Poradniki - Nasz Swiat
25
Cz, maj

Wizja, najlepiej ubrana w szczegóły, działa często bardzo motywująco do działania - tłumaczy Anna Wacławik, coach, trener, doradca zawodowy. Ponadto opowiada jak wygląda typowa sesja coachingowa oraz o jej niezbędnym elemencie, czyli „chemii” pomiędzy coachem i jego klientem.

Anna Wacławik. Fot. z archiwum prywatnego / przedruk za: www.zielonalinia.gov.pl

 

Jeśli zdecydujemy się skorzystać z usług coacha, czym należy się sugerować, wybierając trenera?

Najważniejsza jest tzw. „chemia” pomiędzy coachem i klientem. Bez niej będzie trudno osiągnąć dobre efekty. Dlatego przed decyzją o nawiązaniu współpracy z konkretnym coachem warto się z nim spotkać, porozmawiać, zapytać o metody pracy i doświadczenie.

Wcześniej oczywiście wskazane jest dowiedzieć się, jakie ma formalne kwalifikacje – gdzie uczył się coachingu, jakie ma doświadczenie. Warto poszukać opinii klientów o coachu.

Jeżeli chodzi o formalne kwalifikacje, pewnym ich potwierdzeniem jest certyfikat. Istnieje na rynku kilka instytucji o dobrej renomie, często są to międzynarodowe organizacje przyznające certyfikaty coachom, dbające o jakość i stosujące własny kodeks etyczny. Takimi organizacjami są np. ICF czy ICC.

Jaki jest koszt sesji coachingu i ile czasu on trwa?

Cena i czas coachingu to sprawa bardzo indywidualna. Zależna od celu klienta, jego możliwości oraz oczywiście od coacha. Rynkowe stawki za sesję coachingową zaczynają się w okolicach 100 zł, a kończą na kwotach czterocyfrowych. Sam proces jest ograniczony w czasie. Najczęściej jest to kilka (6-8) sesji w odstępach 2-4 tygodnie. Jednak chcę podkreślić, że nie ma tu reguły. Czasami może wystarczyć jedno spotkanie z coachem. Ale może też się zdarzyć, że kilka sesji to za mało.

Jako wygląda typowa sesja coachingowa?

Każdy coach ma swoje sposoby pracy, tak samo jak każdy klient przychodzi z inną sprawą. Jednym z często stosowanych narzędzi w coachingu jest model GROW i sesja może być prowadzona zgodnie z założeniami tego narzędzia. Na spotkaniu zaczynamy od ustalenia celu, analizujemy rzeczywistość,  generujemy opcje, czyli potencjalne możliwości osiągnięcia celu i ustalamy plan działania – co zrobić, żeby dany cel osiągnąć.

Czy i w jaki sposób coaching może nam pomóc w znalezieniu dobrej pracy?

Podstawowe pytanie w takim przypadku to: co to znaczy „dobra praca”. Dla mnie może ona oznaczać kompletnie co innego niż dla uczestnika sesji coachingowej. Dlatego ważne jest, żeby uczestnik sesji sobie odpowiedział na to pytanie, stworzył wizję dobrej pracy. Wizja, najlepiej ubrana w szczegóły, działa często bardzo motywująco do działania. Dalej klient opracowuje plan działania, ustala, jakie ma możliwości osiągnięcia celu i wybiera jedną z dróg, która mu najbardziej odpowiada. Oczywiście warto też przeanalizować zasoby – co mam już, co pomoże mi pracę znaleźć, a czego ewentualnie mi jeszcze brakuje i jak to zdobyć. Na kolejnych sesjach klient omawia z coachem swoje uwagi i spostrzeżenia, jeżeli to konieczne modyfikuje swoje plany i analizuje postępy realizacji.

Wiele osób bezrobotnych , zwłaszcza po dłuższym okresie poszukiwania racy, może mieć problem z nawiązywaniem relacji międzyludzkich. Czy coaching może w ich przypadku pełnić funkcję terapeutyczną, np. pomagać w nawiązywaniu relacji międzyludzkich, networkingu?

Byłabym ostrożna w formułowaniu takich stwierdzeń. Coaching nie może zastąpić terapii. Coaching może pomóc w nawiązywaniu relacji międzyludzkich, ale tylko w przypadku, kiedy klient jest świadomy takiej potrzeby i chce takie relacje nawiązać. Coaching pomoże mu ustalić plan, co zrobić, żeby takie relacje nawiązać.

A jak wygląda sytuacja osób pracujących - czy coaching może wpłynąć np. na poprawę jakości naszej pracy?

Zdecydowanie tak. Dzięki coachingowi możemy przeanalizować naszą sytuację, zdefiniować obszary, w których potrzebna jest zmiana oraz ustalić, jak tę zmianę osiągnąć.

Czy Pani zdaniem szefowie firm powinni inwestować w coaching swoich pracowników?

Coaching może być bardzo skutecznym narzędziem rozwoju organizacji. Może pomóc w zwiększeniu efektywności pracy zespołów pracowniczych. Jego zastosowanie musi być jednak dobrze zaplanowane. Pracownicy muszą być przekonani, że akurat taka forma wsparcia ma sens, muszą znać cele coachingu i się z nimi identyfikować.

