Wiadomości - Nasz Swiat
29
Śr, styczeń

Z najnowszych danych Komisji Europejskiej wynika, że we Włoszech produkuje się najwięcej wina na świecie. Na drugim miejscu uplasowała się Francja.

We Włoszech każdego roku produkuje się 49 mln 600 tys. hektolitrów wina, natomiast Francja wytwarza go 46 mln 200 tys. hektolitrów. Pomimo, że powierzchnia włoskich winnic jest mniejsza od francuskich, eksport zaś zdecydowanie wyższy: 20 mln hektolitrów do 13.

Okazuje się, że Włosi ponad 40 proc. wina przeznaczonego na eksport sprzedają rozlewniom, co oznacza, że nie do końca mają wpływ na jego jakość, dlatego też wina francuskie są droższe, co może nasuwać podejrzenie, że mogą być lepsze.

Włoskie ministerstwo rolnictwa przeznaczyło pół miliarda euro na promocję włoskiego wina za granicą.

Jesli czujecie w sobie duszę Indiana Jones, ciekawość odkrywania tajemniczych miejsc i zagadek, a przede wszystkim emocji błądzenia po podziemnym labiryncie, znajdziecie we Włoszech niejedno takie fascynujące miejsce.

MARCHE
Osimo (Ancona) - Le grotte di Osimo – to prawdziwe podziemne miasto rozciągające się na terenie 9000 metrów, którego korytarze łączą
najważniejsze budynki miescowości Osimo, min. Palazzo Campana, Riccioni, Simonetti i Palazzo Gallo. Podziemne tunele labiryntu o wysokości 2,5 metra i szerokości 1,4 m zostały wydrążone w tufie wulkanicznym (rodzaj skały osadowej, stosunkowo łatwej do wykopywania i modelowania) prawdopodobnie przez Rycerzy Zakonu Maltańskiego i Zakonu Templariuszy, którzy pozostawili tu wiele tajemniczych znaków i symboli. Labirynt liczy 88 grot i niszy, położonych na różnych piętrach i połączonych z około 100 studniami, dziś już pustymi, które zapewniały nie tylko dostęp do wody  ale i przepływ powietrza i światła.
Info:link

Camerano (Ancona) - Grotte di Camerano
Połączone ze sobą podziemne groty stanowią swojego rodzaju legendarny labirynt dziś odrestaurowanych i oświetlonych korytarzy, tunelów, pokoi i różnego rodzaju pomieszczeń, które rozciągają się na powierzchni 2km. Niektóre groty sięgają 20 metrów głębokości. Obecnie ponad połowa tego wielopoziomowego labiryntu jest dostępna dla zwiedzających. W grotach wydrążonych prawdopodobnie przez starożytnych Picenów ok. 1000 p.n.e., mieszkańcy Camerano ukrywali się przez wieki przed najeźdźcami i bandami różnych nacji, począwszy od starożytnych Rzymian aż po okupantów drugiej wojny światowej wciąż rozbudowując i na nowo dekorując pomieszczenia w różnego rodzaju święte i tajemnicze symbole, np. Zakonu Templariuszy, Zakonu Maltańskiego, symbole masońskie, i inne, z których część nadal pozostaje niewyjaśniona.
Info:link


EMILIA ROMAGNA
Santarcangelo di Romagna (Rimini) - Gli ipogei
Podziemny labirynt około 100 starożytnych grot symetrycznie połączonych korytarzami to tajemnicze miejsca kultów pogańskich i chrześcijańskich. Groty zostały wydrążone w skale piaskowca, a ich niezwykle złożony plan architektoniczny wskazuje zaawansowaną wiedzę sztuki inżynieryjnej.  Przez wieki groty były wykorzystywane jako piwnice na żywność ze względu na stałą temperaturę utrzymującą się w pomieszczeniach (12-13°), a także jako schronienie przed najazdami nieprzyjaciół. Obecnie część z nich jest udostępniona dla zwiedzających.



TOSCANA

Chiusi (Siena) - Labirinto di Porsenna
Labirynt pchodzenia etruskiego to sieć podziemnych korytarzy, która rozciąga się pod starym romańskim miastem Chiusi. Korytarze prawdopodobnie zostały wydrążone w celu drenowania wód deszczowych, później częściowo zmodyfikowanych, łączą różnej wielkości nisze i pomieszczenia na kilku kondygnacjach.  Obecnie można zwiedzić około 120 metrów tego  labiryntu.
Info: link


UMBRIA
Wielokilometrowe podziemne tunele, groty, nisze, studnie i cysterny  pochodzenia etruskiego i starorzymskiego znaleziono również w wielu  miastach Umbrii:
Perugia – Rocca Paolina link
Todi link
Orvieto link
Amelia link
Narni link

Agnieszka Barbara Gorzkowska

W najbliższą sobotę w Rzymie z okazji Europride - parady gejów, lesbijek i biseksualistów, ambasador USA we Włoszech David Thorne zaprosił Lady Gagę. Organizatorzy manifestacji potwierdzili już jej przybycie do Wiecznego Miasta.

