Poradniki - Nasz Swiat
21
So, październik

Mam 25 lat i jestem szczęśliwe zakochany. Moja dziewczyna, a właściwie kobieta ma 45 lat. Dla mnie wiek nigdy nie odgrywał większego znaczenia, jednak moi znajomi i rodzina wciąż powtarzają, że to nie jest partnerka dla mnie. Ich zdaniem taka różnica wieku prędzej czy później spowoduje problemy.
Próbowałem im tłumaczyć, że się kochamy, że łączą nas te same pasje i zainteresowania. Tak wielu wspólnych tematów z żadną dziewczyną w moim wieku nie miałem. Niestety według rodziny i przyjaciół „starsza” kobieta szuka w 25-letnim chłopaku syna lub zabawki. A ja nie chcę być chwilową rozrywką w jej życiu. Czy jest możliwe, że oni mają rację? Co jeśli za chwilę okaże się, że jestem za młody, zbyt niedojrzały? Boję się bardziej zaangażować w tą relację, by później nie cierpieć – tak jak przewidują moi bliscy.
Robert

W rozwiniętych społeczeństwach Zachodu, gdzie ruch emancypacyjny umożliwił kobietom osiągnięcie niezależności od mężczyzn, głównie zawodowej i finansowej, związki dojrzałych kobiet z młodymi mężczyznami nie należą do rzadkości. Pragnę zwrócić Pana uwagę na to, że żadna relacja, nawet z partnerką w tym samym wieku, nie daje Panu gwarancji, że nie będzie Pan cierpieć. Natomiast na pewno angażując się w związek ze starszą kobietą, warto uświadomić sobie kilka czynników, które mogą w przyszłości odegrać znaczącą rolę.

Przypuszczam, że dziś o tym Pan nie myśli, ale kiedyś może Pan odczuć pragnienie posiadania dzieci, a partnerka nie będzie mogła go spełnić. Z czasem, zwłaszcza przy znacznej różnicy wieku, coraz wyraźniej rysuje się odmienność potrzeb obojga partnerów. Dodajmy do tego problemy zdrowotne lub inne ograniczenia spowodowane wiekiem – to wszystko może być przyczyną rozgoryczenia i chęci wycofania się z relacji u młodszego partnera, niezależnie od płci.

Obawia się Pan, że mógłby być traktowany jak syn lub zabawka. Wiele pań wskazuje na inne powody, dla których wybierają młodszych mężczyzn na partnerów. Po pierwsze dojrzałe, spełnione kobiety szukają w facecie partnera, a nie opiekuna i głowy domu. Młodszy mężczyzna nie będzie więc nimi kierował, nie będzie im niczego narzucał, za to doceni ich dojrzałość życiową, atrakcyjność seksualną, umiejętnie wyeksponowaną urodę i atrakcyjność. Ważnym czynnikiem, który łączy dojrzałe kobiety i młodych mężczyzn jest też seks. Temperamenty seksualne mają zbliżone, kobietom podoba się ich energia i ochota na próbowanie czegoś nowego, młodym mężczyznom natomiast doświadczenie i brak zahamowań u starszych partnerek.

Niestety nie ma cudownej metody, gwarantującej udany związek. Istnieje wiele par o zróżnicowanym wieku, które szczęśliwie trwają przez całe lata. Jednak im większa dzieli ich różnica lat, tym więcej trudności należy pokonać, żeby wytrzymać próbę czasu. 

Dorota Gontarz
Psycholog
tel: 3270821265

Czy zalicza się do stażu pracy pracę za granicą w krajach: Niemcy, Dania, Włochy Norwegia w latach 1976-1993 na umowę agencyjną /praca w Cyrku jako kierowca/ aby otrzymać nagrodę jubileuszową, lub większy urlop?

Przepis art. 86 ustawy z dnia 20 kwietnia 2004 r. o promocji zatrudnienia i instytucjach rynku  pracy (Dz. U. z 2008 r. Nr 69, poz. 415, z późn. zm.) dotyczy zatrudnienia podejmowanego za granicą u pracodawców zagranicznych.

A zatem okresy świadczenia umów cywilnoprawnych, jak umowa agencyjna, nie są zaliczane do okresów pracy w Rzeczypospolitej Polskiej w zakresie uprawnień pracowniczych (w tym długości urlopu wypoczynkowego, nabycia prawa do nagrody jubileuszowej).

Żródło:

 

 

 

 

 

 

 

Od 1 stycznia 2012 r. renta po mężu, czyli pensione di reversibilità została zmniejszona w przypadkach, gdy zmarły małżonek w dniu zawarcia związku małżeńskiego miał więcej niż 70 lat, a różnica wieku między małżonkami jest większa niż dwadzieścia lat oraz gdy małżeństwo trwało krócej niż 10 lat.

