Wiadomości - Nasz Swiat
22
Śr, styczeń

Wysoka cena energii elektrycznej będzie w najbliższych latach największą barierą rozwoju polskiej gospodarki. Ceny prądu będą rosnąć, ponieważ polskie firmy energetyczne potrzebują pieniędzy na sfinansowanie drogich programów inwestycyjnych.

Z powodu gigantycznych cen prądu, zagraniczni inwestorzy będą omijać Polskę szerokim łukiem.  Energia elektryczna jest tam droższa niż w większości państw Unii Europejskiej. Koszty są wyższe niż w Niemczech, we Francji, w Czechach, Belgii, Hiszpanii, we Włoszech czy w bogatym Luksemburgu. Osłabia to znacząco konkurencyjność Polski. Wiele wskazuje na to, że sytuacja szybko się nie poprawi. W Wielkiej Brytanii podatek wynosi niecałe 5 procent ceny prądu, w Polsce 22 procent.

Odbiorcy indywidualni mają najwyższe ceny energii w Unii Europejskiej. Według danych Eurostatu (unijnego urzędu statystycznego) więcej od Polaków płacą jedynie Węgrzy po uwzględnieniu siły nabywczej za energię. Przeciętne polskie gospodarstwo domowe płaci za energię elektryczną aż 1200 złotych rocznie, do końca bieżącego roku rachunki te mogą jeszcze wzrosnąć o około 70 złotych. W związku z planowanymi kolejnymi podwyżkami cen prądu, racjonalnym rozwiązaniem dla odbiorców, dla małych i średnich firm jest odejście do nowego sprzedawcy z jednoczesną gwarancją stałej ceny prądu.

W Polsce wszyscy sprzedawcy energii chcą kolejnych podwyżek cen prądu dla gospodarstw domowych, jednak Urząd Regulacji Energii sprzeciwa się temu, bo uważa, że są nieuzasadnione. Postulowane podwyżki zawierały się w przedziale od około 13 do blisko 22 procent. Wiele wskazuje na to, że do wyborów, ceny energii pozostaną na obecnym poziomie, ale najpóźniej w grudniu tego roku podwyżki Polaków nie ominą. (emi)

fot. Wikipedia

Z najnowszego sondażu CBOS wynika, że 56 proc. Polaków dobrze ocenia prezydenta Bronisława Komorowskiego, 23 proc. Natomiast źle.

W porównaniu z czerwcem poparcie dla prezydenta wzrosło o 3 punkty proc.; o 4 punkty proc. zmalał odsetek osób, którym nie podoba się praca głowy państwa. 21 proc. respondentów nie ma wyrobionego zdania na temat działalności Bronisława Komorowskiego (to o 1 pkt proc. więcej niż w czerwcu) – czytamy na stronie Dziennki.pl.

CBOS zapytał też ankietowanych o ocenę pracy Sejmu i Senatu. Izbę niższą dobrze ocenia 24 proc. badanych (o 4 punkty proc. więcej niż w czerwcu), źle - 58 proc. (spadek o 7 punktów proc.). 18 proc. badanych nie ma zdania na ten temat.

O działalności Senatu pozytywną opinię ma jedna czwarta Polaków (25 proc., wzrost o 2 punkty), negatywną - 44 proc. (spadek o 3 punkty). 31 proc. respondentów nie ma wyrobionej opinii na temat działalności Senatu.

Sondaż przeprowadzono na liczącej 1080 osób reprezentatywnej próbie losowej dorosłych mieszkańców Polski.

Od stycznia do maja 2011 roku tylko w województwie mazowieckim zgłoszono zapotrzebowanie zatrudnienia ponad 80 tys. cudzoziemców. To jest o 50% więcej niż w tym samym okresie roku minionego.

Polscy bezrobotni, których jest blisko 2 mln nie chcą zatrudniać się do wykonywania najprostszych i najniżej płatnych prac. Tą lukę polskie firmy i rolnicy starają się wypełnić  zatrudnianiem obcokrajowców głównie z za wschodniej granicy. Najbardziej pracowników z krajów wschodnich poszukują rolnicy, bo jak mówią Polacy nie chcą się już „babrać w ziemi”.

