Happening na Legii! Czy tego chce rząd? - Nasz Swiat
21
Pt, wrzesień

Sport

Do niecodziennego zdarzenia doszło przed hitem ligowym pomiędzy Legią Warszawa i Wisłą Kraków. Kibice stołecznego klubu urządzili pomysłowy protest antyrządowy. Były prześmiewcze transparenty i... koza o imieniu Donald!

Wszyscy jednogłośnie stwierdzili, że takiego protestu w kraju nad Wisłą jeszcze nigdy nie było!Pokojowa akcja Legionistów była oczywiście związana z antykibicowską rządową krucjatą i zamykaniem stadionów w wielu miastach w Polsce. Fani z Warszawy zebrali się przed meczem w okolicach stadionu. Przyprowadzono kozę, odbył się quiz. Kibice odpowiadali na wiele pytań. Na przykład: Rudy, wredny i zamyka stadiony to? W większyści odpowiedzi kibiców padało nazwisko premiera, Donalda Tuska. Nie obeszło się bez transparentów. Happening mieliśmy także już w trakcie samych zawodów. Brakowało dopingu dla piłkarzy, zamiast flag pojawiły się... koła ratunkowe, piłki plażowe, dmuchane materace, czepki, maski, okularki, ręczniki i olejki do opalania. Kibice ubrali się "wakacyjnie". Cały stadion zamienił się w jedną wielką 20-sto tysieczną plażę! Przez większość meczu z Wisłą kibice grali w piłkę plażową (bez ścinania!), smarowali się olejkiem przeciwsłonecznym i wygrzewali się na ręcznikach. W powietrzu fruwały koła ratunkowe i balony. Ponadto było przeciąganie liny i konkurs piosenek. W tym repertuarze nie zabrakło "Kolorowych jarmarków", "Chałupy welcome to", "Lodów bambino", "Białego misia", "Mydełka Fa" i tym podobnych. Odśpiewano także dobrze znane w halach siatkarskich "W stepie szerokim". Atmosfera została rozgrzana do czerwoności.... nie zapomniano o wsparciu dla Roberta Kubicy, Adama Małysza. Śpiewano m.in. "Robert Mateja, to polskich skoków nadzieja". Kibicom Legii gratulujemy oryginalnego pomysłu na protest. Zawsze to lepiej urządzić plażę i piknik niż bijatykę.


opr. Rafał Nordwing na podst.: internet