Każdy ma swoje Kilimandżaro…
Kilka dni temu miałam okazję oglądać wywiad z kobietą, która dokonała czegoś wielkiego w swoim życiu. Samotnie opłynęła kulę ziemską. Ta kobieta to Polka – Natasza Caban. Wydarzenie to wywarło na mnie ogromne wrażenie. Z ciekawości weszłam więc na stronę www.nataszacaban.com, gdzie znalazłam dużo więcej, niż się spodziewałam. Ta znakomita żeglarka; nieustraszona podróżniczka opowiada ciekawostki z podróży, łącznie z informacją dotyczącą książki, którą zabrała na pokład „Tanaszy". A była to książka nie byle jaka… Na okładce grupa ludzi podążająca piaszczystą drogą. Na pozór wszystko wygląda zwyczajnie. Ale jak się lepiej przyjrzycie to zauważycie, że niektórzy z nich nie mają rąk, inni nóg, jeszcze inni idą o kulach, a jeden z nich jest niewidomy… Jeśli przeczytacie wstęp książki Małgorzaty Wach „Każdy ma swoje Kilimandżaro", będziecie bardzo zaskoczeni. Ta grupa ludzi to osoby z niepełnosprawnością z Fundacji Anny Dymnej „Mimo wszystko". Wyobraźcie sobie, że postanowili wejść na „dach Afryki" czyli Kilimandżaro. Wydawałoby się – szaleńcy! Każdy z nich ma swoją historię, swój dramat i swój powód, aby przebyć drogę niemożliwą do przebycia dla osób takich jak oni". Czy im się uda? Musicie to przeczytać. Po tej lekturze będziecie zupełnie inni. Zobaczycie świat ludzi upokorzonych przez życie, a mimo wszystko tak silnych i pozytywnych, gotowych podejmować największe wyzwania. Polecam. Magda Rosłon Małgorzata Wach „Każdy ma swoje Kilimandżaro" Społeczny Instytut Wydawniczy Znak, 2008
Jeśli masz dwie ręce i nogi, wzrok, słuch i ogólnie jesteś zdrowy, a mimo to czujesz, że życie Cię przytłacza i nie widzisz w nim żadnego sensu, to ten tekst jest dla ciebie…






