LiBeratura w dwόch odsłonach - Nasz Swiat
18
So, listopad

Przeglądarka Joanny L.

Spośród wielu autorόw wspόłczesnych w tym miesiącu moją uwage przyciągnęli Nicoletta Retico, malarka, znawca sztuki, restauratorka, pisarka nagrodzona Premio Nazionale d’Autore i jej “Demon w cieniu Caravaggia” [“Il demone all’ombra di Caravaggio”] oraz Marcin Karnowski, filolog, autor, poeta, współorganizator festiwalu "Liberatak - Światy zamknięte w otwartych księgach", ze swoimi “Notatkami z podróży”. Ci młodzi autorzy, choć pochodzą z rόżnych krajόw, mają ze sobą wiele wspόlnego, łamią kanony klasycznej literatury, wychodzą poza typową formę, kształtując jej niewerbalne znaczenia za pomocą “elementόw spoza”, własnych obrazόw, w przypadku Nicoletty, czy linkόw, odbić lustrzanych tekstu, muzyki, w przypadku Marcina. LiBeratura to nowy rodzaj literatury wspόłczesnej wprowadzony przez Zenona Fajfera w eseju-manifescie w ’99 roku w Dekadzie Literackiej “Liberatura. Aneks do słownika terminów literackich”. Teoretyk tak wyjaśnia pojęcie: ”Liberatura to literatura totalna, w ktόrej tekst i przestrzeń książki stanowią nierozerwalną całość. Fizyczny przedmiot przestaje być zwyklym nośnikiem tekstu, książka nie zawiera już utworu literackiego, lecz sama nim jest”.

To, co łączy oba dzieła to rόwnież innowacyjne podejście do tematu podrόży, to wyobraźnia autorόw nastawiona na spotkanie z nieobliczalną wyobraźnia czytelnika w 3D. Podczas, gdy Rietico dopowiada dalsze losy bohaterόw obrazόw Caravaggia, razem z nią przenosimy się w malowniczy, niebezpieczny świat XVII-tego wieku, dokonujemy pewnego rodzaju przemieszczania się w czasie i wchodzenia w obraz, Karnowski podrόżuje “tu i teraz”, a raczej jego bohater podrόżuje “tu i teraz” w sensie dosłownym, jeździ tramwajami i autobusami, podsłuchując rozmowy współpasażerów. “Notatki z podróży” przybierają formę realnego notatnika, bez paginacji. Czytelnik podrόżuje także z “innymi wymiarami: realnym i wyobraźniowym”, jak mόwi autor. Mamy tu do czynienia z nieustannym przechodzeniem na "drugą stronę" (coś z symboliki Mircea Eliade), wchodzeniem w rewers rzeczywistości, także dosłownie. Stąd część tekstu została wywrócona na "lewą stronę". Te partie tekstu najlepiej czyta się z lustrem. W książce znajduje się link, który przenosi czytelnika w świat wirtualny, gdzie odbywa się spotkanie liberatury i muzyki skomponowanej do "Notatek...". Książka włoskiej pisarki jest natomiast innym rodzajem przechodzenia na druga stronę, na druga stronę obrazu, w inny wymiar czasowy, kulturowy, a nawet językowy. “Zdecydowałam się na wprowadzenie dialogu między dwoma językami, wspόłczesnym narratora wszechwiedzącego i tym siedemnastowiecznym postaci z obrazόw Michelangela Merisi, teatralizując utwόr, tym samym wchodząc w teatralną estetykę malarza”. LiBeratura i jej wielokierunkowość, rόżnorodność to prawdziwe wyzwolenie literatury, autora i czytelnika. Polecam.

Joanna Longawa