Za każdy brakujący rok, renta po zmarłym zostanie zmniejszona o 10%.

Oznacza to, że w dniu śmierci małżonka, jeżeli para pobrała się np. 7 lat temu, wdowa otrzyma jedynie 70% jego emerytury.

Tylko w przypadku, gdy małżeństwo trwało 10 lat, wdowa będzie miała prawo do otrzymania pełnej emerytury po zmarłym.

Warto przypomnieć, że do końca 2011 roku we Włoszech nie istniał minimalny limit lat małżeństwa, aby otrzymać prawo do pobierania emerytury po zmarłym mężu. Oznaczało to, że nawet po kilku dniach od zawarcia związku małżeńskiego, małżonek żyjący miał prawo do pobierania emerytury po zmarłym, ale tylko w przypadku, gdy zmarły pobierał już ją przed śmiercią.

Nowe przepisy dotyczące pensioni di reversibilità zostały wprowadzone przede wszystkim z powodu coraz częstszych przypadków małżeństw pomiędzy Włochami w podeszłym wieku i młodymi cudzoziemkami, które często są ich opiekunkami.

Z danych włoskiego Stowarzyszenia Matrimonialisti Italiani, około 3000 małżeństw rocznie zostaje zawieranych w Italii właśnie z tego powodu.
NS

Zdarza się, że organy administracji publicznej naruszają ustawowo określone terminy dla załatwiania wnoszonych do nich spraw. Niejednokrotnie urząd nie podejmuje żadnych działań, pozostawiając sprawę bez załatwienia. W takiej sytuacji, wiele osób zadaje sobie pytanie odnośnie kroków, które mogliby podjąć w związku z bezczynnością organu w ich sprawie.

Oto, co można zrobić w przypadku zaniedbań polskich organów administracji publicznej:

Zażalenie na bezczynność organu
Wyjściem z tej sytuacji może być wniesienie zażalenia na bezczynność danego organu, które uregulowane jest w art. 37 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (tekst jednolity: Dz. U. z 2000 r. Nr 98, poz. 1071 z późn. zm., dalej „k.p.a.”).
Zgodnie z art. 37 §1 k.p.a., stronie postępowania przysługuje możliwość wniesienia zażalenia na niezałatwienie w terminie lub na przewlekłe prowadzenie postępowania przez organ administracji publicznej. Zażalenie takie wnosi się do organu wyższego stopnia, a w przypadku jego braku organ pozostający w bezczynności lub działający przewlekle wzywa się do usunięcia zaistniałego naruszenia prawa.

Szanowna Redakcjo,

Jestem Polką, ale studia wyższe ukończyłam w Wielkiej Brytanii. Od ponad dwóch lat mieszkam we Włoszech. Zaraz po przyjeździe, zgodnie ze wskazówkami uzyskanymi w we włoskim resorcie oświaty złożyłam podanie o nostryfikację mojego dyplomu. Niestety do tej pory nie uzyskałam żadnej odpowiedzi. Próbowałam dowiedzieć się telefonicznie na jakim etapie jest moja praktyka, ale uzyskałam odpowiedź, że procedura nostryfikacyjna jest długa i że zostanę powiadomiona na piśmie, jeśli będzie cokolwiek wiadomo w moje sprawie. Ponadto nie potrafiono mi powiedzieć, ile zgodnie z przepisami prawa może trwać procedura administracyjna związana z nostryfikacją. Gdzie mogę zwrócić się o pomoc?

Ewa J.

Szanowna Pani,

Prawo pobytu, podjęcia pracy lub studiów w dowolnie wybranym państwie Unii Europejskiej  stanowi podstawowe prawo jej obywateli. Jednak zdarza się, że rozbieżności w interpretowaniu przepisów unijnych przez administracje krajowe, a także przewlekłe procedury utrudniają korzystanie z tych praw.
Sugerujemy, aby zgłosiła Pani swój problem z nostryfikacją dyplomu we Włoszech do Centrum Solvit przy Ministerstwie Gospodarki - Departament Spraw Europejskich w Warszawie.

SOLVIT jest to przyjazny dla użytkownika, bezpłatny serwis mający na celu niesienie pomocy obywatelom i przedsiębiorcom w UE, którzy poszukują szybkich i praktycznych rozwiązań ich problemów w ramach rynku wewnętrznego.

Szczegóły  na temat działalności Solvitu i kontakt z Centrum znajdzie Pani tutaj.