Coaching stanowi często dobre uzupełnienie innych form wsparcia. Można go stosować w połączeniu ze szkoleniami czy superwizją. Efekty takich działań (ale podkreślam – dobrze zaplanowanych i wdrożonych) mogą być naprawdę zadziwiająco pozytywne.

Na koniec chciałabym zapytać, jak wygląda z Pani punktu widzenia, rynek pracy coachów w Polsce? Czy jest duży popyt na ten zawód i czy osoby, które zdecydują się na wybór tej profesji, nie będą miały problemu ze znalezieniem zatrudnienia?

W mojej ocenie zapotrzebowanie na usługi coachingowe rośnie. Jednak ciągle nie jest to rynek duży. Znalezienie pracy jako coach na pewno nie jest łatwe. Oczywiście są coachowie, którzy pracują niemal wyłącznie w tym zawodzie, jednak dla znakomitej większości coachów w Polsce jest to zajęcie uzupełniające ich inną działalność zawodową – jako trenerów, doradców czy menedżerów.

Pierwsza część wywiadu jest dostępna tutaj.

Anna Wacławik – aktywny coach, trener,  doradca zawodowy. Opracowuje i prowadzi szkolenia m.in. z  metod pracy z klientem, aktywnego poszukiwania pracy, planowania kariery, komunikacji interpersonalnej. Wykłada na studiach podyplomowych na kierunku „Doradca zawodowy”.
Prowadzi sesje coachingowe oraz porady indywidualne. Specjalizuje się w zagadnieniach planowania kariery zawodowej i rozwoju osobistym. Stale podnosi swoje kwalifikacje trenerskie i coachingowe. Uważa coaching za jedną z najskuteczniejszych metod rozwoju i wykorzystuje go w prowadzonych przez siebie szkoleniach i warsztatach rozwoju osobistego. Wyróżnia ją szacunek dla klienta i akceptacja podejmowanych przez niego wyborów.
Prywatnie początkujący miłośnik żeglarstwa. Marzy o rejsie morskim.

 Rozmawiała Joanna Niemyjska (Zielona Linia 19524, Centrum Informacyjno-Konsultacyjne Służb Zatrudnienia)

 

Coaching często jest sposobem na znalezienie wyjścia z trudnej sytuacji życiowej, przeprowadzenia (czasami radykalnej) zmiany w życiu. Wielu ludzi niezadowolonych ze swojej sytuacji, czy wręcz nieszczęśliwych, szuka sposobów na zmianę. I często je znajduje – tłumaczy Anna Wacławik, coach, trener, doradca zawodowy.

Anna Wacławik. Fot. z archiwum prywatnego / przedruk za: www.zielonalinia.gov.pl

 

 

Coaching – to słowo, które obecnie robi furorę. Czy z Pani punktu widzenia jest to tylko moda, czy też wynika on z potrzeby naszych czasów?

Faktycznie coaching jest obecnie bardzo modnym słowem. Można się z nim spotkać w kolorowej prasie, w księgarniach całe półki zapełnione są poradnikami coachingowymi. Słyszałam nawet o coachingu dla psów.

Moda modą, ale coaching towarzyszy nam od zawsze. Zawsze wtedy, kiedy szukamy rozwiązań naszych problemów czy drogi do osiągnięcia celu, możemy skorzystać z pomocy coacha. To mogą być nasi rodzice, przyjaciele, koledzy, partnerzy. W rozmowie z nimi możemy sami sobie odpowiedzieć na szereg pytań, zbliżając się tym samym do realizacji naszych zamierzeń. W ostatnich latach coaching stał się profesją, a coachowie kształcą się na specjalistycznych kursach bądź studiach. A wszystko po to, żeby pomagać nam sprostać wyzwaniom naszych czasów. Pęd życia, coraz większa liczba obowiązków, dążenie do doskonałości, a jednocześnie rosnące osamotnienie, rozluźnienie więzów rodzinnych i społecznych sprawiają, że ktoś taki jak coach jest potrzebny. Ktoś, kto zmusi do zatrzymania się, zastanowienia się nad tym, co i jak zrobić, żeby osiągnąć cel, ktoś, kto poświęci nam swoją uwagę i skoncentruje się na nas i naszych sprawach. Rosnąca popularność coachingu to znak naszych czasów.

Na czym polega coaching?

Coaching jest formą wsparcia ludzi w ich rozwoju, ale – co ważne – bez mówienia im, co mają robić. Coach zadaje pytania inspirujące klienta do szukania nowych możliwości, dróg rozwiązania swoich problemów czy osiągania celów osobistych. Pomaga w odkrywaniu drzemiącego w kliencie potencjału, uwalnia go, pokazując go klientowi, często nieświadomemu swoich prawdziwych możliwości.

W jaki sposób coaching może odmienić nasze życie?

