Salamon wydobrzał, ale jeszcze czeka na debiut - Nasz Swiat
01
Śr, grudzień

Sport

Bartosz Salamon rozpoczął swoją karierę w AC Milanie od zwolnienia z powodu kontuzji, ale już od kilku dni jest z powrotem w dobrej formie i gotowy do akcji.

Salamon dołączył do zespołu Rossoneri w ostatnim dniu styczniowego okienka transferowego. Jego oficjalna prezentacja odbyła się kilka dni później. Fakt, że sam Milan dostrzegł polskiego obrońcę i uznał go wartego wykupienia z Brescii Calcio, jest wielkim wyróżnieniem.
 

Radość popsuła jedynie kontuzja kostki, której Salamon doznał jeszcze w swoim poprzednim zespole. Nie była ona na tyle groźna, by zniechęcić Milan do transferu, ale wyłączyła zawodnika z udziału w życiu nowej drużyny aż do drugiej połowu lutego.

Salamon poczuł się wówczas na tyle dobrze, że 20 lutego wziął udział w treningu Rossoneri. Klubowy sztab medyczny potwierdził jego powrót do zdrowia, więc do pełni szczęścia brakuje mu jedynie debiutu na murawie.

Trener Massimiliano Allegri, chociaż miał wtedy taką możliwość, to nie zdecydował się skorzystać w obrońcy w niedawnym meczu z Internazionale. Mecz, znany jako Derby della Madonnina, zakończył się remisem 1:1, a Salamon nadal czeka na debiut.

Allegri woli jednak, przynajmniej na początek, postępować z debiutującym w Serie A piłkarzem ostrożnie. Nie znaczy to, że boi się stawiać na młodych. Wszak zespół czerpie dużo korzyści m. in. z gry 20-letnich Stephana El-Sharaawy’ego i Mattiego De Sciglio.

Salamon ma czyste konto i na pewno będzie miał szansę udowodnić swoją wartość, tyle że najprawdopodobniej w meczu o mniejszą stawkę. Tymczasem cierpliwość i solidna praca na treningach będą przede wszystkim działać na jego korzyść.

Mocny debiut dobrze wpisałby się w ostatnie wyczyny piłkarskie Milanu, który po bardzo słabym starcie sezonu ostatnio zaczął wspinać się na szczyt ligowej tabeli. Z 45 punktami na koncie, Rossoneri plasują się na 4. miejscu.

Do najbliższego rywala z górnej części klasyfikacji (Lazio Rzym), ekipa traci 2 punkty. Lider (Juventus Turyn) wyprzedza Rossoneri o 13 punktów, ale zakłady bukmacherskie bet365 i tak stawiają ekipę Allegriego w czołówce faworytów do sięgnięcia po Scudetto.

Dominik Aleksander