Analitycy stwierdzają, że  bez cudzoziemców plantacje truskawek na Mazowszu musiały by zostać zaorane. Zapotrzebowanie na pracę dla naszych sąsiadów z za wschodniej granicy będzie rosło, gdyż Polacy dzielą pracę  na lepszą i gorszą. Zamiast  podejmować ciężką i mało płatną pracę w kraju wolą wyjechać na Zachód, gdzie wykonując równie mało atrakcyjną pracę osiągną większe zarobki.

Pracownicy ze Wschodu zatrudniani są głównie do prac sezonowych ( do 6-ciu miesięcy). W 2010 roku zatrudnienie w Polsce  znalazło: 169,5 tys. Ukraińców, 5,9 tys. Mołdawian, 3,6 tys. Białorusinów, 0,6 tys. Rosjan i 0,45 tys. Gruzinów. 91,9 tys. obcokrajowców znalazło zatrudnienie w woj. mazowieckim, 18,1 tys. w woj. lubelskim, 14,7 tys. w woj. dolnośląskim i 10,8 tys. w woj. łódzkim. Najmniej obcokrajowców pracowało w woj. warmińsko-mazurskim 315 osób, w woj. podkarpackim 1,5 tys. i woj. kujawsko-pomorskim 1,8 tys. osób.

Można zauważyć, że bezrobocie w kraju nie jest wynikiem braku miejsc pracy, ale ofertą miejsc niechcianych przez pozostających bez zatrudnienia.

D.W.

Prezydent Komorowski ogłosił wczoraj termin wyborów parlamentarnych 2011: odbędą się one 9 października i będą jednodniowe.

Prezydent Bronisław Komorowski zapowiedział, że wybory parlamentarne odbędą się 9 października i będą jednodniowe. Zastrzegł, że oficjalnie ostateczną decyzję ogłosi na początku sierpnia.

Prezydent Komorowski / foto: Prezydent.pl- Chcę poinformować opinię publiczną – aczkolwiek decyzję formalnie podejmę zgodnie z uwarunkowaniami ustawowymi i konstytucyjnymi dopiero na początku sierpnia – to chcąc trochę ułatwić życie partiom politycznym, aby mogły lepiej się przygotować do tej trudnej batalii, moim zamiarem będzie ogłoszenie wyborów na 9 października – powiedział prezydent.

- Ze względu na uwarunkowania stworzone przez nierozstrzygnięcie kwestii zgodności czy niezgodności z konstytucją nowej ordynacji wyborczej i ustawy wprowadzającej przez Trybunał Konstytucyjny – to chciałem dziś zapowiedzieć, że będą to wybory jednodniowe - dodał Bronisław Komorowski.

źródło: Prezydent.pl

Komisja Europejska wprowadzając Europejską Agendę Cyfrową (EAC) założyła, że do roku 2015 kraje UE powinny stać się rozwiniętymi społeczeństwami informacyjnymi. Kraje Wspólnoty do tego czasu powinny zbudować rozwinięte infrastruktury, stworzyć sprawną e-administrację, a także zwiększyć aktywność online zarówno przedsiębiorstw jak i osób fizycznych.

EAC określiła 60 wskaźników określających poziom rozwoju informatycznego kraju. Niestety w większości tych wskaźników Polska osiąga wyniki poniżej średniej unijnej lub plasuje się na końcu klasyfikacji. Ostatnie miejsce zajmujemy pod względem dostępu do szerokopasmowego internetu i czytelnictwa prasy w sieci. Jedynie w 7-miu wskaźnikach osiągamy  wyniki powyżej średniej unijnej. Dotyczy to pokrycia obszaru kraju mobilną siecią internetową, niskiego odsetka osób, które nigdy nie korzystały z internetu, oraz procentu firm kontaktujących się z urzędami za pośrednictwem sieci.

Kwestia wydłużenia czasu zawodowej aktywności Polaków obecnie nie wyszła poza sferę dyskusji akademickiej.

Według wyliczeń Instytutu Badań Strukturalnych (IBS) przeciętny obywatel Polski obecnie pracuje zaledwie połowę swego życia. Polka pracuje 0 10% krócej niż Dunka, Estonka czy Holenderka.  27% życia spędzają Polki na emeryturze.

Jeżeli nie zmieni się wiek emerytalny, to 2030 roku Polki będą bierne zawodowo przez 60% czasu swego życia. Takiej sytuacji nie wytrzyma żaden system finansowy na świecie.

