Wiadomości - Nasz Swiat
20
N, wrzesień

Wracający z letnich wakacji David Beckham, zapytany przez dziennikarzy jak spędził urlop, odpowiedział, że wspaniale. Gwiazdor światowego futbolu powiedział, że jest fanem budowania obiektów z klocków Lego, a w czasie pobytu we Włoszech skonstruował makietę najsłynniejszego meczetu świata „Taj Mahal”.

Opublikowanie tej wiadomości sprawiło, że w ciągu jednego dnia sprzedaż tej skomplikowanej układanki Lego wzrosła o 663%. W podziękowaniu za podbicie sprzedaży, zarząd Lego zaprosił Beckhama do swojej siedziby. Władze firmy chcą zapoznać fana swoich wyrobów z historią i dokonaniami przedsiębiorstwa, oraz procesem produkcyjnym.

Firma Lego została założona przez Ole Kirk’a Christiansen’a w duńskiej miejscowości Billund w 1932 roku jako zakład stolarski. Do roku 1940 Lego produkowało klocki drewniane. W latach 1940 -1949 drewno zastąpił plastik. W 1949 roku zaczęto produkcję znanych obecnie klocków „zębatych”, które do dzisiaj podbijają świat.

Obecnie Lego rozszerza swój proces produkcji o inne formy rozrywki takie jak film i gry komputerowe. (dw)

Burmistrzowie włoskich miast apelują do mieszkańców o przykręcanie kaloryferów. Swój apel argumentują tym, że temperatura powyżej 18 stopni Celsjusza szkodzi zdrowiu i środowisku.

We Florencji zarządzono, że temperatura w domach nie może przekraczać 18 stopni Celsjusza, a w biurach - 17 stopni. W Prato natomiast ogrzewanie można włączać na 10 godzin dziennie, a temperatura nie może przekraczać 19 stopni. Tyle też może być w urzędach w Udine, gdzie kontrolerzy z magistratu mają sprawdzać, czy przepisy te są przestrzegane – podała PAP.
W wielu miastach Sycylii nie można ogrzewać mieszkań w godzinach nocnych, ale jak to bywa przepisy są po to, by je łamać. Dlatego też są one masowo łamane.

Za wprowadzeniem nowych rozporządzeń dotyczących ogrzewania są obrońcy ochrony środowiska, którzy apelują o następne, by - jak mówią - walczyć ze zjawiskiem "domów i urzędów rozgrzanych jak piece". Według nich w ten sposób ograniczona zostanie emisja szkodliwych substancji do środowiska.

Do całej akcji włączyli się także lekarze, którzy przestrzegają przed skutkami zanieczyszczenia powietrza w okresie grzewczym i przebywania w zbyt rozgrzanych pomieszczeniach. Podkreślają, że temperatura w domach powinna sięgać najwyżej 18-19 stopni Celsjusza. Temperatura powyżej 24 stopni, ostrzegają lekarze, sprzyja rozwijaniu się astmy oskrzelowej i infekcji, zwłaszcza u dzieci.

Wśród rad, jakie można znaleźć na łamach włoskich gazet, jest to, by ubierać się w domu "na cebulkę" oraz by wyłączać ogrzewanie w nocy albo obniżyć wtedy temperaturę do 16 stopni Celsjusza.

17 listopada w godzinach popołudniowych w mieście Casal di Principe, policji udało się, po 14 latach poszukiwań, złapać bossa najgroźniejszego klanu neapolitańskiej kamorry - Casalesi - Antonio Iovinego, zwanego 'O' Ninno' (bambino). Iovino był na liście 30 najgroźniejszych mafiosów.

Antonio Iovine został zaocznie skazany na dożywocie podczas wielkiego procesu mafiosów z klanu Casalesi w 2008 roku. Uważany był za "bossa-menedżera" kamorry, a kontrolował między innymi biznes wywozu i utylizacji śmieci, co od lat jest specjalnością neapolitańskiej mafii.

Przestępcza działalność Iovinego została opisana w głośnej książce "Gomorra" Roberto Saviano. Jej autor na wiadomość o zatrzymaniu bossa powiedział, że to "fundamentalny krok w zwalczaniu przestępczości zorganizowanej".

"To piękny dzień dla walki z mafią" - oświadczył minister spraw wewnętrznych Roberto Maroni.

Minister sprawiedliwości Angelino Alfano zapowiedział, że natychmiast podpisze dekret o umieszczeniu Iovinego w warunkach zaostrzonego rygoru więziennego, przeznaczonego dla mafiosów.
(pap.pl) am

Dzisiaj pod hasłem „No Gelmini Day” w całych Włoszech protestują uczniowie szkół średnich i studenci przeciwko decyzji o wprowadzeniu drastycznych  cięć budżetowych,  nowej reformie szkolnictwa i projekcie nowej ustawy  o kształceniu akademickim podpisanymi przez ministra edukacji Marię-Stellę Gelmini.


