Wiadomości - Nasz Swiat
26
So, wrzesień

Grupa posłów Prawa i Sprawiedliwości, stronników usuniętego z tej partii Zbigniewa Ziobry, powołała  nowy klub parlamentarny „Solidarna Polska”. Jego szefem został Arkadiusz Mularczyk.

- Powołanie klubu jest gestem solidarności wobec Zbigniewa Ziobry, Jacka Kurskiego i Tadeusza Cymańskiego - powiedział Mularczyk na konferencji prasowej i dodał: - Uworzenie nowego klubu nie oznacza, że osoby, które się w nim znalazły, opuszczają PiS.

- W sytuacji, gdyby okazało się, że istnieje wola i możliwość powrotu naszych kolegów do PiS, to będziemy chcieli się połączyć z klubem parlamentarnym Prawo i Sprawiedliwość - zaznaczył Mularczyk. Według niego, od tej chwili „piłka jest po stronie władz PiS”.

Nowy klub tworzy 17 osób - posłowie: Beata Kempa, Andrzej Dera, Marzena Wróbel, Tadeusz Woźniak, Mieczysław Golba, Jerzy Rębek, Patryk Jaki, Piotr Szeliga, Jarosław Żaczek, Andrzej Romanek, Arkadiusz Mularczyk, Jan Ziobro, Edward Siarka, Józef Rojek, Mariusz Orion Jędrysek, Jacek Bogucki oraz senator Maciej Klima.

Rzecznik Prawa i Sprawiedliwości, Adam Hofman odnosząc się do powołania „Solidarnej Polski” powiedział, że jest to dowód na to, iż wszelkie wcześniejsze deklaracje „ziobrystów” o jedności, były niewiele warte. Dodał również, że w statucie partii istnieje zapis, zgodnie z którym ktoś, kto zakłada odrębny klub, automatycznie wyklucza się z partii. Oznaczałoby to, że grupa „secesjonistów”nie jest już członkami PiS, jeśli trzymać by się litery statutu. Hofman stwierdził również, że grupa popierająca, Ziobrę już od dawna planowała secesję.

Według najnowszych sondaży, gdyby wybory odbywały się teraz, „Solidarna Polska” zdobyłaby 8% głosów, natomiast PiS zaledwie 20%. (emi)

www.thepolishobserver.co.uk

Od 3 lat w Warszawie, Poznaniu, Katowicach i Bełchatowie działa Ekonomiczny Uniwersytet Dziecięcy. Co semestr „uczelnia” przyjmuje 120 – 160 „ studentów”.

Przy każdej rekrutacji powstaje długa lista rezerwowa. „Studia” są bezpłatne bo współfinansuje je m.in. Narodowy Bank Polski. „Studentami” są dzieci w wieku 11 – 13 lat. Zajęcia prowadzą wykładowcy akademiccy, którzy w trakcie 6-ciu wykładów (30 - 40 min.) zapoznają słuchaczy z podstawowymi pojęciami ekonomicznymi, oraz przekazują praktyczną wiedzę jak zaciągać kredyt, pomnażać pieniądze i skutecznie zarządzać czasem.

We Wrocławiu uznano, że przygotowanie do biznesu należy rozpocząć już w przedszkolu. W ubiegłym roku w 12-tu wrocławskich przedszkolach realizowany był program „ Przedsiębiorczy przedszkolak”. Krasnal Złotóweczka pokazywał dzieciom kasę fiskalną, oraz tłumaczył jak działa bankomat, jak oszczędzać pieniądze i jak nie dać się nabrać na fałszywe promocje w sklepach.

W tym sezonie wakacyjnym hitem są dziecięce kolonie i obozy pod hasłem „jak zostać skutecznym przedsiębiorcom”. Ktoś może powiedzieć, że uczenie przedszkolaków ekonomii to zamach na ich beztroskie dzieciństwo. Dzieci są ciekawe świata, a nauka przez zabawę jest też formą rozrywki, którą zresztą dzieci lubią.

