Wiadomości - Nasz Swiat
19
So, wrzesień

Władze Genui wydały kilka dni temu zakaz wywieszania prania w oknach i na balkonach na głównych ulicach miasta. Już niedługo w Genui zaginie nieodłączny element włoskiego krajobrazu, jakim jest wywieszone pranie w oknach włoskich domów.

Po raz pierwszy zakaz ten wprowadzono w stolicy Ligurii w 2001 roku z inicjatywy premiera Silvio Berlusconiego w związku z odbywającym się tam szczytem G8. Chodziło wówczas o to, jak tłumaczono, by światowi przywódcy zobaczyli godny wizerunek miasta. Zakazu tego wówczas nie przestrzegano, a w kamienicach w historycznym centrum pranie powiewało na sznurkach.

Tym razem władze miasta postanowiły wydać rozporządzenie, które obowiązywać będzie przez cały czas.

Niejasności budzi jednak zawarte w rozporządzeniu sformułowanie, że zakaz dotyczy głównych ulic. Mieszkańcy, jak podkreśla w sobotę dziennik "Corriere della Sera", chcieliby wiedzieć, o jakie ulice chodzi. O tym zdecyduje komendant straży miejskiej - wyjaśniła burmistrz Genui Marta Vincenzi.

Znana na całym świecie z filmu „Dolce vita Federico Felliniego via Veneto potrzebuje natychmiastowej deratyzacji. Luksusową ulicę Wiecznego Miasta opanowały szczury,które wychodzą na łowy nawet w biały dzień.

O nowych mieszkańcach Via Vittorio Veneto mógł przekonać się podczas nocnego spaceru radny miejski Antonio Stampete. W czasie przechadzki po ulicy przepełnionej najdroższymi butikami co krok natykał się na grupy szczurów, które nic sobie nie robiąc z ludzi maszerowały od śmietnika do śmietnika albo zaglądały na zaplecze restauracji i barów.

Via Vittorio Veneto została rozsławiona dzięki filowi „La Dolce Vita” Felliniego. W latach 60. i 70. XX wieku ulica stała się niezwykle popularna – założono na niej wiele eleganckich kawiarni i luksusowych sklepów. Obecnie ma na niej swoją siedzibę wiele najlepszych rzymskich hoteli. Przy Via Veneto znajduje się również Ambasada Stanów Zjednoczonych, Café de Paris (w bezpośrednim sąsiedztwie ambasady) oraz Harry's Bar, uwiecznione przez Federico Felliniego w filmie La Dolce Vita, będące jednocześnie miejscami chętnie odwiedzanymi przez rzymskich celebrytów.
(IAR)

W Cuccaro Vetere w Kampanii na południu Włoch od kilku dni śmieci zaczęły zbierać, zatrudnione przez władze misteczka osiołki. Z dwoma pojemnikami na torby na odpadki na grzbiecie zwierzę chodzi po starych wąskich uliczkach i kamiennych schodkach.

Zatrudnienie osiołków było pomysłem burmistrza Aldo Luongo, który zbieranie śmieci postanowił uczynić bardziej ekologicznym i wyeliminować pojazdy mechaniczne. Czworonóg znacznie lepiej sprawdza się zresztą w historycznym miasteczku na krętych, niewiele szerszych od niego uliczkach.

Osiołki stały się od razu ulubieńcami mieszkańców.

Wczoraj, o godzinie 8.00 rano w Grotach Watykańskich odbyła się msza św. celebrowana przez kapelana Izby Deputowanych, księdza Lorenzo Leuzzi dla ponad stu włoskich parlamentarzystów, wywodzących się z różnych partii politycznych.

Podczas homilii ksiądz Leuzzi mówił:
„Jan Paweł II poświęcił całe swe życie, zarówno wtedy, gdy miał siłę fizyczną, jak i wtedy, gdy cierpiał, ofiarując je Bogu"
"Dzisiaj, razem , zgodnie z odpowiedzialnością jaka na każdym spoczywa, możemy prosić Jana Pawła II o odwagę" -– podkreślił kapelan. (dw)

I tak dzięki sławnym imprezom, Bunga Bunga, z premierem Włoch i Ruby w rolach głównych, stał się musicalem, napisanym przez tajemniczego "Mariano Apicella", aby uczcić i zapamiętać wspaniałe noce w Arcore, jednej z posiadłości Silvio Berlusconiego.

 

embed video plugin powered by Union Development

„Zdjęcia z bunga-bunga są, są na rynku i kosztują fortunę. Na co najmniej jednym z nich Silvio Berlusconi został uwieczniony bez ubrania w otoczeniu kilku dziewcząt” – czytamy w dzisiejszym wydaniu włoskiego dziennika „Il Fatto Quottidiano”.

„Szef rządu wie o istnieniu tych fotografii i drży. Terroryzuje go myśl, że te kompromitujące go obrazy mogą zostać w każdej chwili opublikowane. Boi się prawie bardziej puszczenia tych fotek  w obieg, niż samego procesu” – pisze gazeta.

W artykule pt.: „Il Papi desnudo” (Nagi Papcio) zamieszczonym na stronie internetowej dziennika gazeta sugeruje, że kompromitujące zdjęcia nagiego premiera Włoch Silvio Berlusconiego, uwiecznionego telefonem komórkowym podczas lubieżnych zabaw, nazywanych ironicznie bunga-bunga, a organizowanych  w jego  rezydencji Arcore pod Mediolanem, mogą zostać opublikowane już jutro.

Dziennik dodaje, że zdjęcia potwierdziłyby zeznania niektórych świadków przesłuchiwanych podczas dochodzenia w sprawie prostytucji z udziałem nieletnich, do jakiej miało dochodzić w domu premiera. (dw)

Fot.: Zdjęcie artykułu „Il Papi desnudo” zamieszczonego na www.ilfattoquottidiano.it w dniu 4 lutego 2011.

W toku śledztwa, prowadzonego przez prokuraturę, w sprawie prostytucji, do jakiej miało dochodzić w domu premiera Silvio Berlusconiego odkryto, że uczestniczki „bunga bunga” były opłacane z tajnego konta – podał dziennik „La Reppublica”.

Dziennik powołując się na akta śledztwa podał, że w banku Monte Paschi di Siena znajduje się tajne konto premiera, z którego opłacano dziewczyny zapraszane do rezydencji Arcore premiera pod Mediolanem na zabawy nazywane przez media „bunga bunga”.

Księgowość „bunga bunga” prowadził osobisty księgowy Berlusconiego Giuseppe Spineli – pisze „La Reppublica”, a dziewczyny opłacała obecna radna Regionu Lombardii, była dentystka premiera. Zarejestrowano, że wypłacała ona z konta dziesiątki tysięcy euro, przeznaczonych na honorarium dla młodych kobiet, biorących udział w zabawach w Arcore.

Dziewczyny otrzymywały honorarium w wysokości od 2 do 9 tysiecy euro w kopertach, na zakończenie wieczoru.
27-letnia showgirl, Aleksandra Sorcinelli dostała z tajnego konta  w sumie 160 tysięcy euro.

Gazeta dodała, że z rachunku w Monte Paschi di Siena wykonywano też wiele innych operacji.

„La Reppublica” podaje, że lista osób opłacanych z tajnego konta Berlusconiego jest bardzo długa, widnieją na niej m.in. nazwiska m.in. Lele Mora i Emilio Fede - podejrzanych o nakłanianie do prostytucji.

D.W.