Lady Gaga 11 czerwca wystąpi w Rzymie / foto: WikimediacommonsWłoskie media podkreślają, że to osobistemu zaangażowaniu ambasadora Stanów Zjednoczonych organizatorzy rzymskiego Europride zawdzięczają przyjazd królowej światowego popu. Wieczorem 11 czerwca wystąpi ona na bezpłatnym koncercie pod gołym niebem na terenie Circus Maximus i wygłosi przemówienie na temat praw mniejszości seksualnych – podała PAP.

Według mediów dzięki występowi artystki rzymskie Europride stanie się wydarzeniem ogólnoświatowym. W czasie koncertu wykona ona utwór "Born this way", który jest hymnem na cześć odmienności.

W najnowszym wydaniu tygodnika “Gente” ukaże się obszerny wywiad z twórcą kontrowersyjnego pomnika Jana Pawła II, którego odsłonięcie  przy stacji Termini w Rzymie wzbudziło wiele polemik.

"Czuję się niezręcznie pośród tego piekielnego hałasu gazet i telewizji. Nie rozumiem jego powodów. Nie mam sobie nic do zarzucenia i uważam, że rzetelnie wypełniłem swą rolę artysty" - oświadczył Rainaldi w rozmowie z "Gente".

"Zaczerpnąłem pomysł z jego życia. Papież mówił: “Nie lękajcie się! Otwórzcie drzwi Chrystusowi" - stwierdził Rainaldi. Przypomniał następnie scenę z 1993 roku, gdy Jan Paweł II okrył małego chłopca połą swego płaszcza.

"Starałem się przetłumaczyć to wszystko na mój język współczesnego artysty. " - wyjaśnił rzeźbiarz.
"Podkreśliłem zdolność papieża do oferowania się innym, przekreślając siebie. Taka, od początku, była moja propozycja wobec tych, którzy zlecili mi wykonanie dzieła" - powiedział. Artysta poinformował, że nic mu nie wiadomo o tym, by ktoś zgłaszał jakieś zastrzeżenia do jego projektu.

Kilka dni po dosłonięciu kontrowersyjnego pomnika zebrała się po raz pierwszy, powołana przez burmistrza Rzymu Gianni Alemanno “komisja mędrców”.

W sondażu, który zostanie uruchomiony na stronie Comune di Roma, mieszkańcy Wiecznego Miasta będą mogli wypowiedzieć się na temat statuy. Jeśli wynik badania będzie negatywny, władze miejskie zapowiedziały usunięcie monumentu sprzed rzymskiego dworca centralnego.

Według tezy włoskiego malarza i eksperta w dziedzinie konserwacji dzieł sztuki Luciano Buso, to Giotto jest autorem Całunu Turyńskiego.

Luciano Buso twierdzi, że Giotto podpisał swe dzieło, bo na płótnie można dostrzec liczbę 15, jak i napis "Giotto 15", co wskazywałoby na rok 1315 jako datę jego pochodzenia.

Ekspert zauważył, że taka data powstania tkaniny potwierdza kontestowane przez przedstawicieli Kościoła wyniki badań specjalistów z lat 80. ubiegłego wieku, że Całun pochodzi z pierwszej połowy XIV stulecia. Według kościelnej tradycji w tkaninę tę owinięte było ciało Chrystusa po ukrzyżowaniu. Kościół nie wypowiada się jednak na temat autentyczności Całunu . podała PAP.
Według Luciano Buso Giotto nie próbował niczego "podrobić", skoro zostawił na Całunie swój podpis. Jest on - argumentuje - niemal identyczny z innymi podpisami, pozostawionymi przez artystę na innych jego dziełach.

Jego zdaniem należy raczej przypuszczać, że słynny malarz i autor fresków zrobił na zamówienie nowy całun, ponieważ poprzedni było w bardzo złym stanie. W opinii autora tej tezy w płótnie z Turynu można doszukać się podobieństwa do kreski Giotto na jego freskach przedstawiających Chrystusa.