Coaching nie jest narzędziem, dzięki któremu nasze życie zmieni się nagle, jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki i wszystko stanie się piękne. Jednak przy odpowiednim zaangażowaniu obydwu stron – klienta i coacha można naprawdę dużo osiągnąć. Realizacja marzeń to częsty temat coachingu. Klient szuka drogi do ich spełnienia.  Coaching pomaga przeanalizować zasoby,  poukładać sobie plan działania i go realizować krok po kroku.

Czy może Pani podać przykłady osób, które dzięki coachingowi zrealizowały swoje marzenia?

Jedna z kobiet, przez wiele lat odkładała remont swojego mieszkania. Podczas sesji zaplanowała poszczególne jego etapy  i z gotowym planem osiągnęła coś, co jeszcze niedawno w jej odczuciu było niemożliwe. Byli również klienci, którzy przychodzili na sesję z gotowym celem – marzeniem, a w trakcie spotkań dochodzili do wniosku, że nie to jest dla nich najważniejsze. Spotkałam też osoby, które po prostu ceniły sobie czas na sesji. Był to ten moment, który w 100 proc. mogą poświęcić na analizę swoich celów i pracę nad ich realizacją, bo w domu jest zawsze coś pilniejszego.

Coaching często jest sposobem na znalezienie wyjścia z trudnej sytuacji życiowej, przeprowadzenia (czasami radykalnej) zmiany w życiu. Wielu ludzi niezadowolonych ze swojej sytuacji, czy wręcz nieszczęśliwych, szuka sposobów na zmianę. I często je znajduje.

Czy istnieje grupa celów, które najczęściej sobie stawiają Pani klienci? Jakie to cele?

W mojej pracy cele coachingowe obracają się głównie wokół kariery zawodowej – są to najczęściej cele związane ze zmianą miejsca pracy, poprawą jakości pracy, zaplanowania ścieżki zawodowej. Ludzie stają przed dylematem – zmieniać pracę (a jeżeli tak, to na jaką) czy walczyć o zmianę na lepsze w obecnej pracy; jak pogodzić moje plany zawodowe z życiem prywatnym; co zrobić, żeby zdobyć taką pracę, w której będę się spełniać.

Do kogo jest skierowana oferta coachingu? Czy są jakieś szczególne grupy osób?

Coaching jest narzędziem dość uniwersalnym. Nie ma jakiejś jednej konkretnej grupy osób, do których jest on skierowany. Coaching pomaga ludziom w dokonywaniu zmian w sposób zgodny z nimi samymi. Pomaga podążać w kierunku dla nich najbardziej odpowiednim. Przyczynia się do rozwoju i wkraczania ponad poziom, na którym znajdują się obecnie. Z tej perspektywy patrząc, to narzędzie dla osób dla których rozwój i praca nad realizacją celów jest ważna.

Odwracając Pani pytanie można się zastanowić, czy są osoby, dla których coaching nie jest odpowiednim narzędziem. Czasami tak bywa, jednak trudno z góry powiedzieć – u ciebie się sprawdzi, a u ciebie nie. Zachęcam niezdecydowanych do nawiązaniu kontaktu z coachem. Dobrą praktyką jest pierwsze (najczęściej bezpłatne) spotkanie z coachem. Wtedy klient dowiaduje się o sposobie pracy danego coacha, rozmawia z nim o swoich celach, ustala plan coachingu.

To prawda, że wiele osób podchodzi sceptycznie do coachingu…

Oczywiście. Coaching nie jest cudownym lekiem na wszystkie nasze bolączki. A przede wszystkim nie jest narzędziem, które działa jak urządzenie mechaniczne – zawsze sprawnie, szybko i zawsze tak samo.

Od czego zależy to, czy coaching będzie skuteczny?

To, czy coaching „zadziała”, czy nie, zależy m.in. od osoby coacha i tego, czy jego styl bycia oraz pracy odpowiada klientowi. Coaching to proces oparty na zaufaniu. Tutaj klient musi czuć się w obecności coacha dobrze i bezpiecznie. Musi umieć się otworzyć i być wobec coacha (i siebie) szczery. Jeżeli w układzie coach-klient nie ma „chemii”, coaching nie zadziała.

Ważna jest też postawa klienta wobec coachingu. Musi on tego naprawdę chcieć i powinien się zaangażować. Tu nie ma miejsca na postawę pasywną. Stroną , która musi tu włożyć najwięcej pracy jest klient. Coach za niego nic nie zrobi. Nie podejmie decyzji, nie dowie się, nie nauczy, nie załatwi.

No i jeszcze: metoda, jaką pracuje się w coachingu, może po prostu klientowi nie odpowiadać. Ludzie nauczeni szybkiego osiągania efektów, skrótów czy gotowców czasami mogą nie zaakceptować sytuacji, w której to oni sami muszą poszukać rozwiązania i sami zadecydować, czy i jak go zastosować. Jeżeli ktoś potrzebuje porady, chce, żeby mu ktoś powiedział, co ma robić, nie ma czego szukać u coacha.

Druga część wywiadu jest dostępna tutaj.

