Wiadomości - Nasz Swiat
29
Śr, styczeń

Grupa zwolenników Gianfranco Fini przedstawiła Berlusconiemu niecodzienną propozycję.

"Nam potrzebna jest dymisja Berlusconiego - oświadczył szef grupy Finiego, Italo Bocchino - ale jesteśmy otwarci na ponowną nominację 72 godziny później". Pod warunkiem - dodał - że szef rządu przyjmie "nowy program gospodarczo-społeczny".

14 grudnia włoski parlament głosowć będzie nad wotum zaufania dla centroprawicowego rządu, osłabionego w wyniku rozłamu w koalicji, grupa polityków, którzy wraz z Finim wyszli z partii Lud Wolności. Fli apeluje nadal do premiera, by ustąpił ze stanowiska, i jednocześnie złożyła mu ofertę – podała PAP za agencją Ansa.

Włoska agencja Ansa poinformowała, że premier gotów jest przedyskutować z grupą Gianfranco Finiego program i nowy pakt wyborczy, ale absolutnie nie bierze pod uwagę możliwości ustąpienia ze stanowiska nawet na trzy doby.

1 na 2 mieszkańca UE ma nadwagę. Włosi jednak należą do najszczuplejszych w Europie.

Ponad 250 tysięcy mieszkańców UE ma problemy z otyłością lub nadwagą, czyli  1 mieszkaniec na 2 - wynika z najnowszego raportu Health at a Glance Europe 2010 opublikowanego przez OSCE.

Najwięcej grubasów mieszka w Wielkiej Brytanii (24,5% populacji).  Na drugim miejscu pod względem największej liczby otyłych mieszkańców plasuje się Irlandia i Malta.

Z kolei najmniej problemów z utrzymaniem prawidłowej wagi mają Włosi (9,9%), którzy plasują się na trzecim miejscu od końca. Szczuplejsi od nich są tylko Rumunii (7%)  i Szwajcarzy (8%). (dw)

Imigranci po raz kolejny na celowniku.

26 listopada w Brembate Sopra pod Bergamo wyszła z domu i do tej pory nie wróciła 13-letnia Yara Gambirasio. Pomimo natychmiastowych poszukiwań i użycia do tego wytresowanych psów, ślad za dziewczynką zaginął... do sobotniego wieczoru.

W sobotę wieczorem podano, że na pokładzie statku płynącego do Tangeru policja zatrzymała w związku z tą sprawą pracującego w Brembate Marokańczyka. Aresztowania dokonano na podstawie podsłuchu rozmowy telefonicznej mężczyzny, podczas której podobno wypowiedział słowa: «Niech Allah mi przebaczy, ale ja jej nie zabiłem».

Po aresztowaniu imigranta, który od wielu lat pracuje legalnie we Włoszech, na ulicach 8 tys. miasteczka pojawiły się transparenty: „Marokańczycy precz z Bergamo!”, „Dajcie go nam na rynek” i „Oko za oko, ząb za ząb”. Warto zaznaczyć, że w liczącej milion mieszkańców prowincji zamieszkuje ponad 130 tys. cudzoziemców, a co najmniej 25 tys. przebywa tu nielegalnie.

Co ciekawe, we wtorek okazało się, że zatrzymany Marokańczyk jest niewinny, ponieważ słowa, które wypowiedział przez telefon zostały źle przetłumaczone.

Wiele stron włoskich gazet poświęca się także sprawie innego Marokańczyka, który w niedzielę, będąc pod wpływem narkotyków, wjechał w Lamezia Terme w grupę rowerzystów (siedem ofiar śmiertelnych).

Ta masakra na jednej z dróg Kalabrii wywołala także reakcje o wyraźnym ksenofobicznym zabarwieniu. Marokańska społeczność z miasta Lamezia Terme w Kalabrii, w pobliżu którego wydarzył się tragiczny wypadek samochodowy, zapewniła rodziny zabitych, że razem z nimi opłakuje ich śmierć i poprosiła, aby nie oceniać jej po czynie jednego człowieka. Natomiast przed domem aresztowanego stoi patrol policyjny, aby nie dopuścić do ewentualnych ataków samosądu.

- Mamy już tak wielu przestępców w kraju, że nie musimy ich importować - powiedział senator Ligi Piergiorgio Stiffoni. Zaapelował: "Odeślijmy ich do domów". Dwie tragedie we Włoszech doprowadziły w ostatnich dniach do wzrostu nietolerancji wobec imigrantów, zwłaszcza do Marokańczyków.

Deputowany Matteo Salvini z tego samego ugrupowania oświadczył, że można stwierdzić istnienie związku między imigracją a przestępczością w codziennych kronikach policyjnych.
- Niekontrolowana imigracja przyniosła szkody - stwierdził Salvini krytykując wszystkie te środowiska, które twierdzą, że „we Włoszech jest miejsce dla wszystkich”.