Najdoskonalsza wśród dzieł operowych TRAVIATA Giuseppe Verdiego nieodparcie kojarzy się nam z wybitnym w światowej literaturze dramatem Antoniego Czechowa TRZY SIOSTRY. Specyficzne w sopranowej liryce partie Violetty porównywalne są ze złożonością roli MASZY, będącej kreacją czechowowskiego psychologizowania. Przytoczone postaci stanowią porażające w swej biologiczności studium dramatu kobiety. Realizując tak trudny repertuar, trzeba nie tylko poznać i zrozumieć libretto, ale poczuć liryczną spekulatywność wstępu charakteryzującego werystyczne elementy operowego dzieła Verdiego. Jedynie wysublimowane przejście tego progu pozwala na rzetelne rozwinięcie akcji dramatu. By zaś myśleć o sukcesie, należy dysponować zespołem o znacznym wolumenie głosu, barwnym belcanto aby faktura dzieła była zgodna z intencją twórców. Jednym słowem Verdiego i Czechowa należy grać koncertowo.

Wyzwanie takie podjął na scenie Krakowskiej Opery reżyser Krzysztof Nazar, próbując przełożyć TRAVIATĘ na język współczesnej psychoanalizy .Wielu inscenizatorów TRAVIATY starało się odnaleźć interpretacyjny klucz do nowego odczytania dzieła, nie wymyślił go również Krzysztof Nazar. Udało mu się jednak dopasować przy użyciu artystycznych motywacji swoisty wytrych pozwalający zachować szacunek dla głosu solistów oraz dramaturgiczną barwę dzieła.

Opera Verdiego stanowi żelazny repertuar wszystkich teatrów operowych na świecie. Libretto pióra Francesco Maria Piave opowiada wzruszającą historie ofiary miłości balansującej na granicy życia i śmierci. Główna bohaterka Violetta Valery dotknięta śmiertelną chorobą zakochuje się w przystojnym Alfredzie. Sielanka nie trwa jednak zbyt długo, a to za sprawą pojawienia się ojca Alfreda, Georga Germonta który bezwzględnie kładzie kres tej miłości, tkwiąc w błędnym przekonaniu iż ratuje przyszłość syna. Osamotniona,  skazana na udrękę, miotana sprzecznymi uczuciami Violetta czyni ofiarę z opuszczającego ja życia. Obsadę krakowskiej inscenizacji  stanowią śpiewacy z najwyższej półki .EDYTA PIASECKA-DURLAK w partii Violetty to aktorska i śpiewacza pełnia. Umiejętnie łączyła głos i gest, śpiew i ruch, zewnętrzną frazę i wewnętrzne emocje. I chociaż momentami w III akcie dało się słyszeć w górnym rejestrze frazę ”pod dźwiękiem” nie zmienia ten fakt naszego dla solistki uznania.

W rolę Alfreda Germont zgrabnie wcielił się ADAM ZDUNIKOWSKI. Artysta fascynował bogactwem nastrojów i dojrzałością wokalną tworząc przejmująco przekonującą postać. Natomiast ZENON KOWALSKI  w partii starego Georga Germonta wprawił nas w niekłamany zachwyt, co u krytyków obcujących z operą ponad 20 lat nie jest rzeczą łatwą!. Brzmieniowa precyzja, piękne frazowanie, pokaz wokalnej maestrii uzupełniony brawurową grą aktorską wzbudzały aplauz widowni.

Skromna wręcz ascetyczna scenografia MARKA BRAUNA współgra z reżyserską konwencją i w  żadnej mierze nie zubożyła barwności dramaturgicznej dzieła. O dziwo ! bowiem przywykliśmy w inscenizacjach operowych do stosownego epokowego entourage /anturażu/.

Na wyróżnienie zasługują chór i balet opery będące doskonałym zwieńczeniem przedstawienia. Orkiestra prowadzona przez TOMASZA TOKARCZYKA dała mocne oparcie solistom, aczkolwiek wyraźnie  dało się odczuć wrażenie iż zarówno we wstępie zastępującym uwerturę oraz  na początek I aktu wkradła się premierowa trema /na szczęście na krótko!/.

Zapraszamy na uwspółcześniona wersję TRAVIATY, warto  usłyszeć utwór w którym wybrzmiewa uniwersalna i ponadczasowa prawda, że myślenie o śmierci daje miłość życia.

MAREK ZABIEGAJ
BOGDAN ZABIEGAJ


OPERA KRAKOWSKA-PREMIERA 18 CZERWCA 2011

Więcej artykułów…