Anna Wacławik – aktywny coach, trener,  doradca zawodowy. Opracowuje i prowadzi szkolenia m.in. z  metod pracy z klientem, aktywnego poszukiwania pracy, planowania kariery, komunikacji interpersonalnej. Wykłada na studiach podyplomowych na kierunku „Doradca zawodowy”.
Prowadzi sesje coachingowe oraz porady indywidualne. Specjalizuje się w zagadnieniach planowania kariery zawodowej i rozwoju osobistym. Stale podnosi swoje kwalifikacje trenerskie i coachingowe. Uważa coaching za jedną z najskuteczniejszych metod rozwoju i wykorzystuje go w prowadzonych przez siebie szkoleniach i warsztatach rozwoju osobistego. Wyróżnia ją szacunek dla klienta i akceptacja podejmowanych przez niego wyborów.
Prywatnie początkujący miłośnik żeglarstwa. Marzy o rejsie morskim.

 Rozmawiała Joanna Niemyjska (Zielona Linia 19524, Centrum Informacyjno-Konsultacyjne Służb Zatrudnienia)

 

 

Pani Violetta 5 lat temu w Polsce rozpoczęła produkcję kosmetyków naturalnych o nazwie “Stokrotka”. Już dwa lata temu jej produkt sprzedawany w sieci perfumerii cieszył się ogromnym powodzeniem. Pani Violetta zachęcona sukcesem postanowiła rozszerzyć swój rynek zbytu. Jako producent i dystrybutor zaprezentowała się na targach we Włoszech. Jej produkt również na włoskich targach stał się przebojem, zarówno wśród  hurtowników jak i osób prywatnych. Pani Violetta zwróciła się z prośbą do swojej koleżanki Izabelli, która od wielu lat mieszka we Włoszech, o dystrybucję produktów “Stokrotka” na terenie Włoch. Jakie warunki formalne musi spełnić Izabella, aby wprowadzić polski produkt kosmetyczny na rynek włoski?

Działalność, o której mamy zamiar w dużym skrócie opowiedzieć jest szerokim działem norm i przepisów, które cały czas ulegają zmianom i poprawkom mającym na celu stworzenie jednolitego, bezpiecznego i monitorowanego przez odpowiednie instytucje systemu wdrażania, dystrybucji i kontroli kosmetyków na rynku UE. Na dzień dzisiejszy najbardziej jednolitym aktem prawnym dotyczącym tego szerokiego sektora jest Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (WE) nr. 1223/2009 z dnia 30 listopada 2009r., które harmonizuje ze sobą przepisy wspólnotowe, by stworzyć wewnętrzny rynek produktów kosmetycznych, gwarantując równocześnie wysoki poziom ochrony zdrowia ludzi.

W w/w Rozporządzeniu czytamy, że, aby jasno określić zakres odpowiedzialności, każdy produkt kosmetyczny powinien być przyporządkowany odpowiedzialnej za niego osobie, która ma siedzibę na terenie Wspólnoty. Domyślnie osobą odpowiedzialną jest producent lub importer, ale inny przedsiębiorca może na podstawie pisemnego upoważnienia przejąć odpowiedzialność prawną za produkt.

W momencie wprowadzenia na rynek europejski produktu kosmetycznego, osoba odpowiedzialna za ten produkt ma obowiązek posiadania skompletowaniej dokumentacji dotyczącej kosmetyku. W szczególności w/w dokumentacja, nazywana PIF – Product Information File, powinna zawierać:
- Opis produktu;
- Ocenę bezpieczeństwa produktu kosmetycznego;
- Sposób produkcji oraz zaświadczenie świadczące o zgodności z GMP – Good Manufacturing Practices tzn. Dobra Praktyka Produkcji;
- Dowód na działanie produktu;
- Dane dotyczące eksperymentacji na zwierzętach.

W przypadku przez nas przedstawionym najprawdopodobniej Violetta bedzie osobą odpowiedzialną za produkt, także to ona będzie musiała być w posiadaniu dokumentacji PIF.
 

Rozporządzenie kosmetyczne określa również obowiązki dystrybutora, tzn. naszej Izabelli, który jest odpowiedzialny za przestrzeganie zgodności z przepisami językowymi danego kraju tzn. z treścią informacji umieszczonej na etykietce. Ma to zapobiec obecności w punktach sprzedaży kosmetyków zakupionych przez dystrybutora za granicą nieposiadających oznakowania w języku lokalnym. Ponadto, zadaniem dystrybutora jest monitorowanie i przestrzeganie terminów trwałości kosmetyków. Najważniejszą jednak zmianą dotyczącą zadań dystrybutora jest obowiązek śledzenia każdej partii produktu w łańcuchu dostaw tzw. traceability. Dystrybutor musi zidentyfikować wszystkich dostawców, od których kupił produkty kosmetyczne oraz wszystkich odbiorców, którym sprzedał produkty kosmetyczne.

