Wiadomości - Nasz Swiat
26
So, wrzesień

Polska należy do najbardziej mięsożernych narodów na świecie – wynika z najnowszego opracowania „Who eats what” firmy Euromonitor na temat trendów w konsumpcji żywności na świecie, które opublikwał „Puls Biznesu”.

Rocznie w naszym kraju sprzedaż detaliczna mięsa na osobę wynosi 74 kg. Dzięki temu wyczynowi zajmujemy w rankingu Euromonitora wysokie 12. miejsce, wyprzedzając Niemcy (60,8 kg) Włochy (49,2 kg), czy Indie, gdzie na 1 obywatela przypada 3,9 kg mięsa.

— W ciągu najbliższych 10 lat spodziewamy się wzrostu spożycia mięsa w Polsce nawet o kilkanaście procent, a motorami tego wzrostu będą głównie drób i wieprzowina. Będzie temu sprzyjać m.in. wzrost zamożności Polaków, dalsza poprawa standardu życia oraz rozwój gastronomii — powiedział Krzysztof Woźnica, prezes Zakładów Mięsnych Silesia.

Podział na Polskę A (regiony środkowe, południowe, północne i zachodnie) i Polskę B (województwa wschodnie) pogłębia się.

Według danych GUS w Polsce działa 68,6 tys. spółek z kapitałem zagranicznym z czego we wszystkich województwach wschodnich tylko 3.131. W województwie podlaskim działają 533 spółki z kapitałem zagranicznym, w woj. świętokrzyskim 564, w woj. warmińsko-mazurskim 947, w woj. podkarpackim 988 i woj. lubelskim 1087.

Maleje udział woj. Polski Wschodniej w tworzeniu PKB. Dla przykładu w 1995 roku udział woj. podkarpackiego w tworzeniu PKB wynosił 4,2%, a w roku 2008 spadł do 3,8%, podobnie jest w woj. lubelskim gdzie wielkości te wynoszą odpowiednio 4,5 i 3,9%.

Pogłębia się rozwartość w przeciętnym wynagrodzeniu. W stosunku do średniej krajowej przeciętne wynagrodzenie w woj. warmińsko-mazurskim było niższe w przemyśle o 21%, a w budownictwie o 20%. Dla woj. podkarpackiego wielkości te wynoszą odpowiednio: 17 i 21%, a dla woj. lubelskiego 10 i 19%, oraz woj. świętokrzyskiego 11 i 17%.

Można się zastanawiać nad przyczynami tego niestety niedobrego zjawiska. Być może lokalnym władzą brakuje inwencji w pozyskiwaniu inwestorów? Może nie potrafią wytyczyć długofalowej ścieżki rozwoju dla swojego regionu? Być może postawienie na rozwój przemysłu turystycznego spowodowałby systematyczny wzrost gospodarczy lokalnych społeczności?

Danuta Wojtaszczyk

Już po raz trzeci Polska znalazła się poza finałem 56. Konkursu Piosenki Eurowizji 2011 w Dusseldorfie.

Magdalena Tul, reprezentantka Polski, śpiewająca piosenkę "Jestem", nie dostała się do finałowej dziesiątki. Do finału, który odbędzie się w sobotę zakwaliikowali się reprezenatcni Serbii, Litwy, Grecji, Azerbejdżanu, Gruzji, Szwajcarii, Węgier, Finlandii, Rosji, Islandii.

Udział w finale zapewniony mają kraje tzw. "wielkiej piątki", czyli Niemcy, Wielka Brytania, Francja, Hiszpania i Włochy.

foto: Wikipedia

Poznań będzie pierwszym miastem w Polsce, w którym na stadionie powstanie sala rozpraw - czytamy w serwisie poznańskiego Lecha. Koszt? 100 tysięcy złotych.

Stadionowi chuligani mają być sądzeni w przyspieszonym trybie na odległość za pomocą wideokonferencji. Sędzia nie będzie musiał opuszczać budynku sądu, a na stadionie dyżurować będą obrońcy. Wszystkie prawa zostaną zachowane - zapewnia minister sprawiedliwości Krzysztof Kwiatkowski.

Rozprawy na stadionie bez udziału sędziego to ostatni pomysł Ministerstwa Sprawiedliwości na usprawnienie pracy sądów w trakcie Euro 2012.  W ten sposób sądzeni mają być kibice zatrzymani na gorącym uczynku, których wina nie budzi wątpliwości.

Jak dodał minister sprawiedliwości, sędzia będzie mógł także od razu przesłuchać interweniujących policjantów i zapoznać się z nagraniami stadionowego monitoringu. Jeśli „boiskowe” rozprawy sprawdzą się w trakcie Euro 2012, zostaną wprowadzone również w polskiej lidze.

Kwiatkowski oznajmił w ubiegłym tygodniu, że pierwsza sala rozpraw powstanie jeszcze w tym roku na poznańskim stadionie przy ul. Bułgarskiej. Będzie połączona z sądem rejonowym przy ul. Kamiennogórskiej. Jej budowa ma kosztować 100 tysięcy złotych. Pieniądze da Ministerstwo Sprawiedliwości, a pierwsze symulowane rozprawy odbędą się na stadionie już jesienią.
- Chcemy przekonać się, czy wszystko zadziała - powiedział Kwiatkowski. Kolejne sale rozpraw powstaną na obiektach w Warszawie, Wrocławiu i Gdańsku. (jj)

Bączki w strojach ludowych, srebrne spinki do koszul i skórzane aktówki - to upominki, które podczas polskiej prezydencji w Radzie Unii Europejskiej będą wręczane zagranicznym delegacjom.