Studenci i uczniowie protestują w sumie w 90 włoskich miastach. W Rzymie i Mediolanie z już od godzin porannych ruch w mieście jest sparaliżowany.

W Wiecznym Mieście żacy domagają się również ustąpienia ze stanowiska burmistrza Rzymu, Gianniego Alemmano. (daw)

 

Pomimo tego, że na początku września postanowiono zrezygnować ze skanerów ciała na włoskich lotniskach, już niedługo rozpocznie się druga faza tego eksperymentu.

Warto przypomnieć, że skanery pojawiły się na lotniskach na początku 2010 roku. Pomimo, że poddanie się ich kontroli nie było obowiązkowe, eksperci uznali, że są często zawodne  i znacznie wydłużają kontrole.

Po zakończoniu pierwszego etapu eksperymentu, który okazał się fiaskiem, międzyministerialny komitet do spraw bezpieczeństwa lotniczego podjął decyzję o rozpoczęciu od przyszłego roku drugiej fazy. Tym razem przez trzy miesiące testom mają zostać poddane takie same maszyny, jakie działają w Stanach Zjednoczonych. Jak wyjaśniono, spełniają one wymogi ochrony prywatności.

Nowe skanery zainstalowane zostaną na rzymskim Fiumicino, mediolańskiej Malpensie i w Wenecji.(mam)

17 listopada we Włoszech obchodzono Dzień Czarnego Kota, którego inicjatorem  jest Krajowe Stowarzyszenie Obrońców Zwierząt (AIDAA).

Dlaczego 17 listopada?
Data 17 listopada nie jest przypadkowa. Po pierwsze, jest bliska 1 listopadowi, kiedy czarne koty są szczególnie narażone na śmierć z rąk satanistów dokonujących swoich mrocznych obrzędów w Halowe'en. Po drugie, liczba 17 też, według Włochów, jest bardzo pechowa. Głównym hasłem tegorocznej, piątej z kolei edycji było: „Wszyscy razem przeciwko zabobonom".

Włosi uważają, że czarny kot przynosi nieszczęście, albo przynajmniej pecha. Wiele osób nie poprzestaje na przesądach. Stowarzyszenie Obrońców Zwierząt twierdzi, że w ubiegłym roku trzydzieści tysięcy kotów straciło życie z rąk ludzi, którzy chcieli się na nich zemścić za swoje niepowodzenia. Prezes AIDAA Lorenzo Croce powiedział, że niestety dziś jeszcze piętnaście milionów Włochów uważa, iż czarny kot przynosi pecha.

Wszystkie inicjatywy, mające na celu ochronę czarnego kota rozpoczną się 21 listopada i trwać będą do końca miesiąca. (mam)

 

Chwila oddechu dla rodzin, które kupiły mieszkanie na kredyt we Włoszech i popadły w tarapaty finansowe.

Rzym -  Od dzisiaj, kto kupił mieszkanie na kredyt, może wystpić do banku o zatrzymanie na pewien okres spłaty rat.

Możliwość tę stworzono w oparciu o Fundusz Solidarności ustanowiony przez ministerstwo gospodarki. Jednak jak podkreślają opiniotwórcy, zainteresowani tą inicjatywą kredytobiorcy nie powinni zwlekać ze złożeniem do banku wniosku, gdyż przewidziane w funduszu 20 tys. euro, na pewno nie wystarczy udzielenie pomocy wszystkim zainteresowanym.

Stop tylko dla właścicieli „prima casa

Prawo do złożenia wniosku o zatrzymanie spłaty rat kredytowych mają rodziny, które kupiły tzw. pierwszy dom (prima casa) i które popadły w problemy finansowe np. z powodu utraty pracy lub innego, niespodziewanego wydarzenia, które poważnie wpłynęło na zmniejszenie dochodów.

Stop w spłacie rat na 18 miesięcy

O zastopowanie spłaty kredytu, na okres maksymalnie 18 miesięcy, mogą wystąpić ci, którzy wzięli kredyt do 250 tys. euro i których dochody nie przekraczają sumy 30 tys. euro wg wskaźnika Isee, który bierze pod uwagę całkowite dochody rodziny.

Codacons protestuje
Włoskie Stowarzyszenie ds. ochrony praw konsumenckich (Codacons) ocenia ministerialną inicjatywę jako “kpinę”, gdyż tylko nieznaczna część z 530 tys. rodzin, które nie radzi sobie ze spłatą kredytu, będzie miała możliwość skorzystania z pomocy oferowanej przez Fundusz Solidarności. (daw)