Rekordowo niewielu Polaków za granicą poszło do urn. Dlaczego? - Nasz Swiat
15
N, grudzień

Nasze sprawy

Rekordowo niska liczba Polaków za granicą zgłosiła chęć udziału w tegorocznych wyborach parlamentarnych – zaledwie 133 tysiące. To dużo mniej, niż 4 lata temu – wówczas za granicą głosowało 190 tys. osób. Podczas zaś zeszłorocznych wyborów prezydenckich, udział w wyborach wzięło 200 tys. Polaków.

17 proc. z  wszystkich, którzy się zarejestrowali (niecałe 23 tys. osób) zgłosiło się do głosowania korespondencyjnego. W niektórych krajach, jak np. we Włoszech, wielu wyborców nie było w stanie odesłać kart do głosowania na czas, a tym samy wziąć udziału w głosowaniu,   bo otrzymało pakiety wyborcze zbyt późno.

Czytaj: Skandal! Polacy we Włoszech nie są zainteresowani wyborami w Polsce

Wyborami zainteresowani są Polacy na Wyspach i USA
Najwięcej wyborców zarejestrowało się na Wyspach i w Stanach Zjednoczonych:
13 tys.  w Londynie
12 tys. w  Chicago
8 tys. w Nowym Jorku
6 tys. w Dublinie

Skandalicznie niskie zainteresowanie wśród Polonii włoskiej
Tylko ok. 3 tys. Polaków ze 110 tysięcy na stałe przebywających we Włoszech,  zarejestrowało się do udziału w wyborach.

Dlaczego Polacy za granicą nie są zainteresowani wyborami?
Niskie  zainteresowanie Polonusów tegorocznymi wyborami parlamentarnymi może wynikać z faktu, iż uważają je oni za mniej przełomowe,  niż te sprzed czterech lat – uważa MSZ.

Zdaniem wielu obserwatorów  do urn nie poszło wielu Polaków, którzy wyemigrowali po wejściu Polski do UE, gdyż prawdopodobnie po osiedleniu się na stałe za granicą mniej wagi przykładają do spraw krajowych.

D.W.