Wiadomości - Nasz Swiat
18
N, sierpień

Pomimo manifestacji kobiet przeciwko wprowadzeniu zakazu noszenia skąpych ubrań w Castellmmare di Stabbia, w poniedziałek (1 listopada) władze miasta wprowadziły nowe zasady, zgodnie z którymi każda kobieta, która założy zbyt krótką spódniczkę czy bluzkę ze zbyt głębokim dekoltem, musi się odtąd liczyć z grzywną w wysokości od 25 do nawet 500 euro.

Zdaniem burmistrza Luigiego Bobbia, nowe prawo "przywróci wzorce godnego zachowania w mieście oraz poprawi relacje między jego mieszkańcami" i zmieni Castellammare di Stabia w "cywilizowane" miejsce.
Wprowadzony w poniedziałek zakaz to efekt nadania burmistrzom przez rząd Silvia Berlusconiego większych uprawnień, by mogli działać na rzecz poprawy porządku publicznego.

Czytaj także:
Zakaz noszenia minispódniczek i wielkich dekoltów
Demonstracja kobiet przeciwko zakazowi w Castellammare di Stabia

Frywolne przyjęcia w domu szefa rządu.

"Bunga-bunga" – w taki sposób nazwała erotyczne uczty w posiadłości Silvia Berlusconiego w Arcore przesłuchiwana w mediolańskiej prokuraturze marokańska imigrantka Ruby. Miały być wzorowane na erotycznych zabawach o tej samej nazwie, które urządza w swoich haremach libijski dyktator Muammar Kaddafi.

Ruby powoływała się na znajomość z premierem Włoch już przed kilkoma miesiącami, kiedy aresztowano ją pod zarzutem kradzieży. Opowiedziała o kolacjach w Arcore z udziałem m.in. gwiazdek telewizyjnych i prostytutek, które były sowicie wynagradzane. Jak twierdzi, w ciągu trzech miesięcy za udział w ucztach sama otrzymała od Berlusconiego wiele drogich prezentów oraz 150 tys. euro. - Nie uprawiałam z nim seksu - zapewnia Marokanka.

Ponadto Ruby, która nie ma jeszcze 18 lat, dowodzi, że kłamała na temat swego wieku, więc domniemanym stręczycielom nie powinno się zarzucać werbowania niepełnoletniej nastolatki. - Wyglądała na co najmniej 25 lat - zeznał jeden ze świadków.

Wedle jednej z hipotez prokuratury pośrednikami w zatrudnianiu prostytutek mieli być Emilio Fede, szef dziennika stacji telewizyjnej Rete 4, impresario Dario Mora, znany jako Lele Mora oraz dentystka premiera Nicole Minetti. "Nie znam jej", "Nie będę komentować", "To oszczerstwo" - odpowiadali wczoraj na pytania mediów.

Adwokaci szefa rządu twierdzą, że nie ma on nic wspólnego z tą sprawą, którą z kolei niechętna Berlusconiemu prasa określa jako następny skandal obyczajowy, w jaki może on być zamieszany.

57-letni mężczyzna po zwykłym kichnięciu zmarł w szpitalu w Modenie w rezultacie krwotoku w klatce piersiowej. Według żony zmarłego, jego śmierć jest wynikiem zaniedbania lekarskiego.

Po raz pierwszy mężczyzna przyjechał na pogotowie 1 października, narzekając na silny ból w klatce piersiowej. Lekarze jednak nie stwierdzili u niego żadnej nieprawidłowości i odesłali do domu.

10 października stan zdrowia Ruggero Benedetti nagle pogarsza się. Dopiero wtedy lekarze pogotowia polikliniki w Modenie decydują się na wykonanie tomografii komputerowej, której wynik okazuje się nieprawdopodobny: jedno kichnięcie spowodowało pęknięcie żebra, które perforowało płuco.

Okazało się, że w jego klatce piersiowej doszło do krwotoku. Zmarł po 10 dniach pobytu w szpitalu.
Żona zmarłego zarzuca lekarzom, że nie zajęli się jej mężem tak, jak trzeba, gdy zgłosił się po raz pierwszy, mówiąc, że odczuwa silny ból. Już wtedy, argumentuje wdowa, należało przeprowadzić szczegółowe badania z rezonansem magnetycznym włącznie.(mam)

 

Jesteś stolarzem, piekarzem, cukiernikiem, krawcem, fryzjerem, czy kucharzem i poszukujesz pracy? Masz szansę znaleźć ją we Włoszech!

