Wiadomości - Nasz Swiat
30
Wt, maj

1 maja 2011 roku kończy się definitywnie ostatni etap okresu przejściowego w Niemczech.

Oznacza to, że po tej dacie niemiecki rynek pracy będzie całkowicie otwarty dla pracowników z krajów Europy Środkowo-Wschodniej.
Jak podała Niemiecka Izba Przemysłu i Handlu, we wrześniu tego roku 70% niemieckich przedsiębiorstw skarżyło się, że ma problemy ze znalezieniem pracowników.

Norymberski Instytut Badań nad Rynkiem Pracy szacuje, że w okresie najbliższych 15 lat liczba niemieckich rąk do pracy w wyniku starzenia się społeczeństwa spadnie z 44,8 mln do 41,1 mln. Aby ten niedobór wyrównać imigracją, musiałaby ona wynosić około 400 tys. pracowników rocznie.

Obecnie imigracja netto jest w Niemczech ujemna. W roku 2009  z Niemiec wyjechało 13 tys. osób więcej niż się tam osiedliło.
Rainer Bruederle – niemiecki minister gospodarki stwierdził, że we wrześniu przedsiębiorstwa zatrudniłyby na pniu 30 tys. inżynierów. Branże: opieki o sanitarna zgłaszają zapotrzebowanie na 100 tys. pracowników. Branża IT ma aktualnie 28 tys. wolnych etatów – 11,2 tys. w firmach komputerowych i 16,8 tys. w branżach współpracujących.

Czy Polacy będą szturmować niemiecki rynek pracy? Można przypuszczać, że tak, gdyż w Polsce głęboko zakorzeniony jest stereotyp solidnego niemieckiego pracodawcy. Głównym ograniczeniem w ekspansji polski pracowników na niemiecki rynek pracy będzie słaba znajomość języka niemieckiego.

Danuta Wojtaszczyk