Wiadomości - Nasz Swiat
25
Cz, maj

Byli piloci z 36. Specjalnego Pułku Lotnictwa Transportowego wskazali trzy główne przyczyny, które ich zdaniem doprowadziły do katastrofy w Smoleńsku. - Błędna decyzja o starcie, podjęcie decyzji o lądowaniu i błędy kontrolerów na lotnisku - powiedział płk Robert Latkowski w programie TVN24 "Fakty po Faktach". - Załoga przestała tam istnieć, drugi pilot przestał istnieć, tam była cisza. Nie mieści mi się w głowie sposób podejścia do lądowania - dodał płk Stefan Gruszczyk. Według pilotów załoga była fatalnie dobrana, a nawigator nie umiał prowadzić konwersacji w języku rosyjskim.

Według płk Latkowskiego kapitan Protasiuk działał pod presją psychologiczną przełożonego.
– Nie było pogody na tym lotnisku do lądowania. Była to błędna decyzja podjęta przez dowódcę sił powietrznych (gen. Andrzej Błasik, który był w kabinie pilotów w czasie manewru lądowania - przyp. red.). Decyzja powinna być, że opóźniamy start, bądź lecimy na lotnisko zapasowe – powiedział Latkowski.

- Trzecią przyczyną są błędy kontroli obsługi lotniska Siewiernyj - powiedział pułkownik, wspominając, że ma za sobą lądowania na tego typu lotniskach z VIP-ami na pokładzie. - Nigdy tak nie miałem, że mogłem robić, co chcę. Jak leciałem z prezydentem czy premierem, to zawsze byłem kontrolowany radiolokacyjnie. Byłem uprzedzany, współpracowałem z obsługą. Jeśli załoga nie podaje wysokości, to kontroler powinien zabronić podejścia i skierować na lotnisko zapasowe. Kontrola nie powinna dopuścić do lądowania tego samolotu - zaznaczył Latkowski.

Wedłg pułkownika Gruszczyka,załoga była niewłaściwie dobrana. - W całej jaskrawości wychodzi, że dobór załogi był fatalny, załoga nie znała języka rosyjskiego i nie znała procedur, jakie obowiązują na tego typu lotniskach wojskowych w Rosji - powiedział.

Według pułkownika Latkowskiego, Tu-154 podchodząc do lądowania miał włączony autopilot, co jest wbrew instrukcji obsługi maszyny. - Podejrzewam, że załoga nie znała instrukcji - powiedział.

- Włączony autopilot podczas lądowania to błąd. Nie wolno używać autopilota do momentu wysokości decyzji - zaznaczył z kolei płk Gruszczyk.

(onet.pl) mam

Generał Wojciech Jaruzelski trafił 25 grudnia do Szpitala MSWiA w Olsztynie. Były pierwszy sekretarz KC PZPR i autor stanu wojennego przebywał na oddziale kardiologii. Dzisiaj w godzinach popołudniowych opuścił szpital.

Wojciech Jaruzelski od kilku dni przebywał na sali Intensywnego Nadzoru Kardiologicznego, wydzielonej na oddziale chorób wewnętrznych. Najprawdopodobniej powodem hospitalizacji było zapalenie płuc – podał TVN24. Kiedy Jaruzelski trafił do szpitala w pierwszy dzień świąt, jego życiu zagrażało niebezpieczeństwo.

Sala, na której leżał pacjent, pilnowana była przez całą dobę przez funkcjonariuszy Biura Ochrony Rządu.

- Z czystym sumieniem możemy wypisać pana generała (dzisiaj przyp.red.) do domu, z zaleceniem dalszego leczenia ambulatoryjnego. Otrzymał od nas instrukcje jak przyjmować leki i kiedy wykonać badania - powiedział ordynator oddziału wewnętrznego i kardiologii placówki - dr Tadeusz Żechowicz.

Od 1 stycznia 2014 r. zniesiony zostanie obowiązek meldunkowy. Niedługo zniknie także sankcja za brak meldunku. To główne zmiany ustawy o ewidencji ludności, którą podpisał prezydent Komorowski – czytamy w serwisie prawo.wieszjak.pl.

Przez ponad dwa lata nowy projekt rządowy ustawy o ewidencji ludności przeleżał w sejmie, w którym jedną z najważniejszych zmian jaką wprowadza ta ustawa jest zniesienie instytucji obowiązku meldunkowego od roku 2014. Niedługo zniknie także sankcja za brak meldunku.
Obowiązek meldunkowy wynika z Ustawy o ewidencji ludności i dowodach osobistych z 10 kwietnia 1974 r. (tekst jedn. Dz. U. 2006 r. Nr 139, poz. 993 z późn. zm.) i polega na zameldowaniu lub wymeldowaniu się z miejsca pobytu stałego lub czasowego, zameldowaniu o urodzeniu dziecka, o zmianie stanu cywilnego i o zgonie osoby. Tak więc każdy, kto przebywa w określonej miejscowości pod tym samym adresem dłużej niż 3 doby, powinien zameldować się na pobyt stały lub czasowy najpóźniej przed upływem czwartej doby licząc od dnia przybycia.
W chwili obecnej za nieprzestrzeganie obowiązku meldunkowego grozi kara ograniczenia wolności w rozmiarze 1 miesiąca, grzywna w wysokości od 20 do 5000 zł albo nagana.

Nowa Ustawa o ewidencji ludności z 24 września 2010 r. (Dz. U. Nr 217, poz. 1427) , która wejdzie w życie od 1 sierpnia 2011 r., uchyla Ustawę o ewidencji ludności i dowodach osobistych z 1974 r. Obowiązek meldunkowy zostanie zniesiony dopiero z dniem 1 stycznia 2014 r, kiedy to utracą moc przepisy rozdziału 4 (Obowiązek meldunkowy obywateli polskich) i 5 (Obowiązek meldunkowy cudzoziemców) nowej ustawy. Tak więc niedopełnienie obowiązku meldunkowego nie będzie już stanowiło wykroczenia (art. 62 Ustawy o ewidencji ludności).
Z tego samego przywileju będą korzystać cudzoziemcy, będących członkami rodziny obywatela polskiego. Oznacza to, że jeżeli twój mąż lub żona są cudzoziemcami i macie zamiar przeprowadzić się do Polski, nie będą musieli dopełnić obowiązku meldunkowego.
Powyższe zmiany przepisów są odpowiedzią na, już od dawna zgłaszane, postulaty unormowania zasad dotyczących prowadzenia ewidencji ludności oraz zlikwidowanie niektórych reliktów pozostałych po prawodawstwie PRL-u. Należy jednak pamiętać, że w niektórych sytuacjach ewidencja ludności była przydatna, choćby w celu ustalenia miejsca zamieszkania dłużnika. Praktyka pokaże, jak powstała luka zostanie wypełniona. (mam)