Likwidacja nielegalnych obozowisk - Nasz Swiat
20
N, wrzesień

Włochy

Tak jak w sąsiedniej Francji, także w Italii rozpoczęła się likwidacja obozowisk romskich na peryferiach dużych miast. 7 września policja zamknęła nielegalny obóz w Mediolanie, w którym zamieszkiwało około 200 osób.

Jak podaje agencja IAR, operacja przebiegła bez protestów. Romowie zostali wyrzuceni z szałasów, które zostały natychmiast zrównane z ziemią. Na miejscu pozostały tylko kobiety z małymi dziećmi, którymi zajęły się organizacje charytatywne. Romowie uważają stosowane wobec nich praktyki za przejaw rasizmu. Podobnego zdania byli świadkowie policyjnej akcji w Mediolanie, mieszkańcy okolicznych domów.

Po Mediolanie, przyjdzie kolej na Rzym. Burmistrz Wiecznego Miasta Gianni Alemanno ogłosił, że wkrótce zlikwidowane zostaną wszystkie nielegalne obozowiska.

- Ludzie przyjeżdżający do Rzymu muszą być w stanie sami się utrzymać i zapewnić sobie mieszkanie. W przeciwnym razie muszą opuścić miasto - powiedział Alemanno, przedstawiając szczegóły „Operacji Nomad”. Dodał, że rząd musi mieć kontrolę nad swoim terytorium. Jednocześnie skrytykował francuską politykę wobec Romów jako „słabą i nieprzekonującą”.

W ostatnią sobotę (4 września) w Rzymie kilkuset Romów manifestowało przeciwko zaostrzeniu polityki imigracyjnej wobec nich. Hasło demonstracji na Campo de' Fiori, w pobliżu siedziby ambasady Francji brzmiało: „Nie dla ksenofobii, nie dla pogromów”.
Jednym z powodów protestu była polityka władz Rzymu, które zamykają nielegalne obozowiska Romów i zmuszają ich do przeniesienia się do innych, wyznaczonych miejsc z dala od Wiecznego Miasta. (jar)