Bączki
Drewniane bączki ręcznie malowane w czterech wzorach: kujawskim, kurpiowskim, łowickim i opoczyńskim. Przy produkcji 6 tys. 200 bączków pracowało około 60 osób.

Spinki
Spinki do mankietów, których MSZ zamówił 167 par, wykonane są ze srebra oraz charakterystycznego dla Polski krzemienia pasiastego, zwanego "polskim diamentem", który występuje pod Sandomierzem.

Aktówki
Aktówki w kolorach czarnym i naturalnym wykonane są z materiału pochodzącego z Podhala. Projektantka Anna Kuczyńska mówiła, że logo znajdujące się na aktówce inspirowane jest latami 60-tymi. MSZ zamówił 360 takich aktówek.

W 2013 r. polscy uczniowie przystąpią do e-matury. Polskie Ministerstwo Edukacji Narodowej przeznaczyło 4 mln zł ze środków unijnych na ten cel.

Egzaminy dojrzałości zdawane za pośrednictwem komputera pozwolą maturzystom poznać wyniki egzaminów już po kilku minutach, a resort edukacji zaoszczędzi miliony złotych.
Na e-matury trzeba będzie poczekać przynajmniej dwa lata. Obecnie szkoły nie są gotowe do przeprowadzenia egzaminów w takiej formie.

W chwili obecnej takie wymagania spełniają jedynie łódzkie szkoły, które za pomocą nowego systemu będą przeprowadzać egzaminy próbne. Twórcy programu twierdzą, że już w 2013 r. mogłyby odbywać się w ten sposób matury dodatkowe.

Ministerstwo Edukacji Narodowej (MEN) chce zmniejszyć koszty przeprowadzania egzaminów maturalnych. Dlatego przeznaczyło 4 mln zł środków unijnych na stworzenie systemu informatycznego, który umożliwia zdawanie matury za pośrednictwem komputera. Mimo że Politechnika Łódzka ma już gotowy program, na razie nie może on zostać wdrożony na skalę ogólnopolską.

Korzystanie z programu, mimo początkowo dużych nakładów na dostosowanie informatyczne szkół, w ogólnym rozrachunku znacznie obniżyłoby wydatki. Co roku do egzaminów maturalnych przystępuje około 400 tys. maturzystów. Za sprawdzenie jednego egzaminu pisemnego egzaminatorzy otrzymują około 30 zł wynagrodzenia. Do tego dochodzą m.in. wydatki na arkusze egzaminacyjne. Rocznie system komputerowy w skali kraju mógłby przynosić kilkumilionowe oszczędności.

Jego dodatkowym atutem jest to, że wynik maturzysta otrzymałby już po kilku minutach od napisania egzaminu. Niemożliwe byłyby przecieki tematów lub zadań.

Skorzystałyby też osoby niepełnosprawne. Zdawałyby maturę bez wychodzenia z domu, np. pod opieką nauczyciela.

Za pomocą systemu informatycznego mogłyby być wprowadzone nie tylko egzaminy dojrzałości, ale również sprawdziany po szkole podstawowej czy gimnazjum.

źródło: www.gazetaprawna.pl; www.prawo.wieszjak.pl

 

500 tysięcy rodaków nie tylko zamierza jak najszybciej obsadzić wakaty w Niemczech, lecz również chce pozostać tam na stałe - podał portal biznes.pl.

Od niedzieli Niemcy zniosły ograniczenia na rynku pracy, co stworzyło nowe możliwości zarówno dla bezrobotnych Polaków, jak i dla tych, którzy nie są zadowoleni z własnych zarobków. Od 1 maja praca „po sąsiedzku” jest bowiem legalna. Szacuje się, że gotowych do wyjazdu jest nawet pół miliona Polaków.W ciągu ostatnich 10 lat, pomimo różnego rodzaju ograniczeń Niemcy były na pierwszym miejscu w Europie pod względem liczby zatrudnionych Polaków. „Spośród 3 milionów obywateli pracujących za granicą w tym czasie, 39 procent pracowało właśnie u naszych zachodnich sąsiadów. Dla porównania w Wielkiej Brytanii było ich 22, a we Włoszech 11 procent” - podaje portal powołując się na ostatnie badania CBOS. Z ankiety tej wynika również, że do Niemiec wyjeżdżają Polacy, którzy w planach nie mają powrotu.

„Najczęściej wybierane przez rodaków rejony Niemiec, to Bawaria (najchętniej okolice miast: Monachium, Augsburga, i Norymbergii), następnie Badenia-Wirtembergia (Stuttgart, Ulm, Karlsruhe), czyli południowe Niemcy. Z północnych landów popularne są okolice Hamburga, Bremen i Kiel. Polacy mieszkają również w Zagłębiu Ruhry - Dortmundzie, Düsseldorfie, Kolonii” - to z kolei dane Work Express, agencji od 6 lat działającej na rynku niemieckim.

Wśród najbardziej pożądanych zawodów, dominują pracownicy fizyczni - opiekunki do dzieci, opiekuni osób starszych, osoby pracujące w rolnictwie, pracownicy budowlani, pracownicy fizyczni np. w supermarkecie, w magazynie, a także fryzjerki i piekarze. Zarobią oni od 8 do 13 euro na godzinę.

Druga grupa to specjaliści: lekarze i informatycy. Dla przykładu, programista z 3-letnim doświadczeniem może liczyć na wynagrodzenie roczne rzędu 45-55 tysięcy euro, konsultant z 4-letnim doświadczeniem na 60-70 tysięcy euro rocznie, a Business Developer z 4-5 letnim doświadczeniem na 60-80 tysięcy. I jak tu się dziwić, że chcą na stałe? (mm)

www.thepolishobserver.co.uk

Więcej artykułów…