieskiego Instytutu Studiów Kościelnych w Rzymie.