Z raportu Krajowej Izby Rzemiosła wynika, że w tym roku ponad jedna czwarta oferowanych przez pracodawców miejsc pracy pozostanie wolna.
Okazuje się, że na 550 tys. miejsc pracy utworzonych w tym roku, a w rzemiośle ponad 140 tys. nie znajdzie chętnych .

W tysiącach piekarni poszukuje się personelu bezskutecznie. Sytuacja nie wygląda lepiej także w salonach piękności oraz zakładach fryzjerskich oraz pracowniach krawieckich.

Jednym z najbardziej poszukiwanych rzemieślników we Włoszech jest stolarz. Nieobsadzonych pozostało też 13 procent z 27 tysięcy miejsc pracy dla murarzy.

Szansę na znalezienie pracy w Italii mają również barmani oraz kelnerzy. Około 15 procent miejsc czeka na kandydatów.

W związku z chęcią wprowadzenia przez burmistrza Castellammare di Stabia zakazu zabranijącego noszenia minispódniczek, dużych dekoltów i spodni biodrówek, w poniedziałek wieczorem kilkadziesiąt kobiet protestowało przeciw jego wprowadzeniu na ulicach portowego miasteczka.

Czytaj także: Zakaz noszenia minispódniczek i wielkich dekoltów

Burmistrz Luigi Bobbito chce zakazać noszenia krótkich spódniczek i innego rodzaju garderoby, która zbytnio - jego zdaniem - odsłania kobiece ciało i narusza powszechne poczucie przyzwoitości. Za złamanie zakazu ma grozić surowa kara: grzywna w wysokości nawet 500 euro.
Co ciekawe, podczas demonstracji, burmistrz schronił się w ratuszu za kordonem policji.

Burmistrz Castellammare di Stabia, miasteczka leżącego nieopodal Neapolu wydał niecodzienny nakaz. Zakazuje on wychodzenia na ulice w minispódniczkach, z dużym dekoltem i spodniach biodrówkach.

Dla osób, które lubią wylegiwać się na słońcu w miejscach publicznych, zostanie wprowadzony mandat w wysokości od 25 do 500 euro. Kara nie ominie także bluźnierców oraz osób grających w piłkę w miejscach do tego nie przystosowanych.

Nowe rozporządzenie zostało przygotowane przez asesora ds. bezpieczeństwa, a głosowanie nad jego przyjęciem odbędzie się na kolejnym posiedzeniu Rady Miasta. (ma)

Od kilkunastu dni w okolicach Neapolu dochodzi do starć ludności z policjantami, których powodem jest lokalizacja następnego wysypiska śmieci.
Stolicą konfliktu stało się miasteczko Terzigno. To właśnie tutaj ma powstać największe składowisko śmieci w Europie.

Każdego dnia mieszkańcy tej okolicy blokują drogę, którą jeżdżą śmieciarki. Policjanci, patrolujący ten teren, zostają nagminnie obrzucani butelkami i ładunkami wybuchowymi domowej roboty. Policja odpowiada gazem łzawiącym, by doprowadzić do rozproszenia nacierającego tłumu.
Protest przybiera także spektakularne formy. Kobiety klęczą na drodze trzymając w rękach różańce, pojawiły się również transparenty z napisem: "Matko Boża, zatrzymaj śmieci, jak zatrzymałaś lawę wulkanu".

Ogromne trudności z wywozem odpadków, a także częste ataki na śmieciarki i ich podpalanie, coraz bardziej utrudniają sytuację w samym Neapolu i na przedmieściach. Na ulicach leży tam około 1000 ton niewywiezionych śmieci.

Zaniepokojenie sytuacją w Kampanii wyraziła dzisiaj rano Komisja Europejska, apelując do władz w Rzymie o jak najszybsze podjęcie stosownych działań.

W związku z tym, w godzinach popołudniowych odbyło się nadzwyczajne posiedzenie sztabu kryzysowego w sprawie rozruchów w Kampanii, podczas których Silvio Berlusconi zapowiedział, że w przeciągu 10 dni dojdzie do rozwiązania kolejnego kryzysu śmieciowego.
Podczas posiedzenia postanowiono, że Obrona Cywilna przejmie kontrolę nad wysypiskiem w Terzigno, gdzie koncentrują się protesty ludności.

Ponadto rząd zapowiedział wyasygnowanie funduszy na rekompensaty dla miejscowości, w których znajdują się lub zostaną utworzone wysypiska. Terzigno otrzyma 14 milionów euro na naprawę środowiska. (mam)