Rozporządzenie kosmetyczne wprowadziło centralny, europejski system notyfikacji kosmetyków drogą elektroniczną. System notyfikacji CPNP – Cosmetic Products Notification Portal. Producent musi zgłosić swój produkt tylko raz. Dystrybutor natomiast jest zobowiązany do notyfikacji produktów sprowadzonych z innego kraju UE i ma obowiązek przetłumaczenia na język lokalny odpowiedniego fragmentu oznakowania o czym informuje drogą elektroniczną Komisję załączając następujące informacje:
- Kategorię produktu kosmetycznego, jego nazwę w państwie członkowskim wysyłki i jego nazwę w państwie członkowskim, w którym jest udostępniany, umożliwiając jednoznaczną jego identyfikację;
- Państwo członkowskie, w którym produkt kosmetyczny jest udostępniany;
- Imię i nazwisko (firma) i adres dystrybutora;
- Imię i nazwisko (firma) osoby odpowiedzialnej oraz jej adres, pod którym udostępniana jest dokumentacja produktu.
 

Informacje gromadzone na portalu pozwalają pracownikom krajowych ośrodków kontroli zatruć na błyskawiczny dostęp do składu produktu w nagłych wypadkach. Z kolei właściwe organy mogą łatwo uzyskać informacje o wszystkich produktach kosmetycznych wprowadzonych do obrotu w UE – na potrzeby nadzoru rynkowego.

Od momentu wprowadzenia produktu kosmetycznego do obrotu osoba odpowiedzialna przechowuje jego dokumentację. Dokumentację produktu przechowuje się przez okres 10 lat od dnia wprowadzenia do obrotu ostatniej partii danego produktu kosmetycznego.

Jak widać procedura wprowadzania na rynek państw europejskich kosmetykόw wyprodukowanych na terenie UE jest dzieki Rozporządzeniu kosmetycznemu scentralizowana i teoretycznie nie wymaga od naszych protagonistek: Violetty i Izabelli zbyt skomplikowanych procedur biurokratycznych. Niemniej jednak w razie jakichkolwiek wątpliwości warto skonsultować lokalne kancelaria prawne wyspecjalizowane w tym tak bogatym i wymagającym sektorze, ktόre są w stanie uczulić i zwrόcić uwagę przyszłych operatorόw systemu na problemy, ktόre w praktyce mogą się pojawić. Kancelaria Avvocati Associati Franzosi Dal Negro Setti dysponuje tego typu doświadczeniem, w razie zainteresowania naszymi usługami zapraszamy do konsultacji strony internetowej www.franzosi.com.

Agnieszka Janusz
(Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.)
Agata Sobol
(Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.)
Kancelaria Avvocati Associati Franzosi Dal Negro Setti

Jest obecnie coraz popularniejsza formą zatrudnienia w Polsce. Wegańska restauracja, mały hotel czy przedsiębiorstwo remontowo-budowlane to przykłady realnych firm, działających w kraju, założonych w formie spółdzielni socjalnych.

Spółdzielnia socjalna jest specyficzną formą przedsiębiorstwa społecznego, tworzą ją bowiem w większości osoby zagrożone marginalizacją ze względu na bezrobocie, niepełnosprawność czy chorobę psychiczną i mające w związku ze swą sytuacją trudności w znalezieniu pracy. Praca w spółdzielniach socjalnych daje im szansę na aktywizację społeczną i zawodową, integrację, podniesienie swoich kwalifikacji.

Kto może założyć spółdzielnię socjalną?

Spółdzielnię socjalną mogą założyć osoby z pełną zdolnością do czynności prawnych i równocześnie zaliczające się do przynajmniej jednej z następujących kategorii:

  • bezrobotni,
  • niepełnosprawni,
  • uzależnieni od alkoholu, narkotyków lub środków odurzających po zakończeniu leczenia,
  • chorzy psychicznie,
  • bezdomni realizujący indywidualny program wychodzenia z bezdomności,
  • osoby opuszczające więzienie, które mają trudności z reintegracją społeczną,
  • uchodźcy uczestniczący w indywidualnym programie integracji
    oraz inne osoby, pod warunkiem, że ich liczba nie przekracza 50 procent ogólnej liczby założycieli.

Warunki założenia spółdzielni socjalnej

Założycieli musi być co najmniej pięciu. Spółdzielnia socjalna nie może mieć mniej niż 5 i więcej niż 50 członków, w przeciwnym razie podlega likwidacji. Ograniczenie maksymalnej liczby członków do 50 nie dotyczy jednak spółdzielni socjalnych powstałych z przekształcenia dotychczasowych spółdzielni niewidomych i inwalidów.
Spółdzielnię socjalną mogą także założyć co najmniej dwie spośród takich osób prawnych, jak:

  • organizacje pozarządowe w rozumieniu Ustawy o działalności pożytku publicznego i o wolontariacie,
  • jednostki samorządu terytorialnego,
  • kościelne osoby prawne.

Działalność gospodarcza w formie przedsiębiorstwa społecznego to często jedyna szansa dla osób niepełnosprawnych czy wykluczonych społecznie na znalezienie wymarzonej pracy. Osoby, które chciałyby taką spółdzielnię założyć, powinny przede wszystkim zacząć od weryfikacji rynku pod kątem przydatności swojego pomysłu na biznes i zbadania grupy docelowej.