Wywodzący się również z Ligi Północnej minister spraw wewnętrznych Roberto Maroni oświadczył w wywiadzie radiowym, że nie można wyciągać zbyt daleko idących wniosków z tych incydentów. (mam)

Według najnowszego rankingu włoskich prowincji, przygotowanego przez  dziennik „Il Sole 24 ore”, najlepiej się mieszka, pod względem jakości życia, w regionie Górnej Adygi - w prowincji Bolzano (637 pkt.) oraz w Trydnecie (636 pkt.). Na ostatnim miejscu w tegorocznym rankingu uplasował się Neapol, ze znanego wszystkim powodu, jakim są problemy ze śmieciami w tym regionie.

W rankingu brane były pod uwagę: stopa życiowa, sytuacja na rynku pracy, środowisko i służba zdrowia, bezpieczeństwo publiczne oraz rozrywka i sport.

We wszystkich kategoriach króluje północ kraju, a daleko w tyle jest południe Półwyspu Apenińskiego.

Bolzano króluje pod względem nieistniejącego tam bezrobocia, bezpieczeństwa publicznego oraz ochrony środowiska i zdrowia. W Neapolu natomiast pracuje tylko 41 procent osób w wieku od 25 do 34 lat, a inflacja sięga ponad 2%. (am)

Czy Ganni Versace został zabity przez odrzuconego kochanka, czy mafię?

15 lipca 1997 roku Gianni Versace wracał z przechadzki po Ocean Drive w Miami. Król mody został zastrzelony przed swoim domem. Andrew Cunanan, który zabił Versacego, zginął już kilka dni później. Policja ustaliła, że Cunanan zastrzelił się przy użyciu tej samej broni, z której zabił Versace. Jako motyw zbrodni podano zazdrość byłego kochanka, odrzuconego przez Versacego.

Okazuje się jednak, że prawda jest inna. Jak pisze w swojej książce "Metastasi" były członek mafii kalabryjskiej Giuseppe Di Bella, który od dłuższego czasu współpracuje z policją jako informator, Versace został zabity przez płatnego mordercę, wynajętego przez kalabryjską zorganizowaną grupę przestępczą ‘Ndrangheta.

Di Bella wyjawił, że Versace zginął, bo nie spłacał długów mafii i był "praczką" mafii. Na polecenie "ojca chrzestnego" kalabryjskiej 'Ndranghety, Paolo de Stefano, Versace wprowadzał do legalnego obiegu pieniądze z przestępstw.

- To były „rzeki pieniędzy" z handlu narkotykami, wymuszeń, haraczy, wyłudzeń kredytów - opowiada Di Bella. - Do ich prania służyły bary, restauracje, a także czyste firmy jak imperium Versacego - dodał eks-mafioso. Możliwe, że król mody winny był mafii pieniądze i ich nie oddawał. Dlatego "ojcowie chrzestni" ‘Ndranghety wydali na niego wyrok śmierci.

W związku z doniesieniami opisanymi przez Di Bellę, departament do walki z mafią rzymskiej policji wszczął postępowanie. Policja podkreśla, że informacje uzyskiwane od niego w przeszłości zawsze się potwierdzały. Rodzina Gianniego Versace określiła z kolei jego informacje jako "fałszywe i przynoszące mu wstyd". Zapowiada też, że wystąpi do sądu w obronie dobrego imienia Versacego i pamięci o nim.(am)

A miało być tak pięknie. 17-letnia Włoszka miała nadzieję, że w domu ciotki w Rzymie znajdzie wreszcie upragniony spokój i szczęście.

Dziewczyna, córka narkomanów, sporą część młodego życia spędziła w różnych domach opieki społecznej.

Udało jej się uprosić możliwość zamieszkania z ciotką.

Zamiast spokoju w domu kobiety czekało ją piekło. Ciotka, również narkomanka, sprzedała ją swojemu dostawcy,  aby spłacić dług za działkę kokainy.

Prokurator żąda 10 lat pozbawienia wolności dla Franco Pappalardo, który zgwałcił dziewczynę.

Pappalardo czekał na swoja ofiarę w domu ciotki. Kobieta zmusiła dziewczynę do rozebrania się i zaspokojenia seksualnych żądań mężczyzny.

Sprawa wyszła na jaw, po tym jak ofiara zwierzyła się siostrze zakonnej o doznanej przemocy.

Ciotka nie żyje. Gwałciciela, notowanego w kartotekach policyjnych, dziewczyna rozpoznała na zdjęciach.

Natychmiast został aresztowany. (dw)

Wczoraj rano na drodze krajowej w Lamezia Terme, 21-letni imigrant z Maroka, wpadł samochodem marki Mercedes w grupę rowerzystów, zabijając siedmiu z nich. Trzy osoby zostało ciężko ranne.

Wszystkie ofiary to członkowie klubu sportowego w wieku od 35 do 58 lat.

Mężczyzna w czasie zatrzymania był pod wpływem narkotyków i nie miał prawa jazdy. Według informacji, które podały włoskie media, zostało mu odebrane przed kilkoma miesiącami.
Dzisiaj okazało się jednak, że prawo jazdy Marokańczyka zostało znalezione w domu jego siostry w Gizzeria.

Po 24 godzinach od tragedii, na miejscu tragicznego wypadku zostało złożonych do tej pory kilkadziesiąt bukietów kwiatów. (am)

Więcej artykułów…