Redakcja

C h c i a ł a b y m z a i n t e r e s o w a ć Państwa sytuacją rodaków mieszkających, a raczej koczujących na pseudo osiedlu w miejscowości Capua koło Neapolu. Jest to kilka rodzin (w większości ludzie w wieku przedemerytalnym oraz ich dzieci i wnuki) tzw. profughi pozostałych we Włoszech po zamknięciu obozu uchodźców.

Na terenie nieczynnego  obozu władze miejskie przystosowały dwa stare budynki hotelowe na bloki  mieszkalne. Przeprowadzono szybki remont, a właściwie prowizorkę, bo jak się okazało po latach budynki nie mają żadnych odbiorów technicznych (elektryczny, wodnokanalizacyjny), elewacji ani infrastruktury (oświetlenie, drogi dojazdowe). Na tymże terenie - za przyzwoleniem władz Capua i karabinierów mieszka nielegalnie, w zdewastowanych budynkach, kilkaset obywateli rumuńskich. Mieszkają tam bez prądu i wody więc wszystkie potrzeby fizjologiczne załatwiają na dworze, śmieci wyrzucają przez okna - w niektórych miejscach góry śmieci sięgają I pietra! Jakby tego było mało władze miejskie w ubiegłym roku rozpoczęły „wyburzanie”budynków po byłym obozie - tych w których nie mieszkają Rumunii. Wyburzanie polegało na rozwaleniu kilku budynków i rozrzuceniu gruzu po sporej części terenu. Tak więc obecnie dwa bloki z mieszkającymi rodzinami polskimi stoją praktycznie na wysypisku śmieci i gruzowisku. Utrudniona jest droga dojazdowa dla np. Pogotowia czy straży pożarnej. Częstymi „gośćmi”na tym terenie są również Cyganie ze swoimi przyczepami, również na to przymykają oczy władze miejskie mimo licznych zgłaszanych skarg do burmistrza miasta. Od kilku miesięcy Polacy borykają się z kolejnym problemem - wizją braku prądu. Tydzień przed Świętami Wielkanocnymi 2012 roku bez uprzedzenia od osiedla został odłączony prąd. Przez tydzień żyli bez prądu - nikt ich nie uprzedził o zamiarze wyłączenia ani o powodach. Po interwencjach u burmistrza i w ENEL-u podłączono im prąd tzw. industriale - jeden licznik na kilkanaście rodzin. Jednocześnie poinformowano, że nie ma możliwości podłączenia liczników dla każdej rodziny w budynkach, gdyż linia energetyczna jest stara, a budynki nie posiadają odbiorów energetycznych instalacji wewnętrznej. Zaproponowano, aby Polacy sami zrobili wykop od rozdzielni przy ulicy do swoich budynków, w którym umieszczą rurę, do której to ENEL „wsadzi”kabel energetyczny i podłączy do bloków. Oczywiście koszt robocizny i materiałów mają Polacy pokryć sami. Nie muszę chyba nadmieniać, że propozycja taka jest niezgodna z prawem – ani działka nie jest własnością mieszkańców, ani nikt przy zdrowych zmysłach nie robi przyłącza energetycznego bez projektu i wykonawcy z uprawnieniami! Burmistrz od kilku miesięcy  zbywa wszelkie delegacje Polaków w tej sprawie –nadmienię, że posiadają oni przydziały z Comune di Capua na mieszkania w tych blokach (większość)! Brak jakiejkolwiek współpracy ze strony władz miasta i ENEL-u zmusił rodaków do wynajęcia adwokata, który pomógłby w rozwiązaniu tej absurdalnej sytuacji. Niestety, obecnie już drugi adwokat pisze pisma i nie otrzymuje odpowiedzi z żadnej instytucji, jak również od burmistrza miasta Capua. Z informacji uzyskanych przez adwokata wynika, że bloki mieszkalne z przydzielonymi mieszkaniami komunalnymi nie istnieją w księgach miasta. Przydziały mieszkaniowe są właściwie bez pokrycia, bo w ewidencji miasta Capua takie bloki nie istnieją. Skoro bloki nie istnieją to i prądu nie można do nich podłączyć. Nie przeszkadza to jednak Miastu w przysyłaniu rachunków za wywóz śmieci - co jest chyba najbardziej żenującym dowcipem ze strony instytucji włoskich, bo wysypisko to oni maja pod blokami (…), góry śmieci, szczury wielkości kota i zapachy, których chyba nie muszę opisywać. Opisywałam sytuację tej grupy Polaków wielu instytucjom w kraju, ale niestety wszyscy mają jedno wytłumaczenie - jest to teren państwa włoskiego i władze polskie nie mogą ingerować w sprawy   administracyjne Włochów.