Danuta Wojtaszczyk

 

 

 


Według statystyk ZUS, w sierpniu 2011 roku zatrudnieni w gospodarce Polacy spędzili 10,13 mln dni na zwolnieniach lekarskich. W kryzysowym 2009 roku w sierpniu liczba dni chorobowych wyniosła 10,26 mln. W roku 2008, kiedy gospodarka pędziła do przodu w sierpniu wykorzystano 8,31 mln dni.

Zwolnienia chorobowe są w Polsce ucieczką przed zwolnieniem osób obawiających się utraty pracy. W opinii specjalistów jednym z czynników powodujących, że pracujący chętnie korzystają ze zwolnień lekarskich jest to, że za każdy dzień absencji chorobowej pracownik otrzymuje wynagrodzenie.

Za pierwsze 33 dni zwolnienia, zasiłek chorobowy wypłaca pracodawca, a za dalsze zwolnienie płaci ZUS. W przypadku osób starszych wypłatę zasiłku chorobowego ZUS przejmuje po 14-tu dniach.

Aż jedenastu lat potrzebowała polska policja, by namierzyć gangstera Wojciecha B., podejrzanego o zabójstwo. Bandyta ukrywał się w Wielkiej Brytanii.

Dzięki współpracy polskiej i brytyjskiej policji, jeszcze w tym tygodniu Polak trafi do kraju. W latach 90., Wojciech B. był członkiem jednego ze śląskich gangów, które toczyły w owym czasie bezwzględną walkę o wpływy. Pole ich działalności było bardzo szerokie - począwszy od handlu narkotykami, poprzez stręczycielstwo i wymuszanie haraczy, a na rozbojach i kradzieżach kończąc. Jednym ze skutków rywalizacji pomiędzy gangami, było zabójstwo dokonane w 1997 roku, w Częstochowie, na mężczyźnie będącym członkiem konkurencyjnej grupy przestępczej. Jak ustaliła policja, częstochowskiego gangstera zastrzelił właśnie   Wojciech B. Domniemanego zabójcy nie udało się jednak ująć, przepadł bez wieści krótko po dokonaniu zbrodni. Przez 11 lat nie udało się policji namierzyć podejrzanego, choć rozesłano za nim listy gończe oraz wydano Europejski Nakaz Aresztowania.

W połowie bieżącego roku, w Centralnym Biurze Śledczym utworzono nowy departament - Wydział Operacji Pościgowych. Jego funkcjonariusze zajęli się ponownie sprawą Wojciecha B. Początkowo przypuszczano, że gangster może ukrywać się w Hiszpanii, jednak w miarę napływania kolejnych informacji, udało się ustalić, że przebywa on w Wielkiej Brytanii, używa innego nazwiska i posłguje się fałszywymi dokumentami. Po upewnieniu się, że osoba ta jest poszukiwanym gangsterem, funkcjonariusze CBŚ zwrócili się do brytyjskiej policji o pomoc w odnalezieniu i ujęciu sprawcy zabójstwa.

Zanim Wojciech B. został zatrzymany, jego lokum oraz otoczenie, zostało poddane dokładnej obserwacji - policja brała pod uwagę fakt, że gangster jest niebezpieczny i może posiadać broń, co w konsekwecji może prowadzić do tego, że ucierpieć mogą nie tylko funkcjonariusze, lecz osoby trzecie. Zdecydowano, że do zatrzymania bandyty użyta zostanie jednostka antyterrorystyczna brytyjskiej policji. Wojciech B. czuł się na tyle pewnie, że nie zachowywał żadnych środków ostrożności, a akcją policji był kompletnie zaskoczony. Próbował przekonać funkcjonariuszy, że nie jest poszukiwaną osobą, jednak ekspertyza daktyloskopijna potwierdziła ponad wszelką wątpliwość, że ujęty mężczyzna jest poszukiwanym zabójcą. Obecnie Wojciech B. przebywa w areszcie brytyjskim, oczekując na konwój do kraju. W Polsce grozi mu dożywocie. (emi)

www.thepolishobserver.co.uk

Zbigniew Ziobro, Tadeusz Cymański i Jacek Kurski zostali wykluczeni z szeregów Prawa i Sprawiedliwości. Taką decyzję podjął 20-osobowy Komitet Polityczny PiS. Za ich pozostawieniem głosowały zaledwie trzy osoby.