Czytaj również:

Jak założyć spółdzielnię socjalną?

Źródła finansowania spółdzielni socjalnej

 Joanna Kuzub (Zielona Linia 19524, Centrum Informacyjno-Konsultacyjne Służb Zatrudnienia)

 

Zaświadczenie o stanie cywilnym to nowy dokument o mocy urzędowej. Zgodnie z ustawą z dnia 28 listopada 2014 r. – Prawo o aktach stanu cywilnego zaświadczenie ma zastąpić przedkładane dotychczas liczne odpisy aktów stanu cywilnego (odpis aktu urodzenia, małżeństwa, zgonu). Posługiwanie się tylko jednym dokumentem ma na celu uproszczenie i przyspieszenie postępowania administracyjnego.

Nowe zaświadczenie o stanie cywilnym ma zawierać – zgodnie z art. 49 ustawy z dnia 28 listopada 2014 r. – Prawo o aktach stanu cywilnego (Dz. U. z 8 grudnia 2014 r., poz. 1741) - następujące dane osoby, której dotyczy:
-  nazwisko, imię (imiona), nazwisko rodowe,
- datę i miejsce urodzenia,
- płeć,
- imiona oraz nazwiska rodowe rodziców;
-  oznaczenie stanu cywilnego jako sytuacji osoby w odniesieniu do małżeństwa.

Pojawienie się tego, nowego dokumentu ma na celu ułatwienie obywatelowi uzyskania odpowiedniej informacji, która potwierdza to, co państwo o nim zgromadziło.

Zaświadczenie o stanie cywilnym wolnym
Podstawowa różnica pomiędzy obowiązującym dotychczas zaświadczeniem polskiego urzędu stanu cywilnego o możliwości zawarcia małżeństwa za granicą przez obywatela polskiego a stosowanym po 1 stycznia 2015 roku zaświadczeniem o stanie cywilnym polega na tym, że to drugie nie będzie zawierało informacji o małżonku. Nie będzie więc trzeba wskazywać przyszłego małżonka (partnera).

Takiego zaświadczenia wymagają m.in. niektórzy (zagraniczni) pracodawcy oraz banki przy decyzjach kredytowych. Zgodnie z obecnym stanem prawnym urzędy stanu cywilnego mogą wydać jedynie zaświadczenie, które informuje, że w aktach osoby nie ma wzmianki o zawarciu małżeństwa. Od 1 stycznia 2015 roku zaświadczenie będzie mogło być wykorzystywane w różnych celach: na użytek spraw m.in. podatkowych, ubezpieczeniowych czy socjalnych.
 

Wniosek o wydania zaświadczenie o stanie cywilnym
Zaświadczenie, podobnie do dotychczasowych odpisów, będzie wydawane na wniosek osoby zainteresowanej. Wniosek o wydanie zaświadczenia o stanie cywilnym powinien zawierać:
- nazwisko, imię (imiona),
- numer PESEL wnioskodawcy, jeżeli został nadany,
- adres do korespondencji osoby składającej wniosek;
- oświadczenie o nieistnieniu okoliczności, mających wpływ na stan cywilny, nieodzwierciedlonych w rejestrze stanu cywilnego, składane pod rygorem odpowiedzialności za złożenie fałszywego oświadczenia;
- pouczenie o odpowiedzialności karnej za złożenie fałszywego oświadczenia.

Zaświadczenie o stanie cywilnym - cena
Dodatkowo zmniejszą się koszty ponoszone przez obywatela, który potrzebuje danych z rejestru akt stanu cywilnego. Uzyskanie tylko jednego dokumentu będzie z pewnością tańsze niż ubiegania się o cały komplet odpisów dotyczących przecież jednej osoby. Zgodnie z art.119 wskazanej ustawy opłata pobierana od wniosku będzie wynosić 38 zł.

Do RPO napływały liczne skargi pochodzące od osób, pragnących wziąć ślub poza granicami kraju. Od przyszłych małżonków USC wymagają wskazania imienia i nazwiska osoby, z którą chcą zawrzeć małżeństwo. Zdaniem prof. Ireny Lipowicz nie ma podstawy do podawania danych osoby, z którą wnioskodawca zamierza wstąpić w związek małżeński. Taki wniosek wyprowadzić można także z orzecznictwa sądów powszechnych (m.in.: wyrok WSA w Gdańsku, z dnia 6 sierpnia 2008 r., sygn. akt III SA/Gd 229/08). WSA stwierdził, że nie podlega badaniu, czy, z kim i gdzie wnioskodawca zamierza zawrzeć związek małżeński, ani jego rzeczywiste intencje, a jedynie to, czy spełnia on wymagane prawem polskim przesłanki niezbędne dla zawarcia związku małżeńskiego. RPO wystąpił więc o zmianę tego przepisu. Nowe prawo o aktach stanu cywilnego ma wyeliminować powyższe utrudnienia.