200 specjalistów zbierze się we Włoszech, aby przyjrzeć się przyszłości książki cyfrowej. Za kilka dni rozpoczną się debaty UNESCO mające na celu przewidzenie przyszłości słowa pisanego.

Niejasna przyszłość literatury

Digitalizacja książki doprowadziła ją do stanu, który pod pewnymi względami przypomina jej początki: cyfrowa postać znowu uczyniła zawartość książki płynną – jej stała, drukowana forma już zaczyna przechodzić do przeszłości. Wychodząc temu naprzeciw, Drugie Międzynarodowe Forum UNESCO o Kulturze i Przemyśle Kulturalnym będzie szukać odpowiedzi na pytania dotyczące przyszłości książki. 200 specjalistów z 37 krajów zbierze się w miejscowości Monza w Lombardii na konferencji „The Book Tomorrow: the Future of the Written Word”, która odbędzie się od 6 do 8 czerwca. W jej ramach zaplanowano dyskusje, prelekcje i warsztaty literackie. Według przewodniczącej komitetu naukowego organizującego to wydarzenie, Milagros del Corral, to jedyna w swoim rodzaju okazja, żeby tylu przedstawicieli różnych dziedzin zebrało się w jednym miejscu i dyskutowało bez przerwy o sytuacji, w której znalazła się dzisiaj literatura i o oczekiwaniach, które są przed nią stawiane.


Wydawcy wobec e-booków


„To problem globalny, który musi być rozpatrywany na globalną skalę” – mówi Corral i zauważa, że media elektroniczne nie dzielą krajów na biedne i bogate, dzielą jednak czytelników na konserwatywnych i postępowych. Innym faktem, który należy wziąć pod uwagę, jest precedens formatu mp3 w Internecie i załamanie się rynku muzycznego - nastawiło to wielu wydawców sceptycznie do książki elektronicznej. Kolejnym „konserwatywnym” elementem jest forma dystrybucji: mimo postępującej techniki, to właśnie tradycyjny księgarz i księgarnia pozostają podstawowymi elementami rynku księgarskiego i to właśnie oni są zmuszeni rozwiązywać ekonomiczne problemy. Z tych powodów, według organizatorów, w debacie powinni brać udział przedstawiciele wszystkich stron.


Program konferencji


W wydarzeniu wezmą udział pisarze, publicyści, naukowcy, medioznawcy, księgarze, bibliotekarze, socjologowie, blogerzy, projektanci i wydawcy. Trzy najważniejsze tematy Forum to: „Ekonomia w sektorze e-book”, „Prawa autorskie w przestrzeni cyfrowej” oraz „Cyfrowa księgarnia”. Towarzyszyć im będą warsztaty oparte na dziewięciu podtematach: „Blog kontra gazeta”, „Przyszłość pisania i czytania”, „Zmiany w łańcuchu produkcji i dystrybucji”, „Copyright versus copy-left”, „Dowolny użytek a Creative Commons”, „Zabezpieczenia pamięci cyfrowej”, „Biblioteka jako placówka służby publicznej”, „Plusy i minusy w prywatnym i publicznym partnerstwie” oraz „Niebezpieczeństwa digitalizacji”.


Hiperpowieść i e-liberatura

Co prawda w Forum wezmą udział autorzy z wielu krajów, jednak głównymi problemami dyskusji będą kwestie społeczno-ekonomiczne, a sprawy stricte literackie zejdą na drugi plan. Digitalizacja książki to przecież nie tylko e-booki, blogi i audiobooki. Digitalizacja doprowadziła do stworzenia powieści hipertekstowych, które na zasadzie linkowania mogą odsyłać czytelnika między fragmentami do innych powieści. Taka baza książek hipertekstowych, powiązanych ze sobą siecią linków, dałaby czytelnikowi niespotykaną dotąd swobodę poruszania się po literackim uniwersum. Innym zjawiskiem jest e-liberatura, czyli literatura tak mocno zespolona z formą, w której powstaje (czyli Internetem i wszystkimi jego narzędziami), że niemożliwe byłoby przetworzenie jej na inny nośnik. E-liberatura i hiperpowieść to jednak zjawiska wciąż w początkowej fazie rozwoju i jeżeli pojawią się na Forum UNESCO, to tylko jako możliwości w odległej perspektywie.


e-liberatura

hipertekst

strona organizatora

W ciągu tygodnia drugie dziecko zmarło we Włoszech. Powodem obu śmierci było kilkugodzinne pozostawienie ich w zaparkowanym na słońcu samochodzie.

Do drugiej tragedii doszło nieopodal Perugii. Tym razem ofiarą “roztargnienia” ojca był 11-miesięczny chłopczyk.