Wobec trzech wspomnianych polityków toczyło się postępowanie dyscyplinarne w partii, między innymi w związku z ich publicznymi wypowiedziami. Ziobro mówił o konieczności demokratyzacji PiS oraz otwarcia się partii na inne środowiska. W piątek po południu, w ramach tego postępowania, z Ziobrą, Cymańskim i Kurskim rozmawiał rzecznik dyscypliny PiS, Karol Karski i on optował za wykluczeniem europosłów. Natomiast, rzecznik PiS Adam Hofman, bezpośrednio po obradach Komitetu Politycznego, powiedział przed kamerą, że Polska potrzebuje opozycji, która zajmuje się sprawami najważniejszymi: gospodarką, kryzysem, rozliczaniem rządzących, a nie sama sobą.

Zbigniew Ziobro / foto: Wikipedia- Są ważniejsze sprawy niż serial pod tytułem „rozłam w PiS” - skomentował Hofman i dodał, że wykluczona trójka nie przystała na kolejny kompromis proponowany przez prezesa Jarosława Kaczyńskiego.

Kompromis, o którym mówi szef klubu PiS to złożona eurodeputowanym kilka dni temu propozycja, by zaprzestali udzielania wywiadów mediom i oddali się do dyspozycji prezesa Kaczyńskiego. Oznaczało to de facto rezygnację Ziobry ze stanowiska wiceprezesa PiS i odejście Kurskiego z Komitetu Politycznego partii. Eurodeputowani stwierdzili, że ta propozycja to ultimatum, a nie kompromis i odrzucili proponowane im warunki.

Wielu obserwatorów polskiej sceny politycznej zgodnie twierdzi, że może to być początek końca PiS, ponieważ usunięta trójka europosłów miała spore poparcie wśród elektoratu tej partii. (mm)

www.thepolishobserver.co.uk

Każdy obywatel płaci podatek dochodowy, oraz VAT i akcyzę od kupowanych towarów i usług.

Specjaliści obliczyli, że Polacy od 2000 roku zasili państwową kasę kwotą 2,344 bln złotych.

Statystyczny mieszkaniec naszego kraju w okresie ostatnich 11 lat  wpłacił do budżetu państwa 61.450,64 złotego z tytułu wszystkich podatków.

W roku 2000 statystyczny Polak płacił podatki w łącznej kwocie 3.100 złoty, a w roku bieżącym kwota ta wyniesie 6.400 zł, czyli będzie ponad dwukrotnie wyższa. Analitycy szacują, że w roku bieżącym i przyszłym nasze wpłaty z tytułu podatków będą o 20% wyższe niż w roku 2010.

Jak nieuchronny jest obowiązek płacenia przez każdego z nas podatków, tak jak pokazuje życie nieunikniony jest ich stały wzrost i to stanowi, że nikt na świecie nie lubi podatków.

D.W.

 

Słowo Eskimos w języku tych ludów dosłownie znaczy: zjadacz surowego mięsa.

Według naukowców 7-miu na 100-tu mężczyzn ma różnego rodzaju kłopoty z daltonizmem, a u kobiet ta dolegliwość dotyczy jednej na 1.000.

Gdy się uśmiechamy to angażujemy 17 mięśni, natomiast gdy marszczymy czoło to udział w tym biorą 43 mięsnie.

Statystyki wskazują, że najwięcej ciężkich wypadków drogowych  w odniesieniu do całego roku ma miejsce w lipcu.

Naukowcy twierdzą, że w odróżnieniu od innych ssaków ludzie nie czują smaku wody, a jedynie zwarte w niej chemikalia i zanieczyszczenia.

Specjaliści szacują, że gospodyni domowa wykonując swoje codzienne obowiązki pokonuje blisko 16 km każdego dnia.