Zaświadczenie o stanie cywilnym a małżeństwo homoseksualne
W toku prac legislacyjnych nad ustawą wielokrotnie podnoszono zarzut, że zaświadczenie o stanie cywilnym jest wprowadzane do polskiego obrotu prawnego w celu umożliwienia zawarcia związku jednopłciowego (małżeństwa homoseksualnego) poza granicami RP uznawanego w Polsce. Należy jednak pamiętać, że nie ma możliwości rejestracji lub uzyskania wpisu w polskich księgach stanu cywilnego małżeństwa, które nie spełnia wymogów prawa polskiego (np. małżeństwa jednopłciowego czy poligamicznego). Kierownik urzędu stanu cywilnego/ konsul ma bowiem obowiązek odmowy zarówno samej rejestracji zdarzenia, jak i przeniesienia do rejestru stanu cywilnego zagranicznego dokumentu stanu cywilnego (transkrypcji) lub odtworzenia jego treści, jeżeli byłoby to sprzeczne z podstawowymi zasadami porządku prawnego Rzeczypospolitej Polskiej (art. 102, art.106 pkt 3 i art. 111 ustawy). Taką podstawową zasadą polskiego porządku prawnego jest postanowienie art. 18 rozdziału pierwszego Konstytucji, że małżeństwo to związek kobiety i mężczyzny, który znajduje się pod ochroną i opieką RP.

Małżeństwo jednopłciowe (nawet zawarte legalnie za granicą) nie wywrze w Polsce żadnych skutków prawnych. Zgodnie z prawem prywatnym międzynarodowym - o możności zawarcia małżeństwa rozstrzyga w stosunku do każdej ze stron jej prawo ojczyste w chwili zawarcia małżeństwa.

Podstawa prawna:

Ustawa z dnia 28 listopada 2014 r. – Prawo o aktach stanu cywilnego (Dz. U. z 8 grudnia 2014 r., poz. 1741).

Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 2 kwietnia 1997 r. (Dz.U. 1997 nr 78 poz. 483 ze zm.).

Wyrok WSA w Gdańsku, z dnia 6 sierpnia 2008 r., sygn. akt III SA/Gd 229/08.

Jacek, polski przedsiębiorca, ktόry prowadzi działalność usługową polegającą na modyfikacji naczep samochodόw ciężarowych ma roszczenie do Giovanniego obywatela włoskiego, ktόry ma stałe miejsce zamieszkania na terenie Włoch, związane z niewypłaceniem należności za modyfikację jednej z trzech naczep, ktόre zostały przerobione w siedzibie firmy Jacka w Polsce. Jacek złożyl w polskim Sądzie wniosek o wydanie Europejskiego Nakazu Zapłaty zgodnie z regułami opisanymi w I. części artykułu.

Europejski Nakaz Zapłaty regulowany przez Rozporządzenie (WE) nr. 1896/2006 Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 12 grudnia 2006r.  jest wydawany na podstawie informacji dostarczonych przez zgłaszającego. Sędzia nie sprawdza ich wiarygodności. Europejski Nakaz Zapłaty staje się wykonalny, jeżeli podmiot wezwany do zapłaty nie wniesie sprzeciwu.

Europejska procedura wezwania do zapłaty wyłącza etap exequatur, w praktyce oznacza to, że Sąd miejsca wykonania orzeczenia europejskiego nie ma prawa sprawdzać wykonalności orzeczenia lub nie ma prawa sprzeciwić się temu orzeczeniu, tzn. zgodnie z art. 19 Rozporządzenia ENZ, który stał się wykonalny w państwie członkowskim wydania, jest uznawany i wykonywany w innych państwach członkowskich bez dodatkowej potrzeby stwierdzania wykonalności i bez możliwości sprzeciwienia się jego uznaniu.

Europejski Nakaz Zapłaty jest dostarczany podmiotowi wezwanemu do zapłaty na zasadach przewidzianych w państwie, gdzie przebywa strona wezwana do zapłaty.

ENZ powinien zawierać pouczenie, że pozwany ma możliwośc  zapłacenia kwoty zasądzonej powodowi lub, w terminie 30 dni, wniesienia sprzeciwu, jeżeli chce zakwestionować roszczenie. Oprócz wyczerpujących informacji dotyczących roszczenia dostarczonych przez powoda, pozwany powinien otrzymać pouczenie o skutkach prawnych ENZ, a w szczególności o skutkach niewniesienia sprzeciwu.

Giovanni, po urzędowym dostarczeniu mu ENZ ma prawo do złożenia w terminie 30 dni sprzeciwu od nakazu przed polskim Sądem. Może on wnieść sprzeciw, korzystając z formularza F załączonego do w/w Rozporządzenia, który zostaje mu dostarczony wraz z ENZ, Sąd jednak powinien wziąć pod uwagę sprzeciw wniesiony w każdej formie pisemnej, o ile został on wyrażony w jasny sposób. Sprzeciw musi zostać wysłany w terminie 30 dni  od doręczenia nakazu pozwanemu. Wystarczy, że pozwany w sprzeciwie wskaże ogólnie, że kwestionuje roszczenie – nie ma konieczności precyzowania powodów. W razie wniesienia sprzeciwów ENZ traci moc, a sprawa jest przekazana do zwykłego trybu cywilnego, właściwego dla danego państwa. Jeżeli natomiast we wskazanym terminie sprzeciw nie wpłynie do Sądu wydania Nakazu Zapłaty, wówczas Sąd ten stwierdza wykonalność ENZ przy użyciu formularza G i wykonalny nakaz przesyła powodowi.

Rozporządzenie uprawnia pozwanego (tu Giovanni) do złożenia przed właściwym Sądem wniosku o ponowne zbadanie ENZ po upływie 30-dniowego terminu do wniesienia sprzeciwu pod warunkiem, że:

- Nakaz zapłaty doręczono bez poświadczenia odbioru przez pozwanego oraz doręcznie nie nastąpiło w odpowiednim czasie umożliwiającym mu przygotowanie się do obrony;

- Pozwany nie miał możliwości przeciwstawienia się roszczeniu z powodu siły wyższej lub z powodu nadzwyczajnych okoliczności;

- Wydanie nakazu zapłaty było błędne.

Jeżeli Sąd odrzuci wniosek pozwanego, ENZ pozostaje w mocy. Jeżeli Sąd uzna, że ponowne zbadanie Nakazu jest uzasadnione, Europejski Nakaz Zapłaty traci moc.

Na wniosek pozwanego Sąd właściwy w pańswie członkowskim wykonania odmawia wykonania, jeżeli ENZ nie można pogodzić z wcześniejszym orzeczeczeniem lub nakazem wydanym w jednym z państw członkowskich albo w państwie trzecim, pod warunkiem iż: orzeczenie to zostało wydane w odniesieniu do tego samego przedmiotu sporu i dotyczy tych samych stron oraz spełnia warunki niezbędne do uznania go w pańswie członkowskim wykonania oraz niemożność pogodzenia nakazu z wcześniejszym orzeczeniem lub nakazem nie mogła być podniesiona w formie zarzutu w postępowaniu sądowym w państwie członkowskim wydania.

Na wniosek Sąd odmawia również wykonania, jeżeli – i w takim zakresie, w jakim pozwany zapłacił powodowi kwotę orzeczoną w ENZ.

W żadnym przypadku ENZ nie może być przedmiotem ponownego badania pod względem merytorycznym w panstwie członkowskim wykonania.

Egzekucja:

W następnym etapie Jacek powinien złożyć wniosek o wszczęcie postępowania egzekucyjnego. Postępowanie wykonawcze podlega prawu państwa członkowskiego wykonania. ENZ, który stał się wykonalny, jest wykonalny na takich samych warunkach jak wykonalne orzeczenie wydane w państwie członkowskim wykonania.

W celu wykonania nakazu we Włoszech Jacek musi przedstawić właściwym włoskim organom egzekucyjnym następujące dokumenty:

- Odpis ENZ, ktόrego wykonalność została stwierdzona przez Sąd wydania i ktόry spełnia wymogi niezbędne do stwierdzenia jego autentyczności;

- Tłumaczenie ENZ na język urzędowy państwa członkowskiego wykonania lub, jeżeli w tym państwie członkowskim obowiązuje kilka językόw urzędowych, na język urzędowy lub jeden z językόw urzędowych, w jakim zgodnie z prawem tego państwa członkowskiego prowadzi się postępowanie sądowe w miejscu, gdzie dochodzi się wykonania, lub na inny język wskazany przez państwo członkowskie wykonania jako akceptowany. Każde państwo członkowskie może wskazać język lub języki urzędowe instytucji Unii Europejskiej inne niż jego własny język urzędowy, ktόre może zaakceptować do celόw wydania ENZ. Tłumaczenie musi być poświadczone przez osobę posiadającą wymagane uprawnienia w jednym z państw członkowskich. W przypadku Jacka musi on załączyć tłumaczenie przysięgłe ENZ na język włoski.

Czy Jacek powinien szukać pomocy prawnej u Adwokata?

Europejska procedura wzywająca do zapłaty jest postępowaniem uproszczonym, w którym strony mogą występować bez adwokatów. Warto jednak wziąć pod uwagę, że postępowanie to dotyczy dochodzenia należności transgranicznych, gdzie co najmniej jedna ze stron ma miejsce zamieszkania lub siedzibę w państwie członkowskim innym niż państwo, w którym mieści się siedziba Sądu rozstrzygającego sprawę. Stąd warto szczególnie na etapie postępowania wykonawczego (egzekucji) wesprzeć się na miejscowej Kancelarii prawnej, ponieważ na tym etapie postępowanie opiera się na krajowych przepisach procedury cywilnej. Miejscowy adwokat potrafi szybko i sprawnie przeprowadzić standartowe czynności, z którymi ma do czynienia na co dzień nie ryzykując błędów formalnych, które często mogą przeszkodzić w ostatecznym ściągnięciu wierzytelności.

Agata Sobol
Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.
Agnieszka Janusz
Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.
Kancelaria Avvocati Associati Franzosi Dal Negro Setti

 

 Powyższy artykuły ma charakter informacyjny. Nie stanowi on wiążącej interpretacji przepisów prawnych