Horror na włoskiej autostradzie - Nasz Swiat
22
Śr, styczeń

Włochy

20 godzin spędzone w gigantycznym korku o długości prawie 40 km. Tak wyglądała piątkowa noc dla tysięcy ludzi uwięzionych na zasypanej śniegiem autostradzie A1 w Toskanii.

Drogę zablokowały tiry i inne ciężkie pojazdy, które wyruszyły w trasę bez zimowych opon.
Ludzie koczowali w swoich autach między Florencją a Arezzo, kompletnie pozbawieni jakiejkolwiek pomocy czy nawet informacji.

Za największy skandal kierowcy uważają to, że na tablicach informacyjnych przy wjazdach na autostradę nie było żadnych komunikatów o tym, iż jest ona nieprzejezdna. Nie mogli więc w porę zrezygnować z dalszej drogi. W rezultacie wjechali w korek, z którego nie było już ucieczki.
Dopiero w sobotni ranek do uwięzionych na drodze przyszli na piechotę żołnierze, przynosząc koce. Najbardziej zdesperowani porzucali swoje auta i kilometrami szli poboczem do najbliższego przydrożnego baru po gorące napoje i posiłki.