Hurtowe wysyłanie aplikacji – czy zwiększa szanse kandydata? - Nasz Swiat
05
Śr, sierpień

Poradniki

Dzień bez dziesiątek aplikacji wysłanych do pracodawców, dniem straconym – to motto wielu osób bezrobotnych i poszukujących pracy.

Każdego dnia kandydaci odpowiadają na maksymalną, możliwą liczbę ofert pracy, niekoniecznie spełniając wszystkie wymagania w nich zawarte. Co więcej – aplikują na skrajnie różne stanowiska – zaczynając od prac biurowych, przez sprzedaż, aż po pracę fizyczną. Co w sytuacji, gdy nie mają wymaganych kwalifikacji lub doświadczenia? Wówczas w liście motywacyjnym umieszczają informację o tym, że szybko potrafią przyswajać nową wiedzę i umiejętności.

Liczba osób „potrafiących wszystko” wciąż rośnie. Grupa ta składa się głównie z absolwentów szkół wyższych, którzy aktualnie szukają możliwości zdobycia pierwszego doświadczenia zawodowego. Zaliczają się do niej również długotrwale bezrobotni oraz osoby starsze, szukające dodatkowego źródła dochodu. Co łączy wszystkie te osoby? Albo nie są pewne, czym chcą się zajmować w życiu, jaką ścieżkę kariery wybrać, albo nie ma to dla nich większego znaczenia.

Wynikiem aktywności wspomnianej grupy jest otrzymywanie przez pracodawców, agencje pracy i firmy HR setek zgłoszeń, z czego zazwyczaj około 10% zgadza się z wymaganiami stawianymi w ofercie pracy. Bardzo często pracownicy firmy z zakresu HR rozpoznają kandydatów zarzucających ich skrzynki aplikacjami, gdy tylko opublikują kolejną ofertę pracy i po pewnym czasie  ignorują autorów takiego spamu. Co więcej, szanse osób, które wysyłają aplikacje zgodnie z wymaganiami, maleją, ponieważ mogą być łatwo przeoczone w morzu innych wiadomości.

Portal Jobexpress przygotował specjalną ankietę, żeby dowiedzieć się więcej na temat osób masowo aplikujących na każde ogłoszenie o pracy. Z analizy wyników okazuje się, że są to głównie absolwenci szkół wyższych (67%) – prawdopodobnie są to osoby, które potrzebują zdobyć jakiekolwiek doświadczenie albo absolwenci kierunków nieprzygotowujących do wykonywania żadnego konkretnego zawodu, stąd tak szeroki wachlarz ofert, które ich interesują.

Byłoby bardzo nieuczciwie krytykować osoby, które desperacko poszukując pracy, wybierają taki sposób aplikowania. Osoby te najczęściej szczerze i otwarcie mówią o tym, że mogą robić wszystko, nauczyć się wszystkiego, jeśli tylko pracodawca zechce ich zatrudnić i przyuczyć. Jednak należy pamiętać, że z reguły te wysiłki spełzają na niczym, bo standardowo zgłoszenia osób, które nie spełniają wymagań zamieszczonych w ogłoszeniu, nie są przez rekruterów brane pod uwagę. Jednak – jak mówi znane powiedzenie – kto nie próbuje, ten nie wygrywa.

 Agnieszka Juźwiuk (Zielona Linia 19524, Centrum Informacyjno-Konsultacyjne Służb Zatrudnienia)