E-mail od naszej czytelniczki Katarzyny

Należy zaznaczyć na wstępie, iż trudno jest sporządzić opinię prawną nie mając do dyspozycji wszystkich elementów dotyczących faktu, np. z jakiego tytułu prawnego obywatele, o których mowa korzystają z nieruchomości?

Z listu wynika, że większa część osób zamieszkałych w budynku uzyskała przydział z Urzędu Gminy: ważna byłaby dla adwokata informacja, czy istnieje umowa dotycząca przyznania mieszkań i jakie warunki są w niej przewidziane (Czy obecna sytuacja została przedstawiona lokatorom przed przydziałem mieszkań? Czy każdy z lokatorów przystał na te warunki?). Następną kwestią byłoby wyjaśnienie co autorka listu ma na myśli definiując mieszkańców osiedla jako „profughi”.

W każdym razie przydział mieszkań komunalnych (oczywiście również w przypadku przyznawania ich obywatelom włoskim) implikuje szereg warunków. Przede wszystkim zakłada, że mieszkanie zostało  wybudowane na bazie posiadanych zezwoleń, a warunki mieszkaniowe zgodne są z przepisami. Jeśli tak nie jest, osoba zainteresowana może zgłosić odpowiednim władzom zaistnienie sytuacji niezgodnej z ymogami ( również niezgodność instalacji elektrycznej lub wręcz jej brak). W tym przypadku należałoby zwrócić się  przede wszystkim z pisemną skargą do właściciela, opisując degradację i zniszczenie z żądaniem interwencji i wyznaczeniem konkretnego terminu, do którego interwencja ta miałaby być przeprowadzona. Skarga ta powinna być wysłana również do ASL Ufficio Igiene z prośbą o przeprowadzenie inspekcji potwierdzającej niezgodność z przepisami. ASL może nakazać właścicielowi, aby dostosował budynek do istniejących przepisów. W przypadku nie otrzymania odpowiedzi w krótkim okresie czasu, można by zwrócić się do Prokuratury w miejscowym Sądzie, aby ustaliła zaistnienie przestępstwa.

adwokat Mario Confalonieri

tłumaczenie: Kornelia Zofia Pielka

Zgodnie z włoskim prawem, wniosek złożony przez cudzoziemca o przyznanie obywatelstwa włoskiego dotyczy także jego dzieci, pod warunkiem, że z nim żyją nie przekroczyli 18 roku życia.

Cudzoziemiec ubiegający się o obywatelstwo włoskie w prefekturze, może wskazać we wniosku, pozostające na jego utrzymaniu i mieszkające z nim we Włoszech dzieci. Wystarczy dołączyć do wniosku o przyznanie obywatelstwa włoskiego potrzebne zaświadczenia: akt urodzenia dziecka, samozaświadczenie (autocertificazione) stanu cywilnego (stato di famiglia) oraz samozaświadczenie miejsca zamieszkania. W przypadku pozytywnego rozpatrzenia, dzieci wpisane do wniosku otrzymają „automatycznie” obywatelstwo włoskie.

W przypadku, gdy dzieci cudzoziemca starającego się o przyznanie włoskiego obywatelstwa ukończyły już 18 rok życia i chcą stać się obywatelami Italii, muszą spełniać warunki przewidziane przez prawo, dotyczące przyznania obywatelstwa włoskiego ze względu na tzw. naturalizację (okres zamieszkania we Włoszech) (art. 9 L. 91 del 5 febbraio 1992).

Polacy, jako obywatele Unii Europejskiej mogą wystąpić o obywatelstwo włoskie już po 4 latach od uzyskania stałego zameldowania we Włoszech (tzw. residenza).

Należy spełnić także dodatkowy warunek, a mianowicie udowodnić, że w ciągu ostatnich lat pobytu we Włoszech i w czasie oczekiwania na obywatelstwo osiąga się dochody poprzez pracę zarobkową, tzn. oświadczenie o dochodach ( dichiarazione dei redditi). Roczne dochody musza przekraczać wartość tzw. assegno sociale, która jest co roku ustalana przez władze włoskie. W 2012 roku wysokość assegno socjale wynosiła 5.577,00 euro.

W przypadku osób nie posiadających stałego dochodu (studenci),  prawo włoskie zezwala na zsumowanie dochodów członków rodziny, na których ww. osoba jest utrzymaniu (rodzice, dziadkowie).

Wniosek o przyznanie obywatelstwa włoskiego do wypełnienia oraz lista dokumentów, które należy do niego załączyć można znaleźć na stronie internetowej prefektury w miejscu zamieszkania.

Aby znaleźć stronę internetową danej prefektury można skonsultować stronę http://www.prefettura.it/portale/multidip/index.htm wybierając region.

Stranieri In Italia