Remis w dziesiątkę - Nasz Swiat
25
Pt, wrzesień

Sport

Nasza reprezentacja piłkarska zremisowała w piątek z dziewiątą drużyną świata, Meksykiem 1:1. Od biedy można uznać, to za sukces, bo wskutek czerwonej kartki dla Obraniaka, musieliśmy w drugiej połowie grać w dziesiątkę.

Po wygranym meczu z Gruzją - słabeuszem sytuującym się podobnie, jak Polska w ogonie futbolowych rankingów, przyszło nam zmierzyć się z Meksykiem, który należy do abolutnej czołówki światowej. Jednak piątkowy sprawdzian nie dał   odpowiedzi, jaki jest obecny stan polskiej reprezentacji, ponieważ graliśmy w dość eksperymentalnym, by nie rzec - rezerwowym składzie. Zdaniem optymistów Polacy zagrali dobrze, zdaniem pesymistów - przeciętnie i raczej należałoby się zgodzić z tymi drugimi. Wśród Polaków panował chaos, widać było, że w dalszym ciągu nie udało się wyeliminować podstawowych wad, z których słynie nasza reprezentacja i liga - niski poziom techniki piłkarskiej. Znów mieliśmy okazję obserwować niecelne podania, problemy z przyjęciem piłki, nieradzenie sobie w stałych fragmentach gry, problemy z realizacją zadań taktycznych, nieumiejętność konstruowania akcji, mających na celu zdobycie bramki. Dwa jasne punkty, to takie, że naszym zawodnikom chciało się grać oraz to, że zaprezentowali dość dobrą kondycję fizyczną, z czym wcześniej bywało fatalnie.

W 27. minucie ładnym, technicznym strzałem popisał się Paweł Brożek, zdobywając bramkę po precyzyjnym zagraniu Adriana Mierzejewskiego z prawej strony boiska. Prowadzeniem nie cieszyliśmy się jednak zbyt długo, bo zaledwie osiem minut. Po rzucie rożnym, piłka trafiła do Hernandeza, który po przyjęciu jej na pierś, uderzeniem prawą nogą pokonał polskiego bramkarza. Zawiodła polska defensywa, do której postawy, trener Franciszek Smuda ma zazwyczaj najwięcej pretensji. Jakby tego było mało, w 70.  minucie „francuski Polak” Lodovic Obraniac otrzymał czerwoną kartkę za kopnięcie przeciwnika, dlatego też już do końca spotkania graliśmy w dziesiątkę. (jj)

Polska - Meksyk 1:1 (1:1)
Bramki: dla Polski - Paweł Brożek (27); dla Meksyku - Javier Hernandez (35). Widzów 17 tysięcy.

fot. Paweł Brożek - Wikipedia