Jacek Stachursky: „Niech moc będzie z wami zawsze i wszędzie” - Nasz Swiat
11
Cz, sierpień

Nasze sprawy

11 marca w Bar Kabar w Ostia Lido odbędzie się recital Jacka Stachursky-ego. Kilka dni temu, artysta był gościem specjalnym audycji dla Polaków we Włoszech i na całym świecie M&M Music From Poland.

Jacek Stachursky przybędzie do Włoch już po raz trzeci, ale tak naprawdę jego przygoda z muzyką rozpoczęła się właśnie od ziemi włoskiej, kiedy to przyjechał tutaj „jako turysta” a wyjechał, jak mówi: „z jedną z najlepszych płyt polskiej muzyki dyskotekowej, jaka w ogóle się kiedykolwiek pojawiła na polskim rynku”.Kilka lat temu w Bellaggio nagrał teledysk do utworu „Z każdym twym oddechem”, który potem przyniósł mu nagrodę Bursztynowego Słowika. Jak pokazuje historia, może i przy najbliższym pobycie Stachursky-ego w Rzymie wydarzy się znowu coś szczególnego (11 marca)?
- Przede wszystkim spotkam się jak już mi doniesiono z przepięknymi Polkami i będę miał okazje zaśpiewać – twierdzi Jacek Stachursky - To jest coś, czego oczekuje każdy artysta, a do tego na ziemi włoskiej i to w takim miejscu, i z taką publicznością. W tej sytuacji mam już wszystko czego bym, chciał.

Stachursky bardzo często występuje dla Polonii na całym świecie. Nie zauważył jednak znacznych różnic pomiędzy Polonusami w różnych krajach.
- Polonia na całym świecie reaguje bardzo emocjonalnie na każdy „przyjazd” polskości – przyznaje piosenkarz -  Ostatnio byłem w Stanach Zjednoczonych i Kanadzie, gdzie zaskoczyła mnie wylewność i bezpośrednie podejście do każdej formy prezentacji polskiej muzyki i artysty.

Występy zagraniczne według Jacka są zupełnie czymś innym, niż te krajowe.
- W kraju nie zwraca się większej uwagi na podejście publiczności, ale będąc w miejscach (za granicą, przyp. red.), gdzie występuje się pierwszy raz, ludzie podkreślają więź i starają się przekonać mnie, że jestem dla nich kimś wyjątkowym, i że nie zapomnę tego spotkania do końca życia – mówi Stachursky - w związku z tym, to automatycznie przekłada się na moje zachowanie i występy.

Piosenkarz jest patriotą z krwi i kości. Podczas rozmowy z Mariuszem Dziwińskim przyznaje, że: "Polska muzyka jest najpiękniejszą muzyką jaką można sobie wyobrazić. Jestem dumny z tego, że śpiewam w języku polskim i spotykam ludzi na całym świecie, którzy to doceniają” i dodaje „Polonia jest pod tym względem wyjątkowa”.

Bardzo ważne dla niego jest tworzenie przebojów, ponieważ to właśnie one towarzyszą ludziom, którzy „powracają do nich w różnych momentach życia. Nawet po latach”.
- Ja jestem osobą drugorzędną w tym wszystkim. Ludzie przychodzą na moje występy dla piosenek i aby być razem ze sobą, by wspólnie przeżyć czas, a w związku z tym, że Jacek Stachursky jest tym elementem, który może ich łączyć i wygenerować chęć spotkania się, dopinguje nas wszystkich do tego by się spotkać - kontynuuje.

Na piosenkach Stachursky-ego wychowało się już wiele pokoleń i to dodaje artyście potęgi i radości jego egzystencji na scenie.
- Na tym polega historia i sens muzyki. Z pokolenia na pokolenie ludzie przeżywają te same wspaniałe chwile podczas słuchania piosenek jednego lub wielu wykonawców – mówi Jacek i dodaje - Na tym polega w ogóle sens istnienia artysty, aby do swoich sympatyków z jednego okresu dołączali kolejni.

Inspiracje do pisania tekstów oraz muzyki Jacek Stachursky bierze z życia, które „wypisuje najlepsze momenty i inspiracje jakie tylko można sobie wyobrazić”. Jednak główną inspiracją są kobiety, „przede wszystkim te, które spotykam w moim życiu”.

W  chwili obecnej artysta pracuje nad kolejną płytą. Podczas rozmowy z Dziwińskim, Stachursky odkrył przed słuchaczami rąbek tajemnicy.
- Dwa tygodnie temu skończyliśmy nagrywać piosenkę, która według nas może stać się przebojem. Jej tytuł brzmi „Something about you”.

Anna Malczewska