To jednak nie kiełki. Pierwsze przypadki zatruć w Polsce - Nasz Swiat
26
So, wrzesień

Polska

Ministerwsto spraw konsumenckich w Hanowerze poinformowało, że po przeprowadzeniu pierwszych badań kiełków z uprawy ekologicznej w okręgu Uelzen w Dolnej Saksonii nie została potwierdzona obecność groźnego szczepu pałeczki okrężnicy EHEC. W Polsce wykryto pierwsze przypadki zatruć.

Oznacza to, że ponownie znajdujemy się w punkcie wyjścia, ponieważ nadal nie wiadomo co jest przyczyną zatruć. Według władz w Hanowerze ustalenie źródła epidemii wywołanych przez bakterię EHEC jest trudne także dlatego, że od chwili wybuchu epidemii upłynęło już kilka tygodni.

Sprawa epidemii bakterii E.coli trafiła na forum europarlamentu. Unijny komisarz ds. zdrowia John Dalli ostrzegł we wtorek Niemcy przed wyciąganiem przedwczesnych - i błędnych - wniosków co do źródła skażenia żywności w Europie bakterią EHEC. Ostro zareagowali też europosłowie z Hiszpanii i... z samych Niemiec.

Cztery osoby w Polsce z podejrzeniem
Obecnie podejrzenie zakażenia E.coli mają cztery osoby: 44-latek i 25-latek przebywający w szpitalu w Szczecinie, 7-latek hospitalizowany w Warszawie i 68-latka hospitalizowana w szpitalu w Giżycku.

Według GIS należy liczyć się z kolejnymi przypadkami możliwych zakażeń. Chodzi o osoby, które przyjeżdżają z Niemiec z objawami zatrucia pokarmowego. Obecnie może być ich nawet kilkadziesiąt. Pobrane od nich próbki trafiają do badań mikrobiologicznych. GIS podkreśla, że taka procedura nie jest czymś nadzwyczajnym. Służby sanitarne przypominają także, iż przy wysokich temperaturach nasilają się zatrucia pokarmowe.

Warto przypomnieć, że bakteria E.coli, z powodu której choruje już około dwóch tysięcy ludzi i która zabiła już 22 osoby, jest bardzo groźna. Powoduje nie tylko biegunkę i odwodnienia, ale też niewydolność nerek i innych